sobota, 22 lutego 2020

Starcie pod Domanami: i bez drzewka

Dzisiaj druga wersja litewskiej husarii pod księciem Połubińskim spod Doman z 1655 roku. Tym razem legendarni jeźdźcy staną do walki po rajtarsku, czyli bez drzewek…, czyli bez słynnych husarskich kopii. Podobnie, jak ostatnio, obie podstawki pomalowałem z dużą przewagą koloru czerwonego, co nadaje im dość spójnego charakteru. Do kompletu dodałem jeszcze dwóch rannych husarzy, którzy posłużą jako znaczniki strat (oby jak najrzadziej!). 


Today, once more Lithuanian winged hussars from Domany clash on 1655. This time I painted them without long lances – this is an option available in the skirmish list. So in other words, winged hussars will ride and fight in reiter style. Both bases, similarly to version with lances, were painted with dominant red color. On top of it there is an addition – wounded hussars that will be used as casualty markers (hope not too often!). 


Rodzina sprawiła mi ostatnio przyjemny prezent – książkę Radosława Sikory pt. Husaria. Czytam sobie ją powoli, myśląc jednocześnie jakich wskazówek mogę użyć przy malowaniu husarii. A choć to dość rzadka formacja, nigdy nie wiadomo, kiedy trafi na warsztat. W przypadku figurek prezentowanych w dzisiejszym wpisie, zastosowałem jeden zapis na temat skrzydeł. Jedna z teorii mówi, że pojedyncze skrzydło po lewej stronie jeźdźca, w dodatku przechylone, służyło jako dodatkowa ochrona przed ciosami. Dlatego właśnie jeden z konnych jest przygotowany w ten sposób.


Recently my family presented me a great gift – Radosław Sikora book about Winged Hussars. I have been reading it and in the same time looking for the tips I could use while painting this formation. In case of one of the riders I introduced a single, leaning wing. As I read in the book, it was meant to be used as additional protection. 


Projekt Domany już coraz bliżej mety. Została dosłownie para podstawek i podjazd będzie gotowy do walki, a ja – gotowy do innych tematów. Mam tylko nadzieję, że uda mi się utrzymać odpowiednie tempo na finiszu i całość uda zamknąć się jeszcze w tym tygodniu. 


Kniaz Polubinski skirmish force from Domany is nearly completed. There are literally two bases to paint and whole vanguard will be ready to fight. It also means I will be ready to switch to other painting topics. I hope I will keep the pace and complete Domany winter adventure by the end February.

5 komentarzy:

Pepe pisze...

Z drzewkami, bez drzewek - bez znaczenia i tak są świetni.
Trzymam kciuki za utrzymanie tempa!!!

Michal DwarfCrypt pisze...

Ponownie chylę czoła!

szeperd pisze...

Dzięki piękne. Tempo, muszę powiedzieć, utrzymane. Dzisiaj znowu kolejne postępy z projektem.

robson pisze...

Tam już chyba niewiele zostało? Świetna robota jak zwykle ;-)

szeperd pisze...

Dzięki Rob! Faktycznie niewiele zostało. De facto jest tak dobrze, że te dwie brakujące podstawki są gotowe w 75%, więc zakładam, że wpis będzie koło środy.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS