czwartek, 23 września 2021

Czarne płaszcze / rajtaria najemna, wielkość S

Zapewne słyszeliście, że zapowiedziano drugą edycję Ogniem i Mieczem. O podstawowych zmianach w grze opowiada sam Sosna na swoim kanale "Okiem Sosny" na YouTube. De facto OiM 2.0 będzie nową grą, pod tą samą nazwą. Dlaczego? Zmianie ulegnie organizacja jednostek (cale),  kompozycja oddziałów, struktura tury i armii ale, co ciekawe, zachowane zostaną typowe dla OiM'a rozkazy, dysproporcje PS, reakcje na ruchy przeciwnika czy formacje (jak batalia).

W ramach przygotowań do listopadowego startu kampanii na Wspieram.to/KS, Wargamer organizuje turniej wersji beta nowych zasad na nadchodzących Polach Chwały. Dlatego, jako łasy na nowe zasady człowiek, dbający o tradycję corocznego grania w niepołomickim zamku, oczywiście się zapisałem.

Turniej odbywać się będzie na poziomie Podjazd, czyli poziomie wprowadzającym. Docelowo turnieje mają być rozgrywane dywizjami. Kiedy tylko otrzymałem od organizatorów pakiet zasad, sprawdziłem czy to, co zostawiłem sobie do Zgrupowania, będzie wystarczało. Nowe podjazdy objętością przypominają właśnie Zgrupowanie. Na stole gra zwykle 3 do 8 jednostek (zwykle 4-6), zorganizowanych w oddziały o wielkościach S, M, L i XL. Jak jajka w sklepie. Najmniejszy oddział S-ka to 2x2 bazy kawalerii i 2x3 bazy piechoty. Im większy oddział, tym szerszy front.







Poza średnimi działami, wozami z zaopatrzeniem i regimentem piechoty starego typu, do gry na poziomie Podjazdu pozostały mi:

- oddział rajtarii,

-  2 regimenty piechoty (jeden najemnej, drugi krajowej (Kalmar regemente))

- dowódcy,

- lekkie działa.

Po złożeniu oddziału rajtarii (M) i batalii piechoty krajowej (M), oddziału podragonionych muszkieterów (M) i regimentówek (S), do pełni szczęścia zabrakło mi czterech podstawek rajtarów najemnych (S). Na szczęście miałem w domu 2 blistery rajtarów/Czarnych płaszczy, których planowałem do szwedzko-siedniogrodzkiego podjazdu. Mimo awersji do malowania jazdy (piechotę maluje się dużo szybciej), podjąłem rzuconą samemu sobie rękawicę i postanowiłem skompletować podjazd szwedzki na zbliżający się turniej.

Efekt pracy widać. Nowe, plastikowe konie nie wymagały skrobania (co znacznie skróciło czas przygotowania figurek). Są też mniejsze niż metalowe wzory (co pewnie było motywowane historią). Modele rajtarów mają bardzo dobre wzory. Detal w sam raz. Nie za dużo, ale we właściwych miejscach. Mimo to, malowanie zajęło mi sporo czasu, głównie z powodu trudności w nakładaniu bazowych kolorów na rajtarów. Oby do Dywizji nie było trzeba dużo więcej kawalerii... Myślę o M-ce najemnej rajtarii w pancerzach (bo mam modele) ale nacisk pójdzie na piechotę (bo ta w końcu będzie grywalna!!).

P.S.

Jako, że zgodnie z zapowiedziami autorów, Dywizja będzie mniej więcej dwukrotnie większa od pojazdu (zakładając takie dodatki jak wozy taborowe, średnią artylerię itd.), będę chciał dodać kolejną batalię lub dwie (lub oddział podragonionych muszkieterów) do Dywizji i być gotowym na przyszłoroczna premierę. Myślałem o pomalowaniu ich w barwy Närke-Värmlands regemente (z regimentu Wittenberga, zielone kurtki, czerwone spodnie). Wprawdzie miałem już oddział w tych barwach ale był zbyt pstrokaty. Tym razem zrobię go porządnie tak, żeby pasował do tego co już mam. Kuszą mnie też mundury w kolorach Kronobergs regemente (czerwone kurtki i żółte spodnie) i ewentualnie Östgöta regemente (niebieskie kurtki i czerwone spodnie). W zamówionym pudełku regimentu piechoty krajowej mam modeli na dwie, pełne batalie ro rozmiarze L, więc spokojnie mogę pomalować oba regimenty.

Chęć pomalowania dwóch batalii wynika z tego, że nowa mechanika jest dużo przyjemniejsza dla graczy a przy tym zachowano ducha poprzedniej edycji. Myślę, że w końcu będzie łatwiej się spotkać z chłopakami i pograć w dobrą grę.

P.P.S.

Dlaczego piszę o piechocie najemnej i krajowej? Dlatego, że w końcu gra rozróżnia te jednostki nie tylko na poziomie pakowania pudełek i malowania figurek.

6 komentarzy:

szeperd pisze...

Brawo, znów będziesz Pionierem! Bardzo jestem ciekaw nowej edycji i pierwszych wrażeń, ale taki koks ze mnie to nie jest, żeby od razu walczyć na PCh. Za to na Wilanów to już muszę się stawić.

Jeśli chodzi o nową edycję, to trochę "przewrotny" moment, bo przecież w tym roku skończyłem malować zgrupowanie cesarskie. Pewnie będę musiał wrócić do tej nacji, bo, dla przykładu, nie mam pomalowanego ani jednego pikiniera. No, ale pożyjemy, zobaczymy.

Za to nowo pomalowany regiment jest piękny - czapki z głów!

Powodzenia w Niepołomicach!

MiSiO pisze...

Jak to z edycjami i rosnąca ilością wymaganych modeli bywa, Zgrupowanie to akurat tyle, żeby zagrać Podjazd. Można to jednak potraktować jak wyzwanie i dodać tych kilka braków. Dywizja powinna trwać te 2,5h, co do tej pory było nie do pomyślenia! Jeśli tak będzie faktycznie, chętnie zaatakuję Wilanów.

Na pewno Moskwy na podjazd Ci wystarczy, więc chętnie po PCh zagram.

No i dzięki za miłe słowo. Jednak czas robi swoje i widać, że jakiś progres w malowaniu jest.

Gobos pisze...

Eh, kupuj wincej, wincej, wincej. Czyli nawet jak pomaluję w końcu gosiewskiego to się okazuje, że se nie zagram :/ No to jednak pójdzie tylko na półkę.
A chłopaki ładni jak zwykle :)

MiSiO pisze...

Zakładam, że na początku nie będzie dziwnych podjazdów. Nacisk będzie ją dywizję. Co ma sens. Gra powinna wykorzystywać cały swój potencjał a nie ograniczać graczy do połowy dostępnych jednostek.

Na szczęście tej chwili nawet w podjeździe można wystawić Deli czy batalię piechoty.

Ja kupiłem pudełko, bo to co miałem pomalowane, sprzedałem. Faktem jest, że nowa edycja OiM jest trochę jak AoS. Wymaga więcej modeli na ten sam poziom.

robson pisze...

Ten oddział to S nie M, M to szerokość 3 baz. XL jest wyjątkiem bo zmienia też głębokość (mieści się 20 baz piechoty), ale używają go tylko kozacy.

Na forum juz pisałem więcej o samych figurkach ;)

MiSiO pisze...

S-poprawiłem. XL-ka wiem ale nie chciałem wdawać się w szczegóły a jedynie przybliżyć ogólny koncept.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS