piątek, 3 września 2021

Kings of War: Armada, I skwadron orczych okrętów

Od mniej więcej roku możemy żaglować po morzach i oceanach Pannithor'u za sprawą Kings of War: Armada. Gry będącej odpowiedzią na lock down i tęskne spojrzenia wygłodniałych wilków morskich. Aż dziw, że pustka po morskich grach GW przez tak długo nie była wypełniona. Armada została wydana pod koniec 2020 roku, jako modyfikacja zasad gry Black Seas od Warlord Games. Przez krótki okres po wydaniu Black Seas w środowisku wrzało. Do ognia dorzucił sam wydawca, rozdając sporo plastikowych statków wraz z jednym z nunerów Wargamer's Illustrated. Jednak dopiero wydanie Armady, która bazuje na BS, pozwoliło cieszyć się morskimi bitwami przez miłośników fantasy. Obie gry są kompatybilne skalą (z tym, ze modele Kings of War są Heroic). Sama mechanika różni się też niewiele. Są oczywiście zmiany, które dopasowują pierwowzór do realiów Kings of War (np. statki mają bazy). Ba. Do frakcji ludzi (Kingdoms of Men) wydano karty z zasadami okrętów, które pozwalają na użycie statków od Warlord Games.
Kiedy gra wypłynęła na szerokie wody, do wyboru mieliśmy floty Bazylei i orków a niedługo później dołączyły do nich Krasnoludy i Empire of Dust. W ciągu roku do wymienionych flot wydano okręty klasy XL oraz dodatek pozwalający na granie "lataczami", których każda flota dostała pod dwa różne. 6 września do sklepów trafi kolejna flota - Twiglight Kin, wraz z kompletem frruwajek. Trwaja prace nad flotą Elfów, Północnego Sojuszu i Salamander!
 

Tak więc kiedy gra ujrzała światło dzienne, zamówiłem dla siebie kilka statków do okrów z założeniem, że modele poczekają na rozwój systemu. Po kilku miesiącach nadszedł więc czas na pomalowanie zakupionych okrętów. Dlatego zgodnie z moim schematem działania, sporządziłem rozpiskę i wziąłem się do pracy.

W 200 punktowej flocie planuję:

3x Hammerfist,

2x Blood Runner,

2x, Bombbaot,

2x Winggit
 
(do tego będę dopierał załogi i ulepszenia)

Budowa floty opiera się na prostym mechanizmie. Każdy Main Battle ship pozwala wystawić do dwóch Support Ships. Okrętami podstawowymi są u mnie Hammerfist'y. Pozostałe 6 okrętów/pojazdów to konstrukcje wspierające. Pierwsze kilka okrętów postanowiłem pomalowac więc wg klucza 1x MAIN + 2x SUPPORT i na pierwszy ogień poszły Hammerfist, Bloodrunner i Bomboat. Plan był taki, żeby ustalić schemat kolorystyczny, sposób malowania podstawek i ogólny "klimat" floty. Zdecydowałem się na zimne kolory dla ożaglowania. Nienasycona purpura i morska zieleń. Dla kontrastu drewno jest zółtawe, z jasnozielonymi fragmentami (światło wydostające się przez bulaje i inne tego typu otwory). Całość wpisuje się w moją pastelozę malarską ostatniego roku. Okręty umieściłem na nie drewnianych podstawkach a na bazach z pleksy. Odpowiednio pomalowane dają świetny efekt morskiej głębi.













Następne w kolejne będą kolejne Hammerfist i Boamboat i może pierwszy Winggit (widoczny na powyższej grafice). W między czasie maluję też małe okręty wsparcia zwane Rabble. Po pomalowaniu floty planuję odwiedzić Nazgaroth'a, znanego malarza Scarhandpainting z którym zaczynaliśmy zabawę w bitwy okrętów (wtedy kosmicznych). Spodziewajcie się więc raportów bitewnych z jego Nieumarłymi.

Graphics used with permission. Copyright Mantic Games 2021

8 komentarzy:

szeperd pisze...

Ło rzesz! Aleś mnie zaskoczył!

szeperd pisze...

Głupi smartfon... chciałem napisać jeszcze, że, jako miłośnika tego, co pływa, powala mnie estetyka i malowanie tych jednostek. Wykonanie podstawek faktycznie nieprzeciętne. Mówisz, że będą raporty? Tym lepiej.

Gobos pisze...

Bardzo ładne malowanie. Sympatyczne maluszki. Brakuje mi zdjęcia z pokazaniem skali tego pieroństwa. Figurka 28mm obok dobrze by im zrobiła ;)

MiSiO pisze...

Baza ma 3cm szerokości. Zrobię zdjęcie dla porównania.

@Szeperd nie ma jak bardzo dobra gra do której potrzeba do 10 okrętów.

Pepe pisze...

Ładne, podoba mi się, jestem zainteresowany... ale nie dam się wciągnąć w kolejny system. Wystarczy, że zaraziłeś mnie Clash of Spears i mam teraz 50 Rzymian, 90 Galów i 120 Greków!!!
A tak na serio to poważnie się zastanawiam nad Dysopian Wars.

MiSiO pisze...

Dysopian Wars spoko ale tutaj mam grę w ramach jednego świata z KoW a do tego mechanicznie super.

Co do CLASH to ja złożyłem bandę a Ty trzy armie. Gdzie tu moja wina? :)

Natomiast dobrze mieć jakieś mały system do malowania, żeby móc mieć odskocznię od większego projektu. Statki maluję w przerwie prac nad Firefight i Kings of War.

Tegoroczna kampania Mantic była łączona. Gry w Armadę i KoWa. Fajna sprawa.

robson pisze...

Wyrabiasz sobie fajny klimaciarski sposób malowania. Podoba mnie się.

Manticowe stateczki mi się podobają. Może kiedyś ;)

MiSiO pisze...

Swój styl to chyba mam od dawna. Teraz po prostu używam konkretnych farb. Część z nich wygrałem na jakimś turnieju. No i jakoś tak wyszło, że ostatnio maluję sporo pastelowych rzeczy.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS