poniedziałek, 19 września 2016

The Glottkin

Obiecałem wrzucić co nieco z moich ostatnich malarskich dokonań. Jakoś wiele tego nie ma, ale akurat skończyłem malować stwora do Age of Sigmar, już w tej chwili. Kiedyś byłby do Warhammera Fantasy Battle. Sam stwór jest już skończony, natomiast dosiadają go dwaj bohaterowie, którze jeszcze okupują mój stół malarski i to w bardzo niezaawansowanej formie, bo w podkładzie :)
Nie do końca widać skalę tego modelu, więc w ramach informacji podstawka ma 10cm średnicy. Miłego oglądania.











11 komentarzy:

Unknown pisze...

Piękny. Wzorzec z Sevres dla plugawychj pomiotów chaosu.

szeperd pisze...

No przebydlę! Jeśli podstawka ma 10 centymetrów to monstrum musi mieć ze 25 jak nic. Bardzo mi się podoba, dużo by pisać. Na przykład te przejścia na łapskach między zielonym a fioletem. Możesz napisać nieco więcej jak malowaleś?

MiSiO pisze...

Świetna robota. Widać rękę mistrza. Kolory pasują i oddają klimat. Gratulacje.

Imarthil pisze...

Wygląda piknie jak na rozkładająca się stertę mięcha. bardzo fajny model i malowanie przednie :)

Gobos pisze...

Dzięki za dobre słowa :)
Co do malowania to większość ciała stwora była malowana aerografem - mieszanka zieleni plus fiolety. Przyznam szczerze, że po nazwach ich nie kojarzę nawet bo wybierałem po kolorze, wszystkie vallejo. Na to wszystko poszły washe, wahlarz barw jak to u nurglów bywa. Na to wszystko bąble w kolorze żółtym cieniowane od pomarańczowego, tu ręczna robota. Ręcznie i to dry brushem poszły wszystkie rogi i kły. To mój klasyczny zestaw od brązu, przez piaskowy, beżowy i kończąc na bieli, a na to wash brązowy, jak on tam sięteraz nazywa Devlan Mud z GW. W zasadzie tyle z ważniejszych malarskich spraw :)
Dzięki

szeperd pisze...

Dzięki za uchylenie rąbka warsztatu. Powiem szczerze, że drajbrasz mnie zaskoczył, byłem pewien, że go nie użyłeś. Cholernie mnie się podoba ten stwór.

The Fantasy Hammer pisze...

Wyszedł znakomicie! Wielkie brawa, bo to olbrzymia figurka =)

Mushroom pisze...

Raaany to jest topowe malowanie Glottkina. Mało kto zbliża się do takie poziomu dokładności przy jego malowaniu. Gratulacje !

Johnny pisze...

Łooooooo...
Fantastyczna robota, szczególne uznanie należy się za rogi, bo już niestety na mieście widziałem jak ludzie potrafią potraktować ten element modelu.

Gobos pisze...

Dzięki bardzo za dobre opinie :) Pozdrawiam

brodaty_brutal pisze...

No jest czad! :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS