czwartek, 13 czerwca 2024

Hobgoblin Wolf Riders oraz ich Khan

Kiedy w 1994 roku Games Workshop wydał podręcznik do Chaos Dwarfs, armia ta stała się moją ulubioną armią. Poza już ikonami tego okresu, nawiązującymi do starożytnych Sumerów krasnoludami z wielkimi czapkami i skrzydlatymi bestiami Lammasu, w armii mieliśmy również hobgobliny. I tak, jak Sneaky Gits (których dzisiaj bardzo lubię nawet mimo jedynie 3ch wzorów modeli) byli ciekawi tak hobgoblińskie balisty i wilcza kawaleria (zawsze miałem słabość do tej jazdy gdy grałem zielonoskórymi) to absolutne gwiazdy. Balista o kapitalnych proporcjach, wilcza kawaleria nawiązująca do lekkiej jazdy z Azji Mniejszej... Cudeńka. Balisty już widzieliście, więc o nich nie ma co więcej pisać. Natomiast wilki...
Ale ale, zobaczmy co dzisiaj piszą o tej kawalerii sami autorzy zasad:
Hobgoblin Wolf Riders

Chaos Dwarfs employ bodies of Giant Wolf-mounted Hobgoblin raiders as scouts and light cavalry in battle. These are commonly drawn from the more nomadic Hobgoblin tribes which roam the fringes of the southern Dark Lands. They are lured into service with the Dawi Zharr as mercenaries, though the wages paid by Chaos Dwarfs are notoriously poor. These raiders, all bandits and robbers by disposition are, if anything, even less reliable than their footslogging kin – their mounts allowing them to flee with great speed when the need arises.
Jak widać, autorzy nie szczędzą im przykrych komentarzy. Natomiast faktem jest, że hobgobliny są bardzo skuteczne w tym do czego są najmowane. Nie są porywcze, więc można polegać na ich reakcjach. W przeciwieństwie do ich kuzynów, goblinów. Można je również uzbrajać na wiele sposobów (łuki, włócznie), są lepiej od goblinów opancerzone oraz mogą mieć wykupione ulepszenia. Pozorowaną Ucieczkę i Ruch w Rezerwie. Obie doskonałe do szybkiego poruszania się po stole i blokowania ruchów przeciwnika. Co więcej. Mogą operować w Otwartej formacji lub jako Harcownicy. Idealna lekka jazda zwłaszcza, że mają zasadę Backstab. Jak to dobrze, że po 30 iluś latach wydawania gry, GW zdecydowało się na pewne abstrakcyjne rozwiązania w zasadach, takie jak łączone profile herosów na bestiach czy choćby brzmienie zasady Backstab, która obecnie po prostu powala na przerzut nietrafionych ataków, gdy modele ją posiadającą walczą z flanką lub tyłem wroga. Nie ma już konieczności otaczania modelami przeciwnika. Moje modele to miks jednostek z bronią wszelaką. Tak ich kiedyś wydawano (poza włócznią, którą przerobiłem ze sztandarowego). Metalowe wzory miały jedynie 3 wzory broni ręcznej (mam 2) i jeden łucznika. Więc dla modelarskiej próżności, zrobiłem miks. Łatwiej będzie zaakceptować jedno z kilku wariantów uzbrojenia. Wogóle jak o tym myślę, to lata '90 to był okres pełen niedostatków. Sporą część modeli hobgoblinów widziałem jedynie w książce (kto pożyczył niech oddaje!), bo w sklepach była wieczna posucha towaru. Na żywo widziałem chyba jedynie balistę. Chyba przez wielkie "C". Krasnoludy i bullcentaurs były częściej spotykane.

Jeśli zechcemy, a wykupienie 5ki wilków już nam na to pozwala, możemy do armii dodać również bohatera hobgoblinów - Chana. Kim jest Chan? Oto co piszą autorzy zasad Chaos Dwarf Legacy:
Hobgoblin Khans

Occasionally, the infighting and backstabbing amongst Hobgoblin ranks produces a particularly successful and feared killer who will rise to prominence and style themselves ‘Khan’, taking after the wilder nomadic Hobgoblin wolf clans of the Eastern Wastes. These skulking killers can prove useful for marshalling their kin in battle, but should they prove too successful and threaten the dominance of the Chaos Dwarfs, they will most likely end up impaled over their lord’s gatepost as a reminder to others that Zharr-Naggrund is not a meritocracy.
Bardzo żałuję, że nie udało mi się dostać modelu Chana ale figurka "big boss'a" też daje radę! Khan czy Chan, to wysoce wyszkolony Goblin, który w armii Zielonoskórych nie ma swojego odpowiednika ale zajmuje miejsce gdzieś między Bigboss'em i Warboss'em. Tyle, ze jako prawdziwy nomad, dużo lepiej strzela z łuku (BS4) i ma Ld7!.

Khan może dowodzić wielkimi oddziałami Cutthroats, dołączyć do wilczej kawalerii lub działać samodzielnie. Dużo zależy od tego jakie zagrożenia oferuje przeciwnik. Mnie się podoba opcja dowodzenia 30ką hobgoblińskich łuczników lub samodzielny rajd na flance na grzbiecie wilka, z Ruby Ring na placu, z którego Chan wypuszcza kule ognia we wrogie jednostki.

Jeśli chodzi o malowanie, to poza wilkiem Chana, poszedłem na łatwiznę i pomalowałem 5kę wilków na czarno. Nie wiem jaką sierść mają wilki z wielkich stepów Kislevu ale czarno-szary to mocno wilczy kolor, wiec nie miejcie mi tego lenistwa za złe. Zwłaszcza, że i tak modele otrzymały sporą dawkę OSL, barwiącego ich futra. Wilk Khana to już pewien eksperyment z moją ulubioną paletą barw z zestawu Malefic Flesh od Vallejo Fantasy-Pro. W każdym razie wilki to prosty drybrush, okraszony świńskim malowaniem uszek.
 
Jeźdzcy są pomalowani tak samo jak obsługa balista. Błękitno-piaskowi. Chyba jedynym odstępstwem od tej kolorystyki będzie czarno-czerwona kolorystyka Sneaky Gits.

Pisałem o tym wielokrotnie i podtrzymuję swoje zdanie. Podstawki robią więcej roboty niż malowanie modeli (mówimy o malowaniu użytkowym) a ich zrobienie zajmuje dużo, dużo mniej czasu. Dlatego i tutaj poszedłem na całego. Dużo lawy, dużo gorąca i drgającego powietrzna!

Oto i moi najemni jeźdźcy! Brać ich!



6 komentarzy:

szeperd pisze...

Klimat maliwania pierwszorzędny! Do tego klasyka, jeśli chodzi o figurki. Co za uroczy czwartek.

tsar pisze...

Uuu! Piękne światło. Podstawki pierwsza klasa. Lubię jak zawsze żywość twoich kolorów. Rewelka.

MiSiO pisze...

Dziękuję panowie! Jestem bardzo zadowolony z efektu zwłaszcza, że to była w mait szybka robota.

Do zdjęć najlepszy jest jasny ale pochmurny dzień. Jak dzisiaj.

brodaty_brutal pisze...

Ach klasyka wspaniała! Lubię ten klimat.

Choć co do podstawek muszę votum separatum zgłosić.
Oczywiście są wykonane świetnie i cała armia będzie wyglądać mega spójnie. Ale akurat przy tych modelach moim zdaniem niepotrzebnie odwracają uwagę od samych świetnie pomalowanych figurek. :)

Co do aktualnych zasad to piszesz o The Old World? Bo trochę się pogubiłem...

MiSiO pisze...

Tak. TOW. W armii najważniejsza jest spójność a nie pojedynczy model. Zresztą niestety to nie modele robią efekt a ich bazy.

Te wilki są dość toporne. A ich detal płytki. Dobra baza była konieczna.

robson pisze...

Robota pierwsza klasa!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS