Moja krótka nieobecność w Afryce Północnej została skrzętnie wykorzystana przez włoskie oddziały, które niespodziewanie wzmocniły swoją liczebność. Wszystko to dzięki kolejnym jednostkom wychodzącym spod ręki Samu. W sumie to bardzo się cieszę, bo przez ostatnie tygodnie temat Bolt Action zdominowali w zasadzie moi Brytyjczycy. Na szczęście nasz mały, pustynny pojedynek wraca (mam nadzieję) na tapet. Dzisiaj mam przyjemność, w ramach gościnnego wpisu, zaprezentować kilka oddziałów rzeczonego wzmocnienia. Pierwszy z elementów, jaki można zobaczyć na poniższym zdjęciu, to oczywiście włoski moździerz.
Oprócz moździerza Samu pomalował mały skład, złożony z czterech piechurów, których znamy już z poprzednich wpisów.
W moim perymetrze pojawiła się również, o zgrozo, drużyna z cekaemem... Zaczyna się naprawdę robić groźnie, chyba muszę pomyśleć o wystawieniu czołgu.
A tak prezentują się powyższe wzmocnienia na zdjęciu grupowym. Nic tak nie cieszy, jak włoscy żołnierze na horyzoncie o poranku...






7 komentarzy:
Avanti!
Prezentują się doskonale!
No ma Kolega swój warsztat, to prawda. Kuzyn niedługo wrzucę więcej.
Jest dobrze.
To teraz Brytyjczycy i Niemcy. :)
Brytyjczycy będą już wkrótce, jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa.
Bardzo sumienna praca. Linie podziału formy psują trochę efekt ale całość prezentuje się świetnie.
Dobrze, że Samu kontratakuje! Zawsze dobrze trochę makaronu wrzucić. ;D
Coś jeszcze z tego BA ukręcimy...
Superb, as usuall! ;)
Prześlij komentarz