Kompletnie na gorąco! Prosto z frontu! Jeszcze kamerka internetowa nie ostygła po Robsonowym tyranozaurze.
Byłem pewien, że po poprzedniej wspólnej sesji coś się pojawi na blogu, bo wszyscy niby coś "dokończyli"... a tu cisza.
Pora przełamać impas. Jeszcze można by poprawić i to, i tamto, i drugie, i trzecie tamto, ale basta!
Idziemy do przodu!
Coś tam dziś jeszcze powashowałem, wycofałem się z podejścia do oczu, żeby nie zepsuć tego co jest i mogę z czystym sumieniem przesunąc małpiszony do sekcji gotowych. Siła!

Na deser został szefu i (stosunkowo) szybki projekt warcrajowy dobiegnie końca.
Trzymajcie kciuki.





8 komentarzy:
Fajnie wyglądają. :) Nie wiedziałem, że Kruleboyz mają takie stworzenia... Dopisz tam kiedyś o nich dwa słowa, bo np. ja o tej frakcji nic nie wiem.
Super opanowałeś te speed painty, fajny dobór kolorów. Zaraz okaże się , że już niedługo zagracie :D
Czego chcesz dziewczyno, ja wiem!
Pawiana!!!
Za miniaturkę masz nagrodę Pulizera ;)
Powtórzę się, ale naprawdę masz talent to wyciągnięcia wszystkiego co najlepsze ze speedpaintów!
Nie bój, nie bój się Pawiana…
Dzięki,!
W sumie jestem z nich zadowolony, mimo że jęczałem. 😉
Miło jest tak coś skończyć. 😎
Heloł! Już graliśmy!
Raz… 😜
Co to za małpiszony? Do tej bagiennego skirmish od GW? Trzeba pryznać projektantom, ze robią modele pod Citadel Contrasts. Bardzo się dobrze prezentują pomalowane.
Pupile dla Orków do Warcry. Bagienny? Może jeden starter był bagienny. W sumie nie wiem. No i Szep jest bagienny.
Prześlij komentarz