Ostatnio wspominałem, że kroi się malowanie czegoś innego do
WH40k niż regularna piechota, coś większego i o gładszych powierzchniach, no i
się wykroiło. Dostałem właśnie zamówienie na pomalowanie Space Marine Rhino,
a właściwie dwa takie pojazdy. Jeden w kolorach Death Company, dla
niewtajemniczonych to jeden z oddziałów do armii Blood Angels. Pojazd będzie
czarny z czerwonymi elemantami. Drugi zaś w zwykłych kolorach Blood Angelsowych
czyli czerwony. Szykuje się trochę nowej zabawy szczególnie, że pojazdy będą
trochę bardziej bajeranckie niż przeciętny Rhino, ale o tym kiedy indziej. Dziś
prezentuję Wam mój świeżutki zakup, z którym właśnie wróciłem ze sklepu. Jest
on w większości związany z powyższym nowym tematem malarskim, jak z resztą
widać na ostatnim planie. Zakupiłem też pierwszy raz pigmenty Vallejo, żeby
wypróbować "brudzenie" właśnie na tych pojazdach. To moja pierwsza
styczność z pigmentami, więc będę musiał się trochę podszkolić w internecie.
Pozostałe zakupy to zwykłe uzupełnienia farbowe. Zostało mi teraz tylko czekać
na dodatkowe części z Forge World.



7 komentarzy:
http://warhammster.blogspot.com/2013/02/malowanie-czogu-t70-moj-malutki-poradnik.html
Tutaj masz zastosowanie pigmentów na modelach. ;)
Jezu jak się cieszę,
że w sobotę się u Ciebie uczeszę,
będę mógł obejrzeć cały nowy plan
pięknie jest, tarararam
:))))
O, dzięki za link do poradnika.
A Ty ciesz się, ciesz. Naoglądasz się za wszystkie czasy ;)
A jak mi poszła ortografia? :D
sorry, gramatyka miało być ;)
No jest poprawa!
To przyznaj się od razu jakie "free hand`y" planujesz ??? :)
jeszcze do końca nie wiem :)
Prześlij komentarz