Pierwsze kroki za mną. Główne elementy Space Marine Rhino zostały poskładane. Obawiałem się, że taki pojazd będzie się ciężko składało i kleiło, ale na szczęście elementy były tak dobrze do siebie dopasowane, że nie było z tym większego problemu. Sklejanie poszło gładko. Najtrudniejszym elementem do przyklejenia była górna płyta pojazdu. Ze względu na to, że to spory element z dużą powierzchnią do klejenia, trzeba to zrobić dosyć szybko, a to powoduje pewne ryzyko niedokładności i popaprania klejem. Ogólnie jednak klejenie pozytywnie zaskoczyło.
Nie sklejałem wszystkich elementów do siebie wychodząc z założenia, że będzie prościej malować niektóre szczegóły. Także strzelec na dachu nie został przyklejony do pojazdu, a sam jest w trzech kawałkach łącznie z otwartym włazem.
Jak widzicie brakuje jeszcze kilku elementów. Chodzi tu o płytę czołową i boczne drzwi, także te po drugiej stronie, których nie widać. Elementy te
dopiero
lecą do mnie pocztą z Forge World i mam nadzieję, że pojawią się w połowie przyszłego tygodnia. Są to specjalne części stylizowane dla oddziału Death Company. Przypominam, że ten Rhino to właśnie transporter dla tej jednostki.
Czas pracy: około 2,5h
Wkrótce ciąg dalszy prac nad pojazdem.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu



0 komentarzy:
Prześlij komentarz