czwartek, 22 sierpnia 2013

I się udało


Ostatnio wspominałem, że kroi się malowanie czegoś innego do WH40k niż regularna piechota, coś większego i o gładszych powierzchniach, no i się wykroiło. Dostałem właśnie zamówienie na pomalowanie Space Marine Rhino, a właściwie dwa takie pojazdy. Jeden w kolorach Death Company, dla niewtajemniczonych to jeden z oddziałów do armii Blood Angels. Pojazd będzie czarny z czerwonymi elemantami. Drugi zaś w zwykłych kolorach Blood Angelsowych czyli czerwony. Szykuje się trochę nowej zabawy szczególnie, że pojazdy będą trochę bardziej bajeranckie niż przeciętny Rhino, ale o tym kiedy indziej. Dziś prezentuję Wam mój świeżutki zakup, z którym właśnie wróciłem ze sklepu. Jest on w większości związany z powyższym nowym tematem malarskim, jak z resztą widać na ostatnim planie. Zakupiłem też pierwszy raz pigmenty Vallejo, żeby wypróbować "brudzenie" właśnie na tych pojazdach. To moja pierwsza styczność z pigmentami, więc będę musiał się trochę podszkolić w internecie. Pozostałe zakupy to zwykłe uzupełnienia farbowe. Zostało mi teraz tylko czekać na dodatkowe części z Forge World.



7 komentarzy:

Telamon pisze...

http://warhammster.blogspot.com/2013/02/malowanie-czogu-t70-moj-malutki-poradnik.html

Tutaj masz zastosowanie pigmentów na modelach. ;)

szeperd pisze...

Jezu jak się cieszę,
że w sobotę się u Ciebie uczeszę,
będę mógł obejrzeć cały nowy plan

pięknie jest, tarararam

:))))

Gobos pisze...

O, dzięki za link do poradnika.
A Ty ciesz się, ciesz. Naoglądasz się za wszystkie czasy ;)
A jak mi poszła ortografia? :D

Gobos pisze...

sorry, gramatyka miało być ;)

szeperd pisze...

No jest poprawa!

Seba pisze...

To przyznaj się od razu jakie "free hand`y" planujesz ??? :)

Gobos pisze...

jeszcze do końca nie wiem :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS