W sierpniu malowanie szło mi jak złoto. Myślałem, że dalej tak jest, dopóki nie zestawiłem ostatnich dokonań z datą w kalendarzu. Coś słaby progres notuję, czasu brakuje, i tak dalej. Moje pędzle dały mi to wyraźnie do zrozumienia, prezentując z dumą to:
Ale dość dygresji. Dzisiaj wrzucam zdjęcie trzech gotowych podstawek z tureckiej formacji Deli, którą, jak pisałem poprzednio, malowałem dla kolegi Predatora. W przeciwieństwie do pierwszej podstawki, dwie kolejne chciałem nieco ożywić, poprzez dodanie większej ilości ciepłych kolorów. Myślę, że ten efekt udało się osiągnąć. Poza tym zastosowałem podobną technikę, jak ostatnio, czyli dużo suchego pędzla. Ogólnie oceniam tę pracę na czwórkę – choć starałem się, jak mogłem, czegoś mi zabrakło. Może wyczucia tureckich klimatów? Może czegoś innego? Sam nie wiem.
No ale źle nie jest i mam nadzieję, że Deli wystąpią już na najbliższym, sobotnim turnieju w Chorzowie, gdzie przyczynią się do zwycięstwa Predatora i nie dadzą swoim wyglądem powodu do wstydu ani jemu, ani mojej skromnej osobie.


4 komentarzy:
Bardzo ładni, nie wiem co Ty tam od nich chcesz :P
Nie będzie grupówki wszystkich 6ciu?
Nie będzie, bo ja malowałem 3 podstawki - tyle wystarczy do poziomu podjazdu. Do dywizji kolega będzie już musiał sam się natrudzić.
No i z głowy. Teraz Moskwa. Całkiem, całkiem Ci deli, choć Osmani to nie mój estetyczny Przedział. Za dużo... Wszystkiego hehe Predator będzie zadowolony.
Fajnie, fajnie!
Lepiej z tymi ciepłymi/zielonymi akcentami. Tak jakoś bardziej Turecko. :)
Prześlij komentarz