niedziela, 7 września 2014

Pij odpowiedzialnie – czyli przypadek Wulfrika

Dzieje Wulfrika można streścić następująco: podczas suto zakrapianej uczty ku czci któregoś z barbarzyńskich kacyków, spił się jak bela i w pijackim amoku zapewnił, że nie ma na świecie wojownika, który by go pokonał. Bogowie chaosu ukarali go za jego pychę i nakazali przemierzyć świat wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu godnego siebie przeciwnika. Wulfrik pływa odtąd po morzach i oceanach wraz z drużyną maruderów chaosu, na pokładzie okrętu zwanego Seafang i wyzywa do walki herosów wszystkich ras i kultur.
Los zrządził, że w końcu trafił...na mój stół, gdzie zmierzyłem się z nim, jako z pierwszym modelem do armii chaosu od 5 lat (!).
Efekt...hmm, myślę, że zadowalający. Tu warto nadmienić, że choć to finecast, nie miałem żadnych problemów z tym modelem. Podstawowy cel, czyli kontrast między zbroją a trofeami, które nosi uważam za zrealizowany. Peleryna, może trochę zbyt „geometryczna” w kształcie, też wyszła nieźle. Nie będę się rozpisywał na temat użytych kolorów, bo to w gruncie rzeczy od lat ten sam zestaw. Pomysł na podstawkę narzucił się właściwie sam – po czym innym ma stąpać taki zakapior, jak nie po tarczach wojów, którzy padli z jego ręki?
Model ma dobry, północny klimat i stanowi jedną z ciekawszych propozycji w tej armii, a to z powodu bardzo interesujących zasad. Mam nadzieję, że już niedługo będzie mi dane wykorzystać go w grze – nie pisałbym tak, gdybym nie widział okazji na horyzoncie :).




5 komentarzy:

robson pisze...

Fajne, Fajne! Powala ilość detali... Masz w planie jakiś duży regimencik wojowników chaosu?

BTW. taki heros to powinien być full metal a nie jakiś tam srajkast... https://www.youtube.com/watch?v=Qb8g-BQxVKY ;)

MiSiO pisze...

Bardzo dobre malowanie. Uwielbiam taki styl. Dokładny gdzie Trzeba, niedbały tam, gdzie to konieczne. Świetne.

szeperd pisze...

Dobry jest! Mógłby być nieco bledszy na ryju, ale niech mu będzie :)

Johnny pisze...

Fajnie, że Wam się podoba :) Ryj wg mnie może być, powiem więcej - u opoja wręcz powinien tak wyglądać. Oczywiście wcześniej dostępny był w metalu. Jakość odlewu, jak na finecast, bardzo dobra

brodaty_brutal pisze...

Johnny powrócił! Nie mam pytań! :)
Dobra robota i dobrze znów zobaczyć coś do Chaosu spod Twojej ręki.
Może to kwestia zdjęć, ale może rzeczywiście twarzy i skórom na tarczy posłużyłoby jeszcze jedno rozjaśnienie.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS