piątek, 4 listopada 2016

Niespodziewany zwrot akcji!

Ostatecznie pożegnałem się z Warzone'm. Sprzedałem ostatnie Bauhausowe wyrzuty sumienia zalegające mi na półce po Kickstarterze, który zawiódł mnie na kilku płaszczyznach. Byłem pewien, że nie wrócę. Mam ze cztery inne systemy rozgrzebane, a przecież jestem dorosłym, rozsądnym człowiekiem i nawet mam pewne sukcesy w zwalczaniu przemożnej chęci zakupu kolejnych figurek, które spędzą lata w szufladzie.

I właśnie tu na scenę wchodzą Starci Tytani II!

Koledzy zaskoczyli mnie elegancko. Jako że dzieli nas trochę kilometrów, a szczegóły były ustalane osobiście, moje służby wywiadowcze dały się totalnie zaskoczyć. Ofensywa wybuchła mi w twarz, gdy pewnego pięknego poranka wszedłem na Bitewny Zgiełk. Decyzja zapadła bardzo szybko: Wchodzę w to! Nie daruję sobie szansy uczestnictwa w czymś takim i ponownego spotkania z Towarzystwem przy bitewnym stole, a nie tylko wokół niego. Poza tym skoro Szeperd dał się wyciągnąć z historycznych klimatów w czasy, w których absolutnie nie spodziewałem się go zobaczyć, to żadne wymówki w mych ustach nie brzmiałyby poważnie. Mam nadzieję, że chociaż kilty i krata pozwolą pozostać mu przy zdrowych zmysłach w dwudziestym piątym, czy który to mamy wiek.

A bardziej na serio: tego właśnie potrzebuję. Stosunkowo szybkiego, zamkniętego projektu, który pozwoli mi bitewniakowo odżyć, a nie znów zagrzebać się w kolejnym temacie na lata. A Warzone, mimo że nigdy w niego nie grałem, jest wdrukowany w moją podświadomość. Pierwsza figurka do bitewniaka jaką widziałem na żywo to był Blood Beret, pomalowany przez kolegę z podstawówki. I to pomalowany z dokładnością i starannością, o które kolegi roztrzepańca bym nie podejrzewał. Pamiętam ten opad szczęki. Później były zdjęcia w Magii i Mieczu i doskonałe grafiki na kartach do Doom Troopera, które, chwalmy Prodosa, nadal są w oficjalnym użyciu w erze WZR. I tak jak największy sentyment mam do 12 samolotów, które zdobiły karty kalendarza wydawnictwa Bellona na 1996 rok, tak Warzone porusza we mnie struny, których pewnie żaden inny bitewniak już nie będzie miał szans poruszyć. Dlatego też cieszę się że, koniec końców, będę dowodził Imperialem. Obecne wzory imperialistycznych figurek pasują do moich sentymentalnych oczekiwań dużo bardziej, niż figury, będącego zawsze moim pierwszym korporacyjnym wyborem, Bauhausu.

A więc stało się! Nie ma odwrotu! To jest początek mojej rezurekcji! Strzeżcie się!


Jak już dostałem figurki w swoje ręce to wpadłem w taki amok, że nie uświadomiłem sobie, że może wypadałoby uroczyście otworzyć pudełko, jak zrobiła większość Kolegów. Jak o tym pomyślałem, było już za późno.

Zasady zacząłem dopiero czytać. Nabyłem jednak od razu zestaw startowy, bo nie wyobrażam sobie Imperialu bez Piechoty Okopowej. Dorwałem go w bardzo okazyjnej cenie 120zł, ale chyba sklep wyprzedawał resztki. Poza tym wybrałem się na Wilczą i mimo, że nie byłe pełnej oferty, to tak się nastawiłem, że nie wrócę z pustymi rękami, że na moje biurko trafili Operatorzy Sił Specjalnych i Brygadier Rist. Tego ostatniego na pewno nie użyję w pierwszej rozpisce, bo kosztuje 100pkt.
Nad dopięciem rozpiski jeszcze kombinuję. Pewnie coś jeszcze dokupię w listopadzie i zobaczymy co mi się w te pierwsze czterysta punktów zmieści.

Stan posiadania na poniższym zdjęciu. Prace trwają. Wszystko ma już na sobie co najmniej podkład. Czeka mnie teraz ciężkie zadania przejrzenia, które z moich farb jeszcze się nadają do użytku. A potem zobaczymy ile będę się musiał nauczyć od nowa. Mam nadzieję, że moi Okopowcy wybaczą mi zardzewiałe umiejętności.

Następnym razem obiecuję więcej fot i mniej tekstu. Zdjęcia też będą lepsze, bo teraz to było na żywioł.



12 komentarzy:

robson pisze...

Czy ja widzę pomalowanego tanka na zdjęciu? O_O

Dajesz brutal! Czekam na pierwsze pomalowane modele! :)

MiSiO pisze...

Klasa! Nie dość, że rozpakował to skleił. Siły specjalne w jakiejś konkretnej konfiguracji?

Malowanie - okopowcy uwielbiają brud i pył będzie dobrze.

Witamy w Tytanach II!

szeperd pisze...

Ha, ha, no proszę, proszę. Kto to postanowił dołączyć. Aż oczy przetarłem w pewnym momencie.

A wiesz, że jak dwadzieścia lat temu prawie kupiłem Warzone to miał być Bauhaus? W każdym bądź razie fajnie, że się postanowiłeś dołączyć. Imperial będzie w podwójnym wydaniu.

P.S.
A może chcesz dorzucić do bloga swoje stare posty?

Seba pisze...

Zacnie, wreszcie Imperial, bo wilki jako zwierzyna łowna są jedynie do odstrzału:D
Coraz więcej mięcha dla mojego Legionu, no i gdzieś trzeba też uzupełnić zasoby Heretyków:)

brodaty_brutal pisze...

Legion? Legion... Coś mi świta... To ci co stracili 16 bramek w czterech meczach?

Czołg na razie psiknięty na dwa kolory, tak jak i większość pozostałych figurek. Bardziej bym się pochwalił jakby był pomalowany. :) Dziś mam nadzieję coś wieczorem posiedzieć, tylko muszę najpierw klip z koncertu skończyć.

Co do konfiguracji i innych dodatków do rozpiski to jeszcze długa droga zanim się zdecyduję. Figurki można łatwo wybrać te które się podobają, ale co do opcji to już trzeba poczytać. ;)

To są gdzieś moje posty zarchiwizowane? W sumie sam nie pamiętam czy coś tam było wartego uwagi. :)

Dzięki za komentarze!

MiSiO pisze...

MoW ma wiele dodatków do rozpiski nie związanych z modelami. Na pewno jednak dałbym okopowcom Charger hmg (pierwszy jest za darmo). Albo dokupil im plecaki odrzutowe i zrobił paru szturmowców. MoW ma chyba najwięcej możliwości budowy armii.

brodaty_brutal pisze...

Z tego co widzę to wymiana na HMG u 1 z 5 jest obowiązkowa, ale nigdzie nie widzę nic o pierwszym darmowym?

A Gehenna Puker i Gehenna Belcher to jest fizycznie na modelu ta sama broń? Bo w zestawie specjalsów jest do wyboru hmg, shotgun i trzeci rozpylacz ;), a w zasadach cztery możliwości.

Tak samo Greyhound ma do wyboru broń, a model nie.

A z kolei Life Dragoons mają tak napisane, jakby mogli wziąć dwie snajperki i jeszcze moździerz. Tylko zastanawiam się czy na pewno o to autorowi chodziło. ;)

MiSiO pisze...

Flamer ten sam. Inny ładunek ma tylko.

Charger - racja. Greyhound - wyrzutnia granatów gazowych i pocisków wygląda tam samo. Znowu - inny pocisk.

Dragoons - tak. Oni mogą sporo sprzętu mieć. Zapis należy czytać dosłownie.

brodaty_brutal pisze...

Dzięki za wyjaśnienia! :)

Johnny pisze...

Rany boskie...Prezydentem USA został Donald Trump, a Brobru rozpakował, skleił, bierze się do malowania a na dodatek jeszcze o tym napisał!

To się dzieje naprawdę!

brodaty_brutal pisze...

O wypraszam sobie! Nie mam z tym wieprzkiem nic wspólnego! Poza tym byłem pierwszy! ;P

MiSiO pisze...

Tak, jak Zwycięstwo prezydenta-elekta było do przewidzenia, tak wyczym Brodatego - nie! :D

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS