Koledzy tu jakieś rozbudowane plany snują, dobór barw, technik, filozofii... A tymczasem u mnie czysty żywioł!
Nie chcąc tracić impetu zacząłem malować niemalże tym co wpadło mi w ręce. Okopowcy w większości już w barwach podstawowych, a tu zaczęły się schody. A to farba zaschnięta na wiór, a to jakieś dziwne gluty, a to nie mogę znaleźć nadającego się pędzla w odpowiednim rozmiarze. Chcąc, nie chcąc musiałem wstrzymać swe artystyczne zapędy i zająć się mozolną organizacją środków do pracy.
Zaopatrzyłem się w butlę rozcieńczalnika i począłem przeglądać farbki. Co się dało rozmieszałem, co się nie dało wyrzuciłem, a pomogła mi w tym profesjonalnie przeprowadzona segregacja!
Nie będę Was tu dłużej zanudzał. Wpis skromny, ale chciałem zaznaczyć, że dalej żyję i się nie poddaję. Będę pewnie musiał parę kolorów jeszcze dokupić, ale w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, żebym zasiadał do malowania. Czego Wam i sobie... ;)




11 komentarzy:
Brutal przy farbach?! Właśnie usłyszałem ogromny huk... To żyrandol w pałacu na Krakowskim spie...ł z sufitu z wrażenia!
Uściślając - segregacja od lewej:
" dobrze rokują :)"
" może jak postoją :I "
" dupa :[ "
Dobrze, że kolejność zaczyna się od lewej. W sumie Brutti siedzi pierwszy z lewej...
XD Ty nie za dobry masz humor?
Uśmiałem się! ;D
Ekhem! Korzystając z okazji chciałbym uroczyście podziękować mojej Szanownej Lubej Autorce powyższego fotoportretu! :)
Fakt, głupawkę mam, idę się położyć...
BRUTTI!
MUAHAHAHAHAHAHAHAHAHA :D
Pora jeszcze młoda! W sam raz na Rudą. ;)
Widzę, że dupa sporo farbek pochłonęła:D I pomyślałbym ktoś, że chodzi tylko o granie, a tak przy okazji i farbki odświeżyłeś;)
Szalejesz! Świetnie. Doskonale wybrałeś armię. Trenchers to goście, dla których sucha farba nie jest straszna.
He he! No farbki swoje lata już miały, a pani D. okazała się dość nienasycona. ;)
Musiałem srebrne metaliki dokupić, bo wszystkie zaschły. Dość często były używane, więc mało farby w słoiczku i D.
Ale już jestem zaopatrzony.
Prześlij komentarz