No i jest! Prosto z salonu. Funkiel nówka sztuka. Pod maską dwa lwy mechaniczne, zużycie sześć owiec na setkę, napęd na oba zestawy łap, turbo włącza się po dziewięciu calach na sekundę na obrotokostce. Lakier opalizujący srebrny metalik , kabriolet, ergonomiczne lejce, drewniana tapicerka, znaczek koncernu na środku maski, owiewka z drewna sandałowego. Test łosia pozytywny, po próbach niezawodności osiem punktów na dziesięć. Oczywiście wersja ful sportowa, dla dwóch osób, w pakiecie powlekane mithtilem drewnofelgi. Niestety niskie zawieszenie, więc słabo idzie na szutrze, w dodatku nieco twardy zestaw. Za to na płaskiej drodze prowadzi się wyśmienicie, idealnie wchodzi w zakręty. Wśród swojej klasy zdecydowania w czołówce…Wreszcie wykończyłem lwi rydwan - na raty, muszę przyznać. Kupiony niemal dwa lata temu (dla przypomnienia, jedyny całkiem nowy koncept w odświeżonej w 2007 roku księdze HE), złożony ubiegłej jesieni, rydwan malowany na przełomie roku, załoga to efekt pracy w czerwcu. Malowanie kierowcy i asystenta zajęło mi dosłownie chwilę, może godzinę? Po seryjnych wyczynach z chaosem zastosowałem po prostu doskonaloną ostatnio technikę i żwawo rozprawiłem się z tym zadaniem. Całość efekciarska i przyjemnie oko zawiesić. Najwięcej czasu poświęciłem samym lwom, a dokładnie skórze (bo grzywy to zwykły, tani drajbrasz). Pewną ekstrawagancją było użycie rozwodnionej niebieskiej farby do wycieniowanie blach na grzbietach. Podstawka to już oczywiście docelowy wzór dla całej armii, której zamierzam wymienić zieloną tandetę. Teraz już tylko grać. Wypróbowałem to cacko ze dwa czy trzy razy na stole - jest moc. Załoga z dwuręcznymi toporami, w sumie cztery ataki z S4 z zaprzęgu oraz zasada ‘fear’ sprawiają, że rydwan potrafi nieźle kąsać nie tylko w szarży. Oczywiście w tych nielicznych potyczkach, w których wziął udział, skupiła się na nim spora uwaga przeciwników (jasne, nowościom trzeba dokopać!), co, w połączeniu z błędami taktycznymi z mojej strony, nie dało mi jeszcze pełnej satysfakcji z użycia sporego wachlarza zalet. Pora to sprostować. Jak znajdujecie mój nowy wózek?


0 komentarzy:
Prześlij komentarz