wtorek, 10 stycznia 2012

Barwy terroru

Terrogheist nabrał dziś konkretniej kolorów. W zasadzie to już końcówka. Nie myślałem, że pójdzie tak szybko, ale w zasadzie samo malowanie takiego stwora to max kilkanaście godzin. 
Skóra stwora to graveyard earth rozjaśniane komando khaki. Kości standardowo u mnie vomit brown, bleached bone i skull white. Żywe mięso to scab red rozjaśniony pink horror. Wszystkie te elementy pokryte zostały devlun mud. Dodatkowo skóra i częściowo mięso punktowo zostało pociągnięte lekko rozwodnionymi różnymi kolorowymi tuszami – czerwony, fioletowy, zielony i niebieski.
Pozostało mi w zasadzie dokończyć skrzydła i kilka detali. Jutro powinienem go skończyć i zabrać się za wykończenie podstawki oraz sklejenie i pomalowanie króla ghouli, a dokładniej - Strigoi Ghoul King.

5 komentarzy:

tsar pisze...

"Twoje" kości to już klasyka, widzę, że właściwie możesz malować je już z zamkniętymi oczyma i bez zastanowienia. Bardzo dobrze wyglądają! Model sprawia naprawdę intrygujące wrażenie. Czekam całości i montażu na podstawce.

Inkub pisze...

Piękny. Będzie się świetnie prezentował. Początkowo jak oglądałem fotkę myślałem że kontrast między skórą i kośćmi jest ciut za mały ale im dłużej się przyglądam, tym bardziej mi się podoba. I świetnie wygląda mięcho.

MiSiO pisze...

Świetnie oddałeś rozkład. Wash'e sa idealne. Masz widać sporą wprawę. W końcu pomalowałeś już kilogramy trupów!

szeperd pisze...

Klasa sama w sobie, jestem poruszony. A najbardziej chyba tym, w jaki sposób kolory przechodzą między sobą, jak wszystko pięknie współgra i jak bliskie jest realizmowi (o ile o realizmie można w przypadku takiego bydlęcia mówić). Utrzymaj podstawkę w podobnych tonacjach a wyjdzie z tego majstersztyk.

Gobos pisze...

Dzieki za dobre słowa :) Rzeczywiście można powiedzieć, że malowanie zwłok to moja specjalność ;)
Będę się starał utrzymać poziom także w podstawce.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS