- I co, widzisz go przez tę swoją lunetę?
- Nie denerwuj mnie! Ja tu oczy wypatruję, a ty mógłbyś w tę swoja jarmarczną kulkę zajrzeć bez wysiłku i zobaczyć, gdzie on jest.
- No dobra, zajrzę. Huła-uła, badzia-fadzia, zjaw się!
- I co?
- ….
- To też masz zepsute?
- Jak to “też”?
- Co “jak to”? Obwiesiłeś się jakimiś badziewiem, z którego nic nie działa. Po co ci ta księga dla przykładu? Nie ma w niej ani jednego słowa zapisanego?
- Oj stul dziób, widzę go. Jedzie.
- Teraz to ja też widzę.
- Co on ma na głowie?
- Ha, zamaskował glacę! A z resztą sam go zapytaj, zaraz tu będzie.
- Czołem!
- Siedem.
- No co się tak gapicie?
- Zastanawiamy się co masz na głowie. Maskujesz łysinę? Ładny żal!
- A śmiejcie się do woli. Mnie tam glaca nie przeszkadza, ale tak mi dali w fabryce, to mam. Czekajcie, tak patrzę na was - coś za dużo mamy podobnych kolorów.
- A tak, podobno nasz Właściciel, niech będzie pozdrowione Jego Imię, sobie tak zażyczył.
- Ech, do dzisiaj nie mogę zrozumieć, dlaczego nas Sam nie pomalował, tylko oddał temu… pastuchowi.
- No daj spokój! Przecież kurtkę to ci tak spartolił, że aż słów brak.
- Dobra, o mnie już była mowa. Jemu nawet nie dał dojść do głosu. Ty masz szczęście, bo dzisiaj jest o tobie.
- Szczęście? Skąpiec na podstawkę pożałował. Ejże, wam też zabrał te kwiatki i kupy suchej trawy. Nie no, ładna obora.
- Dobrze, że już wracamy do Właściciela. Tu się serio nieswojo czuję. Wczoraj to nam na głowę jakiś wałek z folią spadł.
- No co wy też mówicie? Naprawdę?
- Serio. Nam się nic nie stało. Mnie trochę kurtkę zarysowało.
- Tak, ale inni mieli mniej szczęścia. Na przykład to wielkie ciemne straszydło z lasu. Urwało mu łuk. Ale się pieklił.
- Co tam łuk. Widziałeś tego z Moskwy? Koniowi urwało wszystkie nogi a on sam też nie najlepiej wygląda.
- Tak, dobrze, że już wracamy.
- Ale czekaj?
- Co?
- Twój koń nawet słowa nie powiedział.
- To teraz powiem: ty zrzuć brzuch, ty zdejmij z siebie te gadżety a ty przestań się robić na Jacka Żakowskiego. Skończyliście już bredzić? To chodźmy.


3 komentarzy:
Hehe, usmiałem się, tekst czadowy. W dodatku sama prawda :)
Wielkie dzięki za wsparcie malarskie. Wychodzi na to, że na ten moment pomalowaliśmy po tyle samo bohaterów do mojej armii Imperium :D Niedługo mnie pewnie przegonisz.
Konny świetny. Strasznie podoba mi się ten zestaw kolorów.
Dzięki jeszcze raz.
Nie ma sprawy, do usług! Możesz mi w zamian pomalować 18 Lother Seaguardów, gyhy, gyhy! Żartuję. I myślę, że coś Ci jeszcze spapram kiedyś!
O! Żakowski! ;D
Prześlij komentarz