Po sukcesie poprzedniego Varghulfa, czyli sprzedaniu go za przyzwoitą cenę, dostałem zamówienie na kolejnego takiego samego. Ponieważ nie lubię dokładnie powielać czegoś co już malowałem lekko zmodyfikowałem model. Poprzedniego Varghulfa można zobaczyć kilka postów niżej. Kolorystyka w zasadzie taka sama, uległy zmianie dodatki i konwersje. Rozrywany żołnierz tym razem przebija mieczem odnogę potwora, podstawka różni się terenem i elementami na nim rozrzuconymi. Malowanie tego modelu zajęło mi kilkanaście godzin, konwersje drugie tyle więc nie jest to zbyt czasochłonne. Praca nad tym modelem nie była w żaden sposób uciążliwa, jedynie sklejanie metalowych elementów samego potwora jest średnio przyjemne i przysparza odrobinę problemów. Z doświadczeń ze składania podobnych wielkością modeli stwierdzam, że powinny być wykonywane z plastiku. Jest pewien duży metalowy model, który mi sprawił bardzo dużo problemów przy sklejaniu i jest to Juggernaut, ale o tym może wspomnę kiedy szep przedstawi Swoje dzieło na blogu.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu



0 komentarzy:
Prześlij komentarz