niedziela, 3 maja 2009

Zamek

Jeszcze w czwartek łudziłem się, że w związku z “krótkim” długim weekendem, na który tradycyjnie wyjeżdżam, w tym roku nie (bo zbyt krótki), fakt pozostania w domu i planu bliskich wypadów pozwoli mi podciągnąć prace nad obecnie męczonymi na warsztacie figurkami. Nic bardziej błędnego! Trzy dni stały się wypadkową wcale niezłej porcji ruchu na świeżym powietrzu, jednakże również nieumiarkowania w jedzeni i piciu. Tym samym precyzja i spokój ręki, tak potrzebne w modelarskim fachu, okazały się płonną nadzieję, przegrały ze słabą ludzką wolą i lenistwem. Oczywiście nikt nie będzie w związku z tym szat rozdzierał. Na otarcie można podziwiać inną pamiątkę z majówki - chociaż przez krótką chwilę. Dzisiaj jeden ze śląskich zamków, konkretnie Moszna. Zdjęcie ma złe kolory, bo aparat był ustawiony na fotografowanie figurek… Niemniej coś pokazuje. Zmęczona nieco głowa starego batlowca skojarzyła tę oto budowlę ze światem Warhammera. Czyli wszystko w normie, choroba trwa.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS