wtorek, 5 maja 2009

Wiencej chopakuf

Alternatywny tytuł dzisiejszego wpisu to „Zabujcza prentkość”, bo „wiencej” oznacza niestety tylko pięciu. Daje to w rezultacie 10 figur malowanych w tempie, o którym lepiej nie mówić…A może to już jakieś skrzywienie? W końcu nikt mnie nie goni…, ale czasami chciałoby się malować szybciej. Barwy pozostają wciąż te same, nic nie zmieniłem, no może poza pancerzami –tu odcień żółci jest nieco mocniejszy, niż przy poprzedniej piątce. To nawet lepiej, w końcu agresywne barwy są tu bardzo pożądane. Ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne, a cała dziesiątka, z wykończonymi podstawkami naprawdę cieszy oko –w końcu nie ma to jak dobrze pomalowany oddział. Na podstawkach przykleiłem tym razem czerwone porosty, które miały zastąpić żółte, użyte przy poprzedniej partii…niestety nie wygląda to dobrze, bo wyjątkowo marna to czerwień. Już widzę, że trzeba będzie je wymienić. Na dobrą sprawę odpowiednie byłyby tu porosty rudo-brązowe, ale tych jak na złość nigdzie nie mogę dostać… Zaraz, zaraz, ja tu o porostach, a tym czasem minął termin malowania armii do tegorocznej kampanii DBA…pora więc kończyć odpoczynek od skali 15mm i brać się za rycerzy chrystusowych (w zasadzie z rycerstwa został jeden element, reszta to lekka jazda). Zamówiłem jeszcze kilka figurek, które wkrótce dołączą do armii: 2 elementy Hd, oraz 2 Bw –w tej roli kusznicy, tym razem już odpowiedni dla swojej epoki. Ciekawe, czy Essex Order Manager Misio już uruchomił wysyłkową machinę... 

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS