środa, 27 maja 2009

Piechota wybraniecka

Tak żartobliwie można przetłumaczyć nazwę regimentu, który, obok podstawowych wojowników chaosu, maluję w ramach zabawy z armią Khorne’a. Musiałem ich w końcu pokazać na blogu, bo presja wszystkich czytelników BZ (czyli trzech, huech, huech) była spora. W każdym razie jak zwał, tak zwał, jednak Choseni budzą słuszny respekt swoimi charakterystykami a nade wszystko prezentowanymi wzorami. Można się jedynie zachwycić i cieszyć, że jest okazja popracować nad nimi nieco z pędzlem. W sumie przygotowuję dziesiątkę tych wymiataczy o drapieżnej prezencji predatorów. Chyba najbardziej ‘wyczesany’ jest sam czempion, z wielkich rozmiarów toporzyskiem w jednej ręce i zmutowaną w megakleszcze drugą. W zasadzie malowanie tej kolekcji zacząłem od nich; jest tu znacznie więcej blach do malowania, tutaj też przetestowałem efekt metalicznej przecierki na sam koniec. Dzisiaj mały wgląd w to, jak będą się prezentowali po ukończeniu - można ich zobaczyć z dodanymi podstawkami, które, jak pisałem wcześniej, robi ktoś inny. Kto? Myślę, że można spokojnie zgadnąć. Prezentowane podstawki nie są jeszcze kompletne, zostawiamy coś na finał. Jak pisałam powyżej - wzory bombowe, przebite chyba tylko przez kogoś, kogo wraz z Gobem namywami pieszczotliwie ‘dżaggi”. Ale o tym następnym razem.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS