No i bazy gotowe. Wczoraj wieczorem skończyłem wszystkie 11 podstawek. Rury i belki dostały rdzawą barwę, czaszki pływają w zielonym szlamie, a wszystkie przewody posegregowane zostały niebieskim, czerwonym i zielonym. Całość zajęła mi koło 5 godzin czyli jakieś 30 minut na podstawkę. Przyzwoity czas. Miejscami było tam sporo detali, dłubanina spora. Same podstawki jako odlew takie sobie, jak już z resztą pisałem kilka dni temu, więc i malowanie było utrudnione. Chciałem zabrać się teraz za skrzydła, ale zastanawiam się czy nie doczepić do podstawek jakichś osobników. Mam ochotę już zobaczyć jak będą się prezentowali latacze w zestawieniu z podstawkami. Aha, pewnie się już domyśliliście, że te druciki wystające z każdej podstawki jedna to właśnie mocowanie ta owego latacza. Muszą się porządnie trzymać więc nie obędzie się bez takiego wzmocnienia. Dziś zdecyduję co dalej i zacznę pracę nad etapem numer dwa.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu


2 komentarzy:
Bardzo fajnie wyszła ta rdza, espeszial sprzet (typu wathering effect) czy farbki i kombinacja?;]
wszystko śmigam zwykłymi farbkami ;)
Prześlij komentarz