piątek, 28 stycznia 2011

Pierwszy lot Messera

Może lepiej powiedzieć kroczki. Zacząłem wycinankę i sklejankę. Zabrałem się za mojego kartonowego Messerschmitta. W zasadzie zacząłem nie całkiem od początku, zabierając się najpierw za skrzydła. Wcześniej podkleiłem grubym kartonem kartę z elementami konstrukcyjnymi i wziąłem się do roboty. Złożyłem oba szkielety skrzydeł i skleiłem je do kupy. Wyciąłem też jedno pokrycie skrzydła i wtedy zacząłem czytać instrukcję. Dowiedziałem się, że części są ponumerowane w kolejności składania, aha, durna pało. Od tego momentu postanowiłem na wszelki wypadek robić wszystko według wskazówek w gazetce. W związku z tym dobrałem się do kabiny pilota. Mam już gotowy widoczny na zdjęciu fotel z pasami, oraz sporą część kabiny. Powklejałem jakieś skrzyneczki oraz, trochę już słabiej widoczne, pedały do sterowania. Wybaczcie za mój pospolity i nieprofesjonalny język, ale na samolotach znam się tak samo jak na łodziach. A propos języka pisząc słowo „pedały” Word zrypał mnie, że to wyraz uważany za wulgarny. Świetnie, nie zalecam specjalistom i wielbicielom dwóch kółek pisanie podręczników w tym programie. Wkrótce kolejny update.

5 komentarzy:

robson pisze...

to tak jak z tym zakoc***e na forach gdzie działa automatyczna korekta tekstu ;)

tsar pisze...

Znam takich, którym word nie przeszkadza nigdy ;>.
Nieźle to wygląda kolego! Czekam na więcej! Me-109 to piękna maszyna.

szeperd pisze...

Gobos bawi się słowem, proszę, proszę! Choć przejścia o gazetce nie do końca łapię :) No a słownictwo fachowe nie jest potrzebne, jak się ma pasję do zrobienia czegoś, prawda? Też czekam na postępy i ... odpalam allegro w poszukiwaniu czegoś dla siebie. Stukas? Devastator? Hmm....

Gobos pisze...

A widzisz wcześniej tego nie zauważyłem. To znowu word. Zdarzyło mi się to wiele razy, że po jakimś słowie piszę "w" czy "z" chyba to mi kopiuje poprzedni wyraz zamiast wpisać tą literę :) Tym razem przegapiłem to dziadostwo, ale już poprawione. Teraz tekst zrozumiały? :)
Dzięki

brodaty_brutal pisze...

Modele kartonowe przerażają mnie ;) i nie wyobrażam sobie żebym kiedyś coś takiego skleił z efektem nadającym się do oglądania.
A co do modelu, to wydawca się nie popisał pisząc na okładce Me-109. Prawidłowe oznaczenie to Bf-109. Me oznaczano samoloty zaprojektowane po 1938 kiedy firma zmieniła nazwę z Bayerische Flugzeugwerke na Messerschmitt AG. Choć oczywiście już wcześniej głównym projektantem był Willy Messerschmitt.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS