poniedziałek, 31 stycznia 2011

Kiedy?


Minęły ponad dwa tygodnie nowego bloga, więc może drobne podsumowanie. Ta nowa odsłona zmobilizowała mnie i dodała skrzydeł. Postanowiłem sobie, że będę wrzucał materiał jak tylko będę miał siły i coś do pokazania/przekazania. Jak przeanalizowałem dotychczasowe wrzutki stwierdziłem, że w zasadzie nic w tym nowym roku konkretnego nie zdziałałem, a już najmniej w malowaniu figurek. Rozgrzebałem sporo starych rzeczy, zacząłem ze dwie nowe i kilka sobie obiecałem. Pomalowałem tylko jedną figurkę w postaci Lugfta Hurona, a oprócz tego jestem w trakcie 10 sztuk Blood Angels'ów. Mógłbym powiedzieć - tylko tyle. Zacząłem co prawda znowu budować makiety, co mnie cieszy. Zabrałem się także za coś dawno temu porzuconego, a mianowicie modelarstwo kartonowe w postaci myśliwca Messerschmitt, ale na tym się kończy. Nie wiem czy nie wziąłem na barki zbyt wielu rzeczy naraz. Szczególnie, że planuję zakupić i pomalować wkrótce jakąś armię do DBA, aby mieć czym czasem zagrać. Dodatkowo ciągle wisi nade mną Blitzkrieg z Niemcami w swojej zawartości, z tego planu też nie chcę zrezygnować. Ponadto wkrótce znowu muszę ruszyć z Tytanami, a jeszcze wiele innych rzeczy czeka pozamykanych w półkach. Kiedy, kiedy, kiedy? Kiedy to wszystko. W zasadzie nie chciałem planować w nowym roku, bo i tak nic mi z tych planów nigdy nie wychodziło, ale chyba trzeba będzie. Plan należy sobie zrobić choćby po to, żeby go nie dotrzymać. Brzmi głupio, prawda? Mino wszystko jakieś założenia powodują większą mobilizację, a zrealizowanie choćby części planu jest jakimś sukcesem. No to knuj gobosie, knuj.

1 komentarzy:

Inkub pisze...

A ja dodam od siebie, ze publikowanie na blogu "czegos" z rezultatami swojej pracy, nawet nie za duzymi "od ostatniego razu" wplywa mobilizujaco, przynajmniej na mnie:)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS