Kolejny etap pracy nad Blood Angels’ami ukończony. Dostali podkład czarnym sprayem, a następnie czerwonym. Ten kolor to ich podstawowy kolor pancerza, więc sprayem było prościej. Wycieniowałem pomarańczowym i później żółtym, a następnie pociągnąłem wszystkich wash’em. A dokładniej ink’iem. Wyobraźcie sobie, że mam jeszcze w zasobach stary poczciwy Brown Ink. Co prawda jak go odkręciłem to mogłem buteleczkę odwrócić do góry nogami bez zagrożenia upaprania wszystkiego wokół, ale woda przywróciła go skutecznie do pierwotnej świetności. Później po przeschnięciu jeszcze raz suchy pędzel z żółtej farby, a następnie poprawki czerwienią Blond Red żeby rozjaśnić zbyt ciemne miejsca. Na razie wygląda to jeszcze słabo, ale jak zaczną pojawiać się detale w innych kolorach mam nadzieję, że nabiorą jakiejś urody. Ostatnią rzeczą jaką zrobiłem było przyklejenie ich do nowych podstawek. Tym razem więc zdjęcie przedstawia już końcowe pozy żołnierzy. Ze dwóch, co prawda wygląda jeszcze trochę jak lekko zawiani, ale myślę, że po doklejeniu ostatniego elementu figurki ten efekt nie będzie widoczny. Aha, sztandar nadal nie przyklejony.
C.D.N.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu


5 komentarzy:
Poproszę stek z marinesów... tylko krwisty! Jak można było przewidzieć, robi się coraz ciekawiej. Ale że stary ink wyciągnąłeś? Nie świecą się przez to figurki za bardzo? Pytam, bo na zdjęciu nie wygląda, jakby się świeciło.
A co to jest za farba Blond Red? :D
tez mam w zasobach stary brown ink, po zmatowieniu byl genialny i neizastapiony;]
Steki nabieraja ksztaltow, czekam na ciag dalszy;]
Najstarsza dzialajaca farba w moich zasobach produkcji Games Workshop ma... jakies 22 lata:) Niespecjalnie ja wykorzystuje, bo to metaliczna zielen z bardzo starego zestawu:)
To bijesz mnie na łeb, u mnie najwiekszy staz ma blazing orange jakies 14 lat, z starting packa dwarfow (gdzies mi sie zapodziala jade green, tez dzialala). Swoja droga, 22 lata temu to moglem miec jedynie jakies plakatowki!;]
Łooo! A ja myślałem, że ze mnie kozak, bo mam działający Tin Bitz jeszcze w kanciastej 18ml buteleczce. ;)
Prześlij komentarz