Zainspirowany modelarskimi dokonaniami Szeperda postanowiłem sam powrócić do przeszłości i zakupiłem model do sklejania. Jest to jednak nie statek, a samolot i nie plastikowe, ale papierowe wyzwanie. Messerschmitt Me 109G - 2/trop. Dawno temu, kiedy byłem trochę niższy sklejałem ten model samolotu. I może dlatego, że byłem niedorostkiem model wydawał mi się wtedy większy, ale nie wykluczam, że mógł być w innej skali. Obecnie zakupiony to skala 1:33, jak oglądam skrzydła to wydają mi się małe. Może kojarzycie czy mogłem sklejać model w skali w rodzaju 1:25 może 1:20? Hmm, ja nie mam zbyt wiele doświadczeń w tych sprawach. Ale tam, nieważne. Wracając do tematu, dobrze pamiętam jako mały brzdąc miałem problem z precyzyjnym wycięciem okienek. Pamiętam podklejanie niektórych elementów konstrukcyjnych kartonem dla usztywnienia konstrukcji. Poszukiwania kółek żeby domontować do rozłożonego podwozia. W końcu samolot zawisł pod sufitem pokoju. Pamiętam, jaki byłem dumny z siebie, że udało mi się skleić mój pierwszy papierowy pojazd. To był niestety pierwszy i ostatni papierowy model spod moich rąk. Ech, wspomnienia młodości. Czas znowu zostać małym chłopcem, a jak już zauważyliście mam sentyment do tego właśnie samolotu nową przygodę zacznę właśnie od niego. Trzymajcie za mnie kciuki żebym wytrwał.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu


4 komentarzy:
Mode papierowy w tej skali do dopiero wyzwanie!!!
Gratuluję odwagi i życzę wytrwałości.
Z tego, co widzę, to kamuflaż dotyczy walk w Afryce. Kiedyś złożyłem z papieru takiego Afrykanina w postaci Stukasa! To też był MM, zresztą super dokładny w planach modelarskich i świetnie wyszedł. Co do wspomnieć, to przerób te drobne porażki na sukces obecnego montażu. Poza tym mnie denerwujesz - będę musiał coś podobnego zapodać. Jeszcze nie wiem co. Tyle tego było dwadzieścia lat temu... Devastator, Halifax, Liberator, Stukas, P-38, Mustang. Ty to wiesz, jak mnie wkurzyć!
Oj będzie wesoło-papierowe są bardziej wymagające niż te z innych materiałów-Czekamy !
To trop w oznaczeniu oznacza właśnie wersję tropikalną używaną głównie w Afryce. Z tego co kojarzę największą różnicą były efektywniejsze filtry powietrza, żeby piasek nie zacierał silnika.
Prześlij komentarz