czwartek, 22 sierpnia 2019
Basic Impetus 2 - Later Seleucids
wtorek, 5 lipca 2011
Wagenburg, cz.1
Na pierwszy rzut idzie pierwszy wóz (w armii można mieć dwa) i artyleria (tę, można mieć tylko jedną). W dalszym etapie pomaluję chyba lekkozbrojnych strzelców lub pierwszy element kuszników z pawężami.
Ciężko mi było znaleźć informacje, jak dokładnie wyglądały wozy używane przez Polaków. Mniemam, że to albo husyccy najemnicy albo wozy wzorowane na tych taboryckich, wypchane kusznikami i ludem ognistym z taraśnicami. Taki też wóz postanowiłem zrobić!
Figurki wozów kupiłem od Essex Miniatures. Właściwie zaniechałem kupowania od nich ale wozy widziałem wcześniej i uznałem, że nadają się do konwersji. Burty wozów podniosłem za pomocą patyczków szaszłykowych i plastikardu, który kiedyś sprezentował mi Zwierzak (dzięki). Dodałem deskę pod wozem, żeby nie dało się pod nim przeczołgać. Przerobiłem tez układ sterowania wozem tak, żeby miał 4 konie mocy. Na zdjęciu poniżej widać również dodatkową osłonę wozu i jego kół, zrobioną z tego samego plastikardu co podwyższenia burt. Mam też kilka pomysłów jak atrakcyjnie ustawić wóz na dużej, bo 8x8 cm bazie (można zrobić nawet 8x12!) ale o tym w następnym wpisie.
Na razie prezentuję goły metal czekający na obróbkę modelarską.

wtorek, 28 czerwca 2011
Drugi Słoń, koniec
Jak widzieliście w poprzednich wpisach, element wymagał kilku konwersji. Głównie wieża i głowa. Zainspirowałem się również, tak lubianą przeze mnie, zdominowaną czerwienią kolorystyką. Bardzo bojowy kolor. Świetnie pasujący do złotych łusek pancerza.
Bardzo podoba mi się to, jak w podstawkę wpasował się słonik. W wykończeniu podstawki brakowało mi jedynie lekkozbrojnej obstawy. Nie chciałem kupować paczki modeli dla 1 figurki, więc ostatecznie zdecydowałem się na pojedynczego falangitę. Nie jest to najlepsza obstawa ale zakładając, że na słoniu jedzie ważny oficer w jakimś stopniu usankcjonowało pieszego sarrisoforoi (choć słowo bardziej pasuje do początków potęgi Azji).
"Zawartość" wieży tez po trochu wynikła z braku modeli oszczepników i łuczników. Przekonwertowałem więc falangitę i sztandarowego. Efekt oceńcie sami.
Reszta standardowo. Piaskowa podstawka, 1-2 wystające z ziemi skały.





piątek, 24 czerwca 2011
Drugi słoń, cz.3
Prace nad słoniem trwają. Niestety poczta, tak jak PKP, zaskakuje mnie jedynie punktualnością, więc nie mogłem zacząć zabawy nowymi figurkami, które chciałem Wam pokazać.Ruszyłem jednak słonia, który w tej chwili jest już właściwie kompletny (2 osobowa załoga, kornak, słoń i obstawa). Zdjęcia są o pół dnia młodsze od aktualnego staniu zaawansowania prac, więc widać jedynie rozpoczęte malowanie złotego pancerza, załogi po przepustce (w kompletnym nieładzie) i słoniątka. To ostatnie już gotowe. W tym miejscu chciałem podziękować raz jeszcze Timeline Miniatures za figurkę!
Wspomniałem o malowaniu złotego. Postanowiłem robić to mniej chaotycznie niż ostatnio. Zacząłem od podkładu Vallejo U.S Olive Drab. Lepszy od czarnego. Do tego użyłem go jako bazowego koloru skóry słonia. Następnie bestial brown'em pomalowałem hełm i płyty pancerza. Następnie ciemniejszy złoty GW jako baza tak, żeby najciemniejsze powierzchnie pokryć jedynie bardzo cienką warstwą farby (brązowy dostawał metalicznego połysku). Jaśniejsze miejsca traktowałem mocniej. Najjaśniejsze. wykończyłem Pollished Gold Vallejo. Nie ma konieczności używania ink'ów/wash'y. Po prostu zaczynamy od środka i jedziemy z kolorem na zewnątrz. Przyznam, że nie spodziewałem się takiego efektu. Zwłaszcza na hełmie.
Postanowiłem również pomalować wieżę na czerwono. Znalazłem w sieci świetny rysunek słonia z wieżą właśnie w takim kolorze. Dla dowódcy pasuje idealnie. Jedyną różnicą w stosunku do sposobu malowania czerwonego na np. pierwszym słoniu jest to, że ostatnia warstwa to bardzo ciemny róż, będący mieszkanką najjaśniejszego czerwonego i białego. Czerwony staje się mniej agresywny, co przy tak dużej powierzchni poprawia odbiór.

czwartek, 16 czerwca 2011
Drugi słoń, cz.2
Prace, jak widać, trwają. Ich tempo narzuca mi czas i czas schnięcia GS'u (kupiłem masę Army Painter'a - świetna).W ciągu 2 dni udało mi się skończyć wieżę. Dorobiłem drewniane, dość już sfatygowane deski i dodałem tarczę. Pierwszy słoń miał drewno zrobione z kleju - kompletna amatorszczyzna, choć efekt zadowalający. Nie ma jednak porównania i kontroli, jaką daje GS.
Od początku kombinuję, jak to zrobić wyjątkowego słonia i doszedłem do wniosku, że przyda się i nietypowa załoga. Na wieży będzie siedział dowódca. Nie wiem jak wyglądało dowodzenia oddziałem słoni ale w moim przypadku będzie to zwyczajny oficer falangi z adiutantem z indyjską parasolką. Pomysł jest wypadkową braku regularnych załogantów i nadprogramowa parasolką. Problemem były paski mocujące tarczę, której oficer nie nosi. Z przodu udało się je po prostu spiłować tak, że zachodzą pod rękę. Na plecach musiałem dorobić cieniutki pasek z GS.
W przyszłym tygodniu kolejny raport z postępu prac. Może uda mi się również pochwalić kilkoma modelami GHQ...?
wtorek, 14 czerwca 2011
Drugi słoń
Słonie, słonie, słonie. Nigdy dość. Drugi słoń do Impetusa przyszedł w przesyłce z Khurasan'a kilkanaście dni temu. Niestety pomylono głowy i dopiero niedawno otrzymałem brakujące części. Mogłem przystąpić do realizacji nietypowego słonia. Mój plan był prosty ale z takim rozwiązaniem się jeszcze nie spotkałem. Postanowiłem zrobić samicę w towarzystwie słoniątka. Pierwszym krokiem było spiłowanie ciosów o dobre 80% ich długości. Samice mają ciosy drobniutkie lub nie mają ich wcale. Większym problemem okazało się znalezienie słoniątka. Przeszukałem wszystkie znane mi strony producentów modeli i nic... Dopiero gdy wysłałem indywidualne zapytanie do Timeline Miniatures ( http://www.timeline-miniatures.co.uk), którzy produkują sporo 15mm słoni, otrzymałem rozwiązanie. Barry poprosił mnie o adres i powiedział, że wyśle mi coś, co mi się powinno spodobać. Dostałem w prezencie model, na którego premierę trzeba poczekać do reaktywacji strony www. Śliczny, walczący o utrzymanie się na niezgrabnych nogach słonik. Słoniątko. Wręcz idealnie będzie pasował do Impetusa.Pierwszy słoń, którego mieliście już okazje widzieć, miał na łbie jedynie cekiny. Seleukidzkie słonie bywały jednak znacznie potężniej opancerzone. Tak tez postanowiłem potraktować nowy model. Do zrobienia czeka jeszcze wieża i pancerze na nogach ale udał mi się już uporać z głową i pancerzem. Khurasan nie robi słoni do spadkobierców Wielkiego Aleksandra, dlatego ozdoby musiałem zrobić sam. Przerażało mnie dłubanie się w GS'ie ale podjąłem wyzwanie. Efekty oceńcie sami (po zrobieniu zdjęcia jeszcze przypiłowałem w kilku miejscach pancerz na trąbie). Pierwsze koty za płoty.
Prezentację nowego modelu skończę na razie na tym. W najbliższym czasie uzupełnię model i kilka dodatkowych elementów pojawi się na figurce. Potem zajmę się komponowaniem całości na bazie. To jednak za jakiś czas.


czwartek, 19 maja 2011
Katafrakci
Przepraszam tez za jakość tła zdjęcia... Nie mam za dobrych warunków do fotografowania.

środa, 11 maja 2011
Pierwszy słoń
Problem ze słoniami był jeszcze inny. W DBA są twarde, genialne na ciężką jazdę i włócznie... ale jeszcze nigdy nie udało mi się nimi zaatakować tych oddziałów. Każdy z łatwością unika stawiania na przeciw tym bestiom oddziałów z serii Quick Kill. Do tego słonie są masakryczne w dowodzeniu i w ogólnym rozrachunku przysparzają głównie problemów.
Z goła inaczej jest w Impetusie. Oczywiście, jak to słonie, dowodzi się nimi fatalnie ale oznacza to tylko trudności z dodatkowymi ruchami, co każdy, kto był słoniem weźmie za naturalne i gniewać się nie będzie. Są za to Elephas maximus indicus przerażającymi przeciwnikami w walce. Jeśli nieporanione zaszarżują przeciwnika, sieją zniszczenie. Różne, w zależności od tego czy są to słonie leśne czy indyjskie i tego, jak są opancerzone. Oczywiście odradzam walki z harcownikami ale na tych słonie Seleukidów mają obsadzone oszczepnikami i łucznikami wieże. Tak, tak. Z bliska w pełni wyposażony słoń potrafi nieźle ... Strzelić.
Nikogo więc nie zdziwi fakt, że w armii do Impetusa musiał się znaleźć choć jeden słoń. Będzie i drugi, z opancerzoną głową, ale szukam kilku drobiazgów, żeby nietypowo zaaranżować podstawkę.
Ten poniżej to Khurasan. Nie do końca typowy słoń Seleukidzki, jakie rysunki spotyka się w sieci ale za to ladry ma bestia imponujące, więc z chęcią wziąłem go do armii.Dodałem tarcze na wieży, obręcze na nogach, kilku procarzy ochrony i element gotowy. Najważniejsze dla mnie było, żeby bestia była ogromna. I ogromna jest.

czwartek, 5 maja 2011
Pierwsze elementy do IMPETUS'a
Jak widać, bazy są 2x większe niż DBA. 8 cm fronty pozwalają ciekawie komponować podstawki. Zobaczycie, jak pokażę Wam szarżujący klin katafraktów!
Niedługo pokażę kolejne oddziały. Maluję pierwsze regimenty falangi!
Wpis gotowy, spać!


