Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Impetus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Impetus. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 sierpnia 2019

Basic Impetus 2 - Later Seleucids

Od kiedy złożyliśmy pierwsze armie do DBA, a było to mniej więcej 13 lat temu, zawsze chciałem pomalować armię w skali 28mm. W grę wchodziły dwie armie. Obie spadkobierców Aleksandra. Myślałem o Ptolemeuszach i Seleucydach. Powód jest jeden. Właściwie każda moja historyczna armia ma oddziały pikinierów lub jest armią przeciwników armii z oddziałami pikinierów (jak Partowie, będący przeciwnikiem moich 15mm Seleucydów). Mam więc 3 armie Seleucydów do DBA w 15mm, dużą szwedzką armię zbudowaną wokół wojsk garnizonowych (4 regimenty pikinierów), pomalowałem też kiedyś armię Ptolemeuszy do DBA, również w 15mm itd. Widać pewien wzorzec. Jednak nic nie przebije wrażenia, jakie robią armie z modeli 28mm. Tyle, ze dwudziestki-ósemki nie nadają się za bardzo do DBA, a wiem jak się kończy budowanie oddziałów bez ograniczenia ilościowego wynikającego ze struktury armii. Oj wiemy. Takie armie nigdy nie osiągają statusu ukończonych.

wtorek, 5 lipca 2011

Wagenburg, cz.1

Zwykle w tym samym czasie maluję 2-3 armie. Ostatnio był to Impetus – Seleucydzi oraz BKC – Niemcy 44'. Niemcy są już gotowi, więc malowanie spadkobierców, przeplatam czymś nowym. Rozpocząłem zabawę z armią XV w. Polski. Również do Impetusa. Modele skompletowałem już jakiś czas temu, teraz zaczynam modelarskie dłubanie.

Na pierwszy rzut idzie pierwszy wóz (w armii można mieć dwa) i artyleria (tę, można mieć tylko jedną). W dalszym etapie pomaluję chyba lekkozbrojnych strzelców lub pierwszy element kuszników z pawężami.

Ciężko mi było znaleźć informacje, jak dokładnie wyglądały wozy używane przez Polaków. Mniemam, że to albo husyccy najemnicy albo wozy wzorowane na tych taboryckich, wypchane kusznikami i ludem ognistym z taraśnicami. Taki też wóz postanowiłem zrobić!

Figurki wozów kupiłem od Essex Miniatures. Właściwie zaniechałem kupowania od nich ale wozy widziałem wcześniej i uznałem, że nadają się do konwersji. Burty wozów podniosłem za pomocą patyczków szaszłykowych i plastikardu, który kiedyś sprezentował mi Zwierzak (dzięki). Dodałem deskę pod wozem, żeby nie dało się pod nim przeczołgać. Przerobiłem tez układ sterowania wozem tak, żeby miał 4 konie mocy. Na zdjęciu poniżej widać również dodatkową osłonę wozu i jego kół, zrobioną z tego samego plastikardu co podwyższenia burt. Mam też kilka pomysłów jak atrakcyjnie ustawić wóz na dużej, bo 8x8 cm bazie (można zrobić nawet 8x12!) ale o tym w następnym wpisie.

Na razie prezentuję goły metal czekający na obróbkę modelarską.


wtorek, 28 czerwca 2011

Drugi Słoń, koniec

Słoń gotowy. Druga bestia do Impetusa. Nie brałem pod uwagę słonia bez obstawy i pancerza, więc sięgnąłem do inspirujących rysunków w publikacji Osprey (o Seleukidach) i google, gdzie trafiłem na bardzo efektowny rysunek słonia. Ktoś mi nawet powiedział, kto jest jego autorem ale niestety nie pamiętam.

Jak widzieliście w poprzednich wpisach, element wymagał kilku konwersji. Głównie wieża i głowa. Zainspirowałem się również, tak lubianą przeze mnie, zdominowaną czerwienią kolorystyką. Bardzo bojowy kolor. Świetnie pasujący do złotych łusek pancerza.

Bardzo podoba mi się to, jak w podstawkę wpasował się słonik. W wykończeniu podstawki brakowało mi jedynie lekkozbrojnej obstawy. Nie chciałem kupować paczki modeli dla 1 figurki, więc ostatecznie zdecydowałem się na pojedynczego falangitę. Nie jest to najlepsza obstawa ale zakładając, że na słoniu jedzie ważny oficer w jakimś stopniu usankcjonowało pieszego sarrisoforoi (choć słowo bardziej pasuje do początków potęgi Azji).

"Zawartość" wieży tez po trochu wynikła z braku modeli oszczepników i łuczników. Przekonwertowałem więc falangitę i sztandarowego. Efekt oceńcie sami.

Reszta standardowo. Piaskowa podstawka, 1-2 wystające z ziemi skały.





piątek, 24 czerwca 2011

Drugi słoń, cz.3

Prace nad słoniem trwają. Niestety poczta, tak jak PKP, zaskakuje mnie jedynie punktualnością, więc nie mogłem zacząć zabawy nowymi figurkami, które chciałem Wam pokazać.

Ruszyłem jednak słonia, który w tej chwili jest już właściwie kompletny (2 osobowa załoga, kornak, słoń i obstawa). Zdjęcia są o pół dnia młodsze od aktualnego staniu zaawansowania prac, więc widać jedynie rozpoczęte malowanie złotego pancerza, załogi po przepustce (w kompletnym nieładzie) i słoniątka. To ostatnie już gotowe. W tym miejscu chciałem podziękować raz jeszcze Timeline Miniatures za figurkę!

Wspomniałem o malowaniu złotego. Postanowiłem robić to mniej chaotycznie niż ostatnio. Zacząłem od podkładu Vallejo U.S Olive Drab. Lepszy od czarnego. Do tego użyłem go jako bazowego koloru skóry słonia. Następnie bestial brown'em pomalowałem hełm i płyty pancerza. Następnie ciemniejszy złoty GW jako baza tak, żeby najciemniejsze powierzchnie pokryć jedynie bardzo cienką warstwą farby (brązowy dostawał metalicznego połysku). Jaśniejsze miejsca traktowałem mocniej. Najjaśniejsze. wykończyłem Pollished Gold Vallejo. Nie ma konieczności używania ink'ów/wash'y. Po prostu zaczynamy od środka i jedziemy z kolorem na zewnątrz. Przyznam, że nie spodziewałem się takiego efektu. Zwłaszcza na hełmie.

Postanowiłem również pomalować wieżę na czerwono. Znalazłem w sieci świetny rysunek słonia z wieżą właśnie w takim kolorze. Dla dowódcy pasuje idealnie. Jedyną różnicą w stosunku do sposobu malowania czerwonego na np. pierwszym słoniu jest to, że ostatnia warstwa to bardzo ciemny róż, będący mieszkanką najjaśniejszego czerwonego i białego. Czerwony staje się mniej agresywny, co przy tak dużej powierzchni poprawia odbiór.

czwartek, 16 czerwca 2011

Drugi słoń, cz.2

Prace, jak widać, trwają. Ich tempo narzuca mi czas i czas schnięcia GS'u (kupiłem masę Army Painter'a - świetna).

W ciągu 2 dni udało mi się skończyć wieżę. Dorobiłem drewniane, dość już sfatygowane deski i dodałem tarczę. Pierwszy słoń miał drewno zrobione z kleju - kompletna amatorszczyzna, choć efekt zadowalający. Nie ma jednak porównania i kontroli, jaką daje GS.

Od początku kombinuję, jak to zrobić wyjątkowego słonia i doszedłem do wniosku, że przyda się i nietypowa załoga. Na wieży będzie siedział dowódca. Nie wiem jak wyglądało dowodzenia oddziałem słoni ale w moim przypadku będzie to zwyczajny oficer falangi z adiutantem z indyjską parasolką. Pomysł jest wypadkową braku regularnych załogantów i nadprogramowa parasolką. Problemem były paski mocujące tarczę, której oficer nie nosi. Z przodu udało się je po prostu spiłować tak, że zachodzą pod rękę. Na plecach musiałem dorobić cieniutki pasek z GS.

W przyszłym tygodniu kolejny raport z postępu prac. Może uda mi się również pochwalić kilkoma modelami GHQ...?

wtorek, 14 czerwca 2011

Drugi słoń

Słonie, słonie, słonie. Nigdy dość. Drugi słoń do Impetusa przyszedł w przesyłce z Khurasan'a kilkanaście dni temu. Niestety pomylono głowy i dopiero niedawno otrzymałem brakujące części. Mogłem przystąpić do realizacji nietypowego słonia. Mój plan był prosty ale z takim rozwiązaniem się jeszcze nie spotkałem. Postanowiłem zrobić samicę w towarzystwie słoniątka. Pierwszym krokiem było spiłowanie ciosów o dobre 80% ich długości. Samice mają ciosy drobniutkie lub nie mają ich wcale. Większym problemem okazało się znalezienie słoniątka. Przeszukałem wszystkie znane mi strony producentów modeli i nic... Dopiero gdy wysłałem indywidualne zapytanie do Timeline Miniatures ( http://www.timeline-miniatures.co.uk), którzy produkują sporo 15mm słoni, otrzymałem rozwiązanie. Barry poprosił mnie o adres i powiedział, że wyśle mi coś, co mi się powinno spodobać. Dostałem w prezencie model, na którego premierę trzeba poczekać do reaktywacji strony www. Śliczny, walczący o utrzymanie się na niezgrabnych nogach słonik. Słoniątko. Wręcz idealnie będzie pasował do Impetusa.

Pierwszy słoń, którego mieliście już okazje widzieć, miał na łbie jedynie cekiny. Seleukidzkie słonie bywały jednak znacznie potężniej opancerzone. Tak tez postanowiłem potraktować nowy model. Do zrobienia czeka jeszcze wieża i pancerze na nogach ale udał mi się już uporać z głową i pancerzem. Khurasan nie robi słoni do spadkobierców Wielkiego Aleksandra, dlatego ozdoby musiałem zrobić sam. Przerażało mnie dłubanie się w GS'ie ale podjąłem wyzwanie. Efekty oceńcie sami (po zrobieniu zdjęcia jeszcze przypiłowałem w kilku miejscach pancerz na trąbie). Pierwsze koty za płoty.

Prezentację nowego modelu skończę na razie na tym. W najbliższym czasie uzupełnię model i kilka dodatkowych elementów pojawi się na figurce. Potem zajmę się komponowaniem całości na bazie. To jednak za jakiś czas.


czwartek, 19 maja 2011

Katafrakci

Ciekaw jestem, co wy na ten element. Od dawna uwielbiam katafraktów. Świetnie się prezentują na opancerzonych koniach, z długim kontos w dłoniach, a nawet maskach na twarzach. Do tej pory miałem możliwość używania ich w grze tylko w DBA, gdzie nie różnili się niczym od hetajrów czy innych antycznych ciężkozbrojnych kawalerzystów. Prezentowany oddział, nie dość, że w grze różni się od innych oddziałów ciężkiej jazdy, to jeszcze można go w sposób charakterystyczny przedstawić. Bazy DBA, mimo niewątpliwego uroku 4 modeli katafraktów ciasno zbitych na bazie 4x3, nie dają takiej swobody aranżacji jak impetusowe 8x6. Postanowiłem więc z tejże swobody skorzystać i ustawiłem swoich katafraktów w formacji klina, przejętej w spadku po aleksandrowych hetajrach. Dodałem tez wiernego psa, przejętego w spadku po Gladiatorze, a uzyskany efekt prezentuję poniżej.

Przepraszam tez za jakość tła zdjęcia... Nie mam za dobrych warunków do fotografowania.

środa, 11 maja 2011

Pierwszy słoń

Od kiedy pamiętam, wizja słonia na stole do gry zawsze była czymś niezwykłym. Kiedy zacząłem zbierać pierwsze słoniowe armie, kupowane w zestawach Essex'a bestie nie były jakoś szczególnie imponujące. Zacząłem szukać innch producentów, ciekawszych modeli. Magister militum ma niezłe słonie. Niestety głównie kartagińskie. Xyston produkuje coraz więcej tych kolosów ale zupełnie mi się nie podobają. Maja, moim zdaniem, nieproporcjonalna fizjonomię. Szok przeżyłem, gdy znalazłem Gaznawidzkie słonie indyjskie Khurashan'a. Ogromne (że aż musiałem zmierzyć, przeskalować i porównać wysokość z informacjami o słoniach indyjskich, gdyż takie wielkie się wydawały - okazało się, że takie powinny być!)! Niestety nie mieli słoni do Seleukidów, których zbieranie weszło mi w nawyk. Kupiłem jednak te gaznawidzkie. Potwory z wieelkim trudem mieściły się na podstawkach 4x4cm!

Problem ze słoniami był jeszcze inny. W DBA są twarde, genialne na ciężką jazdę i włócznie... ale jeszcze nigdy nie udało mi się nimi zaatakować tych oddziałów. Każdy z łatwością unika stawiania na przeciw tym bestiom oddziałów z serii Quick Kill. Do tego słonie są masakryczne w dowodzeniu i w ogólnym rozrachunku przysparzają głównie problemów.

Z goła inaczej jest w Impetusie. Oczywiście, jak to słonie, dowodzi się nimi fatalnie ale oznacza to tylko trudności z dodatkowymi ruchami, co każdy, kto był słoniem weźmie za naturalne i gniewać się nie będzie. Są za to Elephas maximus indicus przerażającymi przeciwnikami w walce. Jeśli nieporanione zaszarżują przeciwnika, sieją zniszczenie. Różne, w zależności od tego czy są to słonie leśne czy indyjskie i tego, jak są opancerzone. Oczywiście odradzam walki z harcownikami ale na tych słonie Seleukidów mają obsadzone oszczepnikami i łucznikami wieże. Tak, tak. Z bliska w pełni wyposażony słoń potrafi nieźle ... Strzelić.

Nikogo więc nie zdziwi fakt, że w armii do Impetusa musiał się znaleźć choć jeden słoń. Będzie i drugi, z opancerzoną głową, ale szukam kilku drobiazgów, żeby nietypowo zaaranżować podstawkę.

Ten poniżej to Khurasan. Nie do końca typowy słoń Seleukidzki, jakie rysunki spotyka się w sieci ale za to ladry ma bestia imponujące, więc z chęcią wziąłem go do armii.Dodałem tarcze na wieży, obręcze na nogach, kilku procarzy ochrony i element gotowy. Najważniejsze dla mnie było, żeby bestia była ogromna. I ogromna jest.

czwartek, 5 maja 2011

Pierwsze elementy do IMPETUS'a

W ciągu ostatniego półrocza sporo pomalowałem ale czasu żeby się tym pochwalić jakoś nie znalazłem. Na szczęście udało mi się urwać chwilę i oto jest. Pierwsze zdjęcie powstającej armii Seleukidów do Impetusa. Na pierwszy ogień - lekka jazda scytyjska. W tle widać nogi słonia, Thorakitai, rydwan, procarzy i innych oszczepników.

Jak widać, bazy są 2x większe niż DBA. 8 cm fronty pozwalają ciekawie komponować podstawki. Zobaczycie, jak pokażę Wam szarżujący klin katafraktów!

Niedługo pokażę kolejne oddziały. Maluję pierwsze regimenty falangi!

Wpis gotowy, spać!

RSS FeedRSS