Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gawędziarsko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gawędziarsko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 grudnia 2023

Omszały głaz

Dwanaście lat temu kończyliśmy wraz z Gobosem i Robsonem blogową imprezę pod szyldem Starcia Tytanów. Był to kawał hobbystycznego przedsięwzięcia i do dzisiaj jestem z niego dumny. Parę lat później sprzedałem armię Wood Elves, którą malowałem w ramach tej malarskiej zabawy. Nie umiem powiedzieć, ile razy przekląłem własną głupotę. O ile dobrze pamiętam, to zdarzyło mi się nawet powiedzieć w naszym blogowym gronie, że może kiedyś pokuszę się o odtworzenie tej kolekcji. Dzisiaj mała podróż w przeszłość - poniżej znajdziecie wytłumaczenie, o czy mowa. Zajrzyjcie też tutaj - jest tam wpis, do którego nawiązuje dzisiejsza notka. 

 

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Tuntematon sotilas

Kiedy przeczytałem, że tematem sierpniowej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego jest 'bohater', zmotywowało mnie to do dzisiejszego wpisu. Mam taką figurkę, pomyślałem, która idealnie pasuje do tego motywu. Wszystko, co muszę zrobić, to ją pomalować i napisać kilka słów na jej temat. Kiedy zacząłem myśleć, co chcę napisać, zrobiło się z tego nieco więcej zdań, niż zwykle. Figurka, o której piszę, jest prezentem prosto z Finlandii. I to nie byle jakim prezentem, bo pochodzi z limitowanej edycji i ma bardzo wysoki, dwunastu numer. 

sobota, 24 października 2020

Szeperdowe Siedliszcze

Postanowiłem zapolować na 100-ny wpis w tym roku i wygląda na to, że mi się udało. Tym bardziej się cieszę, bo wpis ten jest całkiem nietypowy, choć mogę go z czystym sumieniem otagować kategorią 'warsztatowo'. Nadeszła bowiem chwila, kiedy mogę się w końcu pochwalić wynikiem żmudnych prac ręcznych, jakich podjąłem się na początku lata. Wszystko po to, aby stworzyć miejsce, w którym będzie można pokulać kostkami, wychylić szklaneczkę czegoś mocniejszego a przy okazji nie siedzieć na głowie Rodzinie. Marzenie nienowe, jednak przez lata nie wiedziałem, jak je spełnić. W końcu dojrzałem do pewnych pomysłów, decyzji i odważyłem się na podjęcie ryzyka, jakie wiąże się z wykonaniem całości własnoręcznie. 

środa, 19 lutego 2020

Zwycięzca może być tylko jeden | There is only one winner

W poprzednim poście pokazałem podstawkę ze Stefanem Czarnieckim i pisałem, że potrzebny jest on do pewnego projektu. Z pewnym poślizgiem czasowym chciałbym napisac o wspomnianym projekcie (i nie, wcale ale to wcale nie dlatego, że Miszczu mi ciągle o ten raport truje... ;) ;) ;) ).

In the previous post I have shown base with Stefan Czarniecki and I have hinted that it is connected to some project. Little late I would like to present this project now.Unfortunatelly, I do not have a skill to translate everything into english, so I hope pictures with maybe a little general comments will be sufficient...


czwartek, 2 stycznia 2020

Robson 2019 - Podsumowanie

Zgodnie z zapoczatkowaną w zeszłym roku tradycją w nowy rok wchodzimy z podsumowaniem starego. Obrazek w miniaturce jest jak najbardziej aktualny. Właściwie, dołączyło do niego nowe ludowe powiedzenie: "Z wiekiem zdałem sobie sprawę, że kupowanie i malowanie figurek to dwa zupełnie odrębne hobby...".

A teraz już przechodzimy do podsumowania uporządkowanego względem ilości postów. W tym roku zmnijeszyła się różnorodnośc kategorii, wydaje mi sie jednak, że malarsko przebiłem rok poprzedni.

Here you can find links to all my post of the year 2019 and some pictures gathered (on average one from each post). 

Obrazek to przeróbka dzieła autorstwa Jake'a Likes'a Onions'a (http://jakelikesonions.com/post/158707858999/the-future-more-of-the-present).


czwartek, 7 marca 2019

Doktore, oj doktore

Mistrzostwa w Ogniem i Mieczem już za dwa dni. Ja, zamiast wzorem innych, ćwiczyć granie, czytać zasady czy obmyślać taktyki, przegrałem kompletnie z własnym lenistwem. W tym wypadku mój wynik będzie z pewnością, jak zawsze zresztą, oscylował w dolnej części tabeli. No ale cóż, już tak mam. Jak mawiał Churchill, if you fail to plan, you plan to fail. Za to, jak zawsze zresztą, głupoty się mnie trzymają. Żeby nie pojechać całkiem z niczym nowym do Wilanowa, przygotowałem sobie model specjalny medyka. Może Doktore uchroni mnie podczas grania przed kompletną klęską? Szczerze wątpię. 




piątek, 4 stycznia 2019

Robson 2018 - Podsumowanie

W tym roku postanowiłem, że wpis podsumowujący rok może być przydatnym narzędziem na przyszłość. Po pierwsze - łatwiej w paru postach będzie szukać odnośnika do starych artykułów niż przebijać się przez długa listę postów, czy używać nie zawsze dobrze działającej wyszukiwarki (a i pamięć czasem płata figle i nie wiadomo jakie słowa kluczowe wpisać). Jeden rzut okiem wystarczy, aby stwierdzić czy interesujący artykuł z przeszłości jest w danym roku. Po drugie pozwoli ocenić własną skuteczność w publikowaniu, czy (po wpisaniu odpowiednich statystyk) śledzić ilość posiadanych / pomalowanych miniatur i mierzyć postęp.

Obrazek to przeróbka dzieła autorstwa Jake'a Likes'a Onions'a (http://jakelikesonions.com/post/158707858999/the-future-more-of-the-present). Mam nadzieję, że to wystarczy pod kątem praw autorskich...

niedziela, 17 czerwca 2018

Morskie tradycje cz. 2

W drugiej odsłonie dzielenia się ojcowską dumą chciałem zaprezentować okrętowe dokonania mojego najstarszego syna, Jeremiego. Zostajemy zatem przy tej samej skali 1:700 i tej samej serii waterline. Na pierwszy ogień poszedł legendarny Niemiec, pancernik Bismarck. Ten niemiecki kolos został także potraktowany farbami przeze mnie już po sklejeniu. Są tu dwa freehandy, za które krytykę biorę na siebie.


Drugi model, jaki trafił na warsztat Jeremiego, to brytyjski HMS Rodney. Bez wątpienia jeden z moich ulubionych drednotów. Tutaj zostaliśmy w pewien sposób zaskoczeni, ponieważ model okazał się być prepaintem. Coś mnie tknęło, ale o tym za moment.



Po Rodney’u przyszedł czas na włoską Romę – piękno samo w sobie. Syn ponarzekał nieco na montaż średniej artylerii. Suma summarum pancernik trafił do mnie a ja znów pokusiłem się o freehand (wiem, nie chciało mi się jechać do sklepu po taśmę maskująca), bo nie mogłem sobie podarować charakterystycznego kamuflażu części dziobowej.


Przyszedł w końcu czas na kolejny niemiecki pancernik – wg mnie jeden z najpiękniejszych okrętów w tej klasie. Scharnhorst, bo o nim mowa, został poddany już jednak nieco innym zabiegom malarskim. Żeby bowiem ułatwić sobie życie i zyskać na estetyce, nadal przy tym nie posiadając aerografu, postawiłem na prepaint właśnie. Dlatego wszystkie elementy dostały kolor w sprayu przed montażem, pokład zaś został pomalowany ręcznie. Po sklejeniu jedyne, co zostało do zrobienia w malarskiej kwestii, to domalowanie szczegółów czarną farbą i drobne poprawki tam, gdzie pokazał się klej.


Pojawił się u nas też pewien zwrot akcji, w postaci lotniskowców. Na początek na warsztat trafił USS Essex. Tutaj nieco poszaleliśmy z kamuflażem. Ot, takie próby. W kolejce do malowania czekają jeszcze dwa pływające lotniska, o czym napiszemy już innym razem.


Jest jeszcze jedna rzecz, która ogromnie mi się podoba. Mianowicie to, jakie obaj Panowie mają gusta, jeśli chodzi o dobór okrętów i w jaki sposób komentują poszczególne sylwetki. Wierzcie mi, pękam z dumy. Przypominają się od razu moje młodzieńcze uniesienia, związane z drednotami. Tym bardziej, że wiele z prezentowanych tu jednostek 'popełniłem' własnoręcznie w tamtych czasach. Przeważnie z papieru i w skali 1:300, ale nie ma to znaczenia. Do zobaczenia za kilka dni.

sobota, 9 czerwca 2018

Morskie tradycje cz. 1

Ponieważ ostatnio pojawiły się tu międzypokoleniowe wpisy, postanowiłem, że sam też taki zmajstruję. Najważniejszy powód, to oczywiście okazja, żeby podzielić się ojcowską dumą z dokonań moich synów. Tematyka będzie morska. W zeszłym roku wciągnęliśmy się całkiem nieźle (a ja to chyba najbardziej), w grę World of Warships. Ci, którzy mnie znają, zrozumieją oczywiście dlaczego. Od gry przeszliśmy do rożnych opowieści, od opowieści do książek a od książek, do modeli. Pewnego dnia chłopaki oznajmili, że chcą spróbować swoich sił w sklejaniu plastikowych okrętów. Dzisiaj z dumą, jak się rzekło, prezentuję dokonania mojego syna, Witolda.



Nasz wybór padł na skalę 1:700. Przyjęliśmy też założenie, że będziemy sklejać okręty z serii waterline. Witek, na pierwszy ogień, zabrał się za USS Iowa, którą można zobaczyć powyżej. Po sklejeniu kilku modeli zostałem poddany presji, że surowy plastik nie wygląda dobrze i że modele tracą na efekcie. Ponieważ nie posiadam aerografu, zostało mi malowanie ręczne. Chciałem sobie nieco usprawnić pracę i posłużyłem się szarym podkładem w sprayu. I tak też kolejny wybór Witka, japoński superpancernik Yamato, dostał nieco kolorów.



Oczywiście spray nie załatwiał całej sprawy - trzeba było się nieco postarać i pomalować na inne kolory pokład (szczególnie trudne wyzwanie), czy inne szczegóły, jak okapy na kominach. Tak, czy inaczej, nasze wspólne wysiłki dały niezły rezultat. Dzięki wyborom Witka, miałem okazję pomalować jeden z moich ulubionych okrętów, czyli HMS Hood.


Od siebie dołożyłem też japoński niszczyciel - w skali 1:700 jest naprawdę maleńki, dlatego cała robota poszła niezwykle szybko.


I tak, krok po kroku, Witek zbudował sobie swoją małą kolekcję pancernych bestii w skali 1:700. 


A ja zapraszam już dzisiaj na kolejną część rodzinnej opowieści, która już wkrótce pojawi się na łamach bloga.


wtorek, 17 kwietnia 2018

Robson Teoretyk

Kolejny zgiełkowy skromniś nie pochwalił się wywiadem dla Bitewnych Wrót. Niniejszym nadrabiam to niedopatrzenie. Panie i Panowie, przed Wami Robson Teoretyk. Miłego czytania!

piątek, 9 marca 2018

Wywiady, wywiady...

Nasz stary znajomy MiSiO udzielił ostatnio obszernego wywiadu dla portalu Bitewne Wrota. A skoro skromność Kolegi wzięła górę i nie pisnął o tym ani słowa, postanowiłem, że to ja wrzucę tutaj szybki link do wspomnianej rozmowy. Miłej lektury!


sobota, 5 listopada 2016

The Ogres are coming (back)!

Dzięki zacnej inicjatywie MiSiA, który namówił nas nie tak dawno do zagrania ‘starymi’ armiami do Młotka przy użyciu zasad Kings of War, doznałem co najmniej kilku przyjemnych wrażeń. Wspomnienie dawnych czasów, możliwość wyjęcia z półki figur elfów, które stały tam przez kilka lat bez większego celu, zdziwienie wreszcie, że to ja wszystko pomalowałem, czasem z niezłym efektem. Z grania wróciłem mocno ucieszony i z ochotą na powtórkę. Do tego stopnia, że posprzątałem gablotkę i ustawiłem w niej moje elfy w należytym ordynku. Wtedy przypomniałem sobie, że gdzieś na dnie jednego z pudełek mam schowany oddział, który malowałem jako najemników do armii High Elves. Wówczas nazywali się Ironguts (jak oficjalnie nazywają się dzisiaj, nie mam pojęcia). A ponieważ w KoW można wystawić sojuszników, ogry natychmiast trafiły z powrotem na półkę, z myślą o użyciu ich w kolejnych bitwach.


Do rozwiązania pozostał jeden problem – podstawki. Wspomniane ogry, które pomalowałem z dobre dziesięć lat temu, dostały wówczas mocno oldschoolowe bazy. Te zaś zupełnie nie pasowały do odświeżonych ponad pięć lat temu podstawek do armii elfów, która po tytanicznym liftingu prezentowała się tak. Zatem nie pozostało mi nic innego, jak doprowadzić ogry do zbliżonego standardu. Całe zadanie polegało na dodaniu skałek, przemalowaniu piasku i brzegów podstawek oraz okraszeniu wszystkiego imitacją roślinności. Tym samym stare-nowe ogry są gotowe do walki. Rzućcie okiem na malowanie sprzed dziesięciu lat, odświeżone podstawki a przede wszystkim Strzeżcie się!



Thanks to recent (and very decent!) initiative of MiSiO, who successfully encouraged us to play with ‘old’ Warhammer armies within Kings of War rules, I had at least a few nice feelings: chance to recall good old times, opportunity to go out and lead the Elves to fight once more, finally some astonishment that all these minis were painted by myself and not with bad effect I dare say. When I came back home I felt so good and so eager for next game that I cleaned the shelf and put my Elves there in the proper order. I also remembered that somewhere in the old box I keep hidden a unit that was painted as mercenaries to my Elves. At that time they were called Ironguts (how they are called now I have no idea). And since Kings of War rules allow you to field allies, the Ogres immediately went from the box to the shelf, waiting for next battle to come.


There was still one little problem to be solved – the bases. The mentioned ogres were painted around ten years ago and originally got rather oldschool basing. This wouldn’t fit to the main Elves army style, as five years ago I managed to change their bases. So I had no choice but to bring the ogres to the same standard. I added some rocks, repainted sand and edges and added autumn foliage. Thus old-new ogres are ready to fight once more. Please take a look at the ten year old paintjob, refreshed bases but most of all Beware!

sobota, 9 stycznia 2016

Branka, lira, okulary i miecz

W ubiegłym roku pomalowałem ponad trzydzieści modeli specjalnych, wydanych przez Wargamera do systemu Ogniem i Mieczem. Do pełnej listy pomalowanych ‘specjałów’ zostało jeszcze co nieco do zrobienia. Dzisiaj czas na cztery kolejne figurki. Pierwsza z nich to Szwelik-Mirza, a więc model wzorowany na postaci jednego z autorów systemu Ogniem i Mieczem. Rzućcie okiem:

Last year I painted more than thirty By Fire and Sword special models released by Wargamer company. To complete the list of ‘specials’ I still need to paint a few more. Today I’m presenting four minis. First is called Szewlik-Mirza, model which depicts one of the By Fire and Sword system authors. Just take a look:


Druga figurka do dziad-lirnik, wędrowny śpiewak ludowy, jakiego spotkać można było zapewne także w XVII wieku we Wschodniej Europie. Second mini is wandering folk singer that could be met in XVII century Eastern Europe, undoubtedly playing hurdy-gurdy.


Trzecia miniatura to pułkownik von Thorn – zachodni oficer, który, jak zakładam, ma wiele wspólnego z postacią Kadrinaziego, skąd inąd bardzo ważną osobą w przedsięwzięciu zwanym Ogniem i Mieczem. I tak, zgadza się, nosi okulary. Third miniature is called Colonel von Thorn – Western officer, who, I presume, can be associated with Mr. Kadrinazi, very important person in the By Fire and Sword system. And yes, he wears glasses.


Na koniec sienkiewiczowski Longin Podbipięta i jego ogromny miecz. Finally Longin Podpibięta – know from Sienkiewicz Trilogy.


Ciągle jeszcze pracuję nad jakością zdjęć z mojej idiot-kamery. Mam nadzieję, że jeszcze coś z niej wyciągnę. Quality of the pictures taken from my idiot-camera still needs to be improved. I hope that can be done.

sobota, 5 września 2015

Modele specjalne

Ekipa Wargamera urozmaica od dłuższego czasu swój system Ogniem i Mieczem poprzez wydawanie tzw. modeli specjalnych. Na dzień dzisiejszy jest to ponad czterdzieści unikatowych miniatur, wśród których mamy postaci historyczne, fikcyjne, jak i takie, które można spotkać choćby na którymś z turniejów. W najbliższym czasie będę miał okazję podzielić się tutaj własną interpretacją wspomnianych modeli specjalnych.

Wargamer Team has been adding some flavor to theirs By Fire and Sword system by releasing special models. Up till now it’s more than forty unique miniatures. They represent historical and fictional characters, as well as those who can be met in one of the tournaments. I’ll be sharing here for some time my own painting interpretation of mentioned special models.

Na pierwszy ogień postaci związane z Rzeczpospolitą Obojga Narodów, jeśli można tak powiedzieć. Pierwszą z nich jest miniatura pułkownika Michała Wołodyjowskiego, którego chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Kolory dobrałem w oparciu o zdjęcia z ekranizacji Hoffmana.

I started with characters linked to Polish and Lithuanian Commonwealth I you will. First miniature is colonel Michał Wołodyjowski, who does not need to be introduced I presume. I chose the colors based on Hoffman movies.


Z kolei pułkownik Samuel Oskierko to postać historyczna, do której zasady pojawiły się wraz z wydaniem dodatku Potop. Polski dowódca, słynny z wojny szarpanej i umiejętności zbierania rozbitych oddziałów do ponownej walki.

Colonel Samuel Oskierko is on the other hand historical character. His miniature was released along with The Deluge supplement. Famous commander, renown from his skirmish warfare and ability to rally defeated units for further fight.


wtorek, 30 września 2014

Na rozruszanie - 20 rodzajów postów

Co o tym myślicie? Może by tak zamiast ciągle wklejać malunkowe zdjęcia...


wtorek, 2 września 2014

Zapełniły się nimi półki i szuflady...

To będzie krótki inicjujący wpis do drugiej edycji Starcia Tytanów. Ja, Robson, niniejszym zgłaszam się z podjazdem tureckim z elejatów europejskich. Nie będę się dużo rozpisywał, przedstawię tylko planowany skład podjazdu oraz aktualny stan wojska. Stan, który w ostatnim czasie zweryfikowałem przetrząsając przepastne szuflady. Najbardziej mnie zdziwiło, że znalazłem figurki, co do których nie mam pojęcia co sobą reprezentują (ale zdecydowanie są tureckie - pewnie będę się musiał odezwać na forum OiM i zapytać...)

Nie przedłużając, oto lista planowanego podjazdu - podana w podstawkach. Lista nie będzie niestety taka ładna jak MiSiA. Na razie...


===================================
= Podjazd Europejski ====== PS: 9 =
===================================
Sipahowie (włócznie, kałkany)     3
Sipahowie (włócznie, kałkany)     3
Sipahowie                         3
Sipahowie                         3
-----------------------------------
                                 12
                      
Deli                              3

-----------------------------------
                                  3

Segbani                          12
-----------------------------------
                                 12

Beszli                            3
Beszli (doborowi, kałkany)        3
Gonulu                            3
Gonulu
(włócznie, kałkany)        3
-----------------------------------
                                 12

Sandżakbej (dowódca)              1
Aga (konno)                       1
===================================
Podstawek:                       41
Siła podjazdu:               PS: 11
 Uwagi:
  • Dżemat / ala to 2 albo 3 podstawki. Segbani wystawieni są w watahach po 6.
  • Lista armii podzielona na rodzaje wojsk - aby łatwiej widzieć jakie figurki są potrzebne. Np. Beszli i Gonulu to 4 rodzaje wojsk ale tylko 2 rodzaje pudełek.
  • Zamieniam dwie ale Sipahów z podstawy po 3 podstawki na dżemat Gonulu i dżemat Beszli po 3 podstawki
  • maksymalnie 1/2 dżematow Gonulu ma włócznie (1/2)
  • maksymalnie 1/2 dżematów Beszli jest doborowa (1/2)
  • maksymalnie 2 ale Sipahów mają włócznie (2)
  • maksymalnie 1/2 ale Sipahów mają kałkany (2/4)
  • maksymalnie 1/2 dżematów Beszli ma kałkany (1/2)
  • maksymalnie 1/2 dżematów Gonulu ma kałkany (1/2)
  • Nie ma więcej Gonulu niz Sipahów (podstawek): TAK 6 vs 12
  • Nie ma więcej Segbanów niz Sipahów (podstawek): TAK 12 vs 12
  • +1PS Dodaje 3 podstawki Sipahów do podstawowych 3 x 2 aby dostać 3 x 3 w podstawie
  • +1PS za Agę
  • +1PS za Deli
  • -1PS Zapełniły się nimi góry i doliny

A teraz obecny stan wojsk:

Sumarycznie jednostek                                   
Nazwa                              mam/DD/PP        diff
--------------------------------------------------------
Bejlerbej                            2/ 1/ 0      +1/ +2
Sandzakbej                           4/ 2/ 1      +2/ +3
Aga                                  3/ 3/ 1      +0/ +2
Sipahowie z włóczniami               9/12/ 6      -3/ +3
Sipahowie bez włóczni               12/24/ 6     -12/ +6
Gonulu/Beszli bez włóczni           16/15/ 6      +1/+10
Gonulu/Beszli z włóczniami           0/12/ 6     -12/ -6
Segbani                             14/12/12      +2/ +2
Janczarzy                           12/44/ 0     -32/+12
Deli                                 6/ 5/ 3      +1/ +3
Silahdarzy                           6/ 6/ 0      +0/ +6
Lekka artyleria (300 dirhemow)       0/ 1/ 0      -1/ +1
Lekka artyleria (1 oka)              0/ 2/ 0      -2/ +0
Artyleria średnia                    2/ 2/ 0      +0/ +2
Mehter                               0/ 1/ 0      -1/ +0
Tufekczi                             0/ 8/ 0      -8/ +0
--------------------------------------------------------
Podjazd Mirży:                                          
--------------------------------------------------------
Mirza                                1/ 1/ 0       0/ +1
Ordyńcy z dzidami                    3/ 3/ 0       0/ +3
Ordyńcy bez dzid                     5/ 5/ 0       0/ +5
Kazindzi                             4/ 4/ 0       0/ +4
Jasyr                                1/ 1/ 0       0/ +1
--------------------------------------------------------

SUMA:                              100/164/41           

Pewnie się zastanawiacie, jak czytać tę tabelkę i dlaczego pojawiają się tam Tatarzy? Otóż po przeglądzie wojsk stwierdziłem, że jestem praktycznie w stanie wystawić całkiem pokaźną dywizję z podręcznika... Po doliczeniu bonusów, które przychodzą z najnowszego kickstartera, wyszła na to, że będę w stanie wystawić (o ile to pomaluję....) dywizję o sile... PS: 64! (właściwie to siła wynosi PS: 38, ale dzięki zasadzie "Zapełniły się nimi góry i doliny" mogę obniżyć koszt armii). Postanowiłem więc i ją tutaj zaprezentować, a dla własnej informacji trzymać rękę na pulsie (oko na tabelce), gdzie mam spisane co i gdzie już posiadam. Kolumna mam/DD/PP zawiera informacje jak dużo podstawek danego typu mam (mam) łamane przez to jak dużo potrzebuję do dywizji (DD) łamane przez jak dużo potrzebuję do podjazdu (PP). Kolumna diff pokazuje jak dużo figurek mi brakuje (-) albo ile mam ponad przewidziany stan (+). Oczywiście dane są odpowiednio dla Dywizji i dla Podjazdu. Do podjazdu brakuje tylko Beszli z włóczniami ale to nie problem - ostatnia akcja OiM na KS pozwoli dokoptować zarówno ich jak i wszystko do Dywizji z wyjątkiem Tufekczi, którzy nie mają jeszcze swoich figurek oraz trzech podstawek Sipahów - na nich poczekam na nowe, zapowiedziane blistery pakowane po trzy podstawki właśnie. A oto jak prezentuje się planowana dywizja, w która mam nadzieję rozwinie się malowany na Starcie Tytanów podjazd:


============================================
=== DYWIZJA ============ podstawki ====== PS
============================================
 * belrejbej 4#                  1(1)     +5

 * Prowincjonalne wojska (Eur)  34(2)    +10
 * Sandżak Sipahów              19(1)     +8
 * Sandżak Sipahów              19(1)     +8

 * pułk janczarów               48(2)    +17
 * czambuł mirzy                14(14)    +5

 * lekkie działo (2 oka)         1        +1
 * lekkie działo (2 oka)         1        +1
 * średnie działo                1        +2
 * średnie działo                1        +2

 * Boluk Deli                    2        +1
 * Dżemat tufekczi               4        +1
 * Dżemat tufekczi               4        +1
 * Silahdarowie                  6        +3
 * Gonulu
(kałkany)              3        +1
 * Gonulu (kałkany)              3        +1
 * Beszli (doborowi,kałkany)     3        +1

uwagi:                                   
 * w nawiasie podano                     
   liczbę podstawek dowódców i innych    
    (ma to znaczenie dla "Zapełniły się...")
 * "Zapełniły się nimi góry i doliny"  PS -4
--------------------------------------------
                                164(21)    64 

***********************************************
************** Opis pułków ********************
***********************************************

--- Prowincjonalne wojska ---------------- PS:7
Aga 3#                                        1
Beszli (doborowi,kałkany)                     3
Beszli
(doborowi,kałkany)                     3
Beszli                                        3
Beszli                                        3
Gonulu
(włócznie,kałkany)                     3
Gonulu                                        3
Segbani                                       6
Segbani                                       6
Deli                                          3

uwagi:                                         
 +1PS za Aga 3#                                
 +1PS za 3 podstawki Beszli/Gonulu             
 +1PS za Deli                                  
-----------------------------------------------
PS: 10                           podstawek:  34
--- Sandżak sipahów ---------------------- PS:6
Sandżakbej 3#                                 1
Sipahowie (włócznie,kałkany)                  3
Sipahowie
(włócznie,kałkany)                  3
Sipahowie (kałkany)                           3
Sipahowie                                     3
Sipahowie                                     3
Sipahowie                                     3

uwagi:                                        
 +1PS za Sandżakbej 3#                        
 +1PS za 3 podstawki sipahów                  
-----------------------------------------------
PS: 8                            podstawek:  19

--- Sandżak sipahów ---------------------- PS:6
Sandżakbej 3#                                 1
Sipahowie (włócznie,kałkany)                  3
Sipahowie
(włócznie,kałkany)                  3
Sipahowie (kałkany)                           3
Sipahowie                                     3
Sipahowie                                     3
Sipahowie                                     3

uwagi:                                         
 +1PS za Sandżakbej 3#                         
 +1PS za 3 podstawki sipahów                   
-----------------------------------------------
PS: 8                            podstawek:  19



--- Pułk janczarów ----------------------- PS:5
Aga 3#                                        1
Kethuda                                       1
Mehter                                        1
Działo 300dirh                                1
Dżemat janczarów (doborowy)                  12
Dżemat janczarów (doborowy)                  10
Dżemat janczarów                             12
Dżemat janczarów                             10

uwagi:                                         
 +6PS za 24 podstawki janczarów                
 +2PS za 2 dżematy doborowe                    
 +1PS za działo                                
 +1PS za 3#                                    
 +1PS za Mehter                                
 +1PS za Kethude                               
-----------------------------------------------
PS: 17                           podstawek:  48


--- Czambuł mirzy ------------------------- PS:5
Mirza                                          1
Ordyńcy (włócznie,kałkany)                     3
Ordyńcy                                        3
Ordyńcy                                        2
Kazindzi                                       2
Kazindzi                                       2
Jasyr                                          1
   
uwagi: brak                                     
------------------------------------------------
PS: 5                             podstawek:  14

Na zakończenie fotka, aby miało się co pokazać na front-page'u Zgiełku - figurki pomalowane dawno temu, jedyne jakie pomalowałem do tej pory do Ogniem i Mieczem. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni!

sobota, 31 sierpnia 2013

Necrońska wędzarnia wciąż w oczekiwaniu na części, choć teraz podwójnie

Na koniec miesiąca sierpień małe podsumowanie i plany na wrzesień. Na stole leżą Rhino już teraz sztuk dwie. Rhinosy prakrycznie w całości sklejone, ale oba w oczekiwaniu na części z Forge World, które nadal nie przyszły - w skrzynce pusto. W symbolicznym buncie publikuje czarno białe zdjęcie - no właśnie, nie ma różnicy i w tym cały problem.


W międzyczasie (oczekując na: patrz wyżej) zabrałem się za zaległych Necronów. Ponieważ zostali mocno złoszowani powiesiłem ich do góry nogami żeby ładnie sobie powysychali.


Wrzesień. W planie dokończenie powyższych - to raz. Dwa - na Pola Chwały muszę skończyć armię Kartaginy do DBA. Trzecia sprawa, to Blitzkreig Commander i Afrika Korps. Mam nadzieję że uda się skompletować i pomalować. Do malowania planujemy z Szepem wspólny wieczór malarski. No, może ze dwa. Jeśli jeszcze trochę września zostanie czeka mnie prawdopodobnie malowanie czegoś z nowych Space Marines. Tak przy okazji największy gniot wśród nowości: Space Marine Centurion Squad. Reszta jakoś taka sama jak stare miniatury, ale może to ja tylko nie widzę różnicy.
No, póki co, to by było na tyle.

piątek, 9 sierpnia 2013

I po urlopie

Upał nie sprzyja zbytnio malowaniu. Urlopowi – jak najbardziej! W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, udałem się nad Bałtyk. Z racji tego, że rodzina się powiększyła, postanowiłem jechać w sprawdzone miejsce, czyli odwiedzić ziemie książąt pomorskich.

W tym roku darłowski zamek gościł wystawę o tytule „Dałeś mi Panie zbroję”, którą oczywiście szybko obejrzałem. Piękne, szesnasto- i siedemnastowieczne eksponaty, użyczone zamkowi ze zbiorów Natalii Czartoryskiej-Ostrołęckiej, zachwyciły mnie wielce i, jakżeby inaczej, podpaliły do malowania OiM. Kolejni rajtarzy będą mieli obowiązkowo czernione zbroje – tym razem na tzw. maksa.


Swoim urlopowym zwyczajem przeczytałem też historyczną książkę. Tym razem było to Powstanie ’44 pióra Normana Davies’a. Czułem już od dawna, że muszę tę zaległość odrobić. Autora tego czyta mi się zwykle przednio. Cenię jego dążenie do obiektywizmu, braku stawiania zdecydowanych tez, to, że zostawia mnie zwykle z refleksją na temat poznawanej historii. Podobnie jest w przypadku tego sporego dzieła. Na początek dostajemy szerokie wprowadzenie w sytuację polityczną i militarną, spojrzenie każdej ze stron. Następnie poznajemy losy samego Powstania, by w ostatniej części dowiedzieć się o jego skutkach i losach uczestników. Oprócz tekstu samego autora, dostajemy także wspomnienia czy komentarze uczestników tamtych wydarzeń, umieszczone w książce w formie fiszek. Pomimo niezwykle urokliwego i słonecznego lata, książka pozostawiła mnie raczej w mrocznych refleksjach, ale także przesunęła ze skrajnej oceny Powstania, w bardziej umiarkowaną próbę wyciągnięcia własnych wniosków.


Co ciekawe, wracają zahaczyłem na moment o stolicę. Mając okazję spaceru po moście Poniatowskiego, zatrzymałem się gdzieś w jego połowie, rzucając okiem na lewobrzeżną Warszawę. Upał lał się z nieba a książka Daviesa dalej szumiała mi w głowie. Wracałem do opisanych wydarzeń, mając po prawej stronie kapitalną bryłę Stadionu Narodowego i widząc w dole ludzi, odpoczywających na plaży. Nie mogłem, po raz setny pewnie, pozbyć się banalnej, ale i pocieszającej myśli, że oto przyszło mi żyć w bardzo spokojnych czasach. Włócząc się dalej po Saskiej Kępie i trafiając na most Łazienkowski, znalazłem pomnik jednego z uczestników tamtych wydarzeń, choć oczywiście nie najważniejszego – generała Berlinga. W wyrażonej przez autora pozie stoi i spogląda z Pragi na drugą stronę Wisły. Jest w tym zapewne coś wymownego. Żałuję ogromnie, że czas nie pozwolił mi odwiedzić Muzeum Powstania. Muszę koniecznie nadrobić tę zaległość.


Powrót do pourlopowej rzeczywistości powoli się już zaczął. Mam masę bliskich i dalekich planów, w tym (a jakże!), związanych z wargamingowym hobby. Niech no tylko upał zelżeje, to biorę się za pracę.

sobota, 18 maja 2013

Kickstarter - By Fire and Sword - Final Countdown


 By Fire and Sword Kickstarter wchodzi w ostateczną fazę. Chciałem w tym miejscu jeszcze raz go przypomnieć - tym niezdecydowanym i tym którzy do tej pory przegapili ten projekt. Dodatkowo chciałbym podsumować moje uwagi z poprzedniego postu w kontekście tego co działo się w czasie kampanii.

No więc muszę przyznać, że WG się zrehabilitował - pojawiły się streach goal'e które dodawały darmowe add-ony (szczególnie budynki! - to był strzał w dziesiątkę), ich aktualizacja była o czasie, pojawiła się lista addonów na kilka celów do przodu. Do tego pojawiły się reklamy na zagranicznych serwisach, które na pewno napędziły co nieco fundujących w ostatniej fazie. Sam nawet dałem się porwać szałowi zamówień ;)

Jedyne co pozostawiło niedosyt to to, że wszystko zaczęło się dziać dopiero na końcu. Gdyby nie to... być może sześciocyfrowy wynik byłby w zasięgu ręki.

poniedziałek, 11 lutego 2013

Moje Dzieci

Za namową tsara spreparowałem dzisiejszą notkę. Od ubiegłego tygodnia Wargamer sprzedaje zestaw Dzieci Bojarskie z Rohatynami, na okładce którego można zobaczyć figurki pomalowane przez niżej podpisanego. Jak już wcześniej wspominałem, był do dla mnie wielki zaszczyt i mam sporo satysfakcji, że moje malowanie trafiło na obwolutę pudełka.



W tle, jak widać, nieco więcej zakupów do Moskwy, mam więc co robić przez najbliższe miesiące. Jak tylko dokończę prace nad legionem, zajmę się oczywiście wyżej wspomnianymi dziećmi. Sześć podstawek będzie z oryginalnego pudełka, dwie zamierzam skonwertować z posiadanych podstawowych figur do tej formacji. Ale to na razie pieśń przyszłości. Dzisiaj w zasadzie już wyczerpałem temat. Dla porządku, większe zdjęcie na stronie WG, a konkretnie tutaj. No dobrze, dość chwalenia się.... Juhuuu!

RSS FeedRSS