Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warcry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warcry. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 marca 2025

Rotmire Creed

Czas podzielić się ostatnimi figurkami do mojej bandy Rotmire Creed. Bloated One, to pierwsza z nich. Napuchnięty gość, nie ma co. Złożyłem go w wersji z pazurami. Druga opcja, to wielka sieć z hakami. Kolorystyka w pełni spójna z całą bandą, bo nie może być inaczej. Wyszedł z tego taki oto bagienny zakapior.


piątek, 7 lutego 2025

Gorące Pawiany

 

Kompletnie na gorąco! Prosto z frontu! Jeszcze kamerka internetowa nie ostygła po Robsonowym tyranozaurze.

Byłem pewien, że po poprzedniej wspólnej sesji coś się pojawi na blogu, bo wszyscy niby coś "dokończyli"... a tu cisza.

Pora przełamać impas. Jeszcze można by poprawić i to, i tamto, i drugie, i trzecie tamto, ale basta!

Idziemy do przodu!


Coś tam dziś jeszcze powashowałem, wycofałem się z podejścia do oczu, żeby nie zepsuć tego co jest i mogę z czystym sumieniem przesunąc małpiszony do sekcji gotowych. Siła!


Na deser został szefu i (stosunkowo) szybki projekt warcrajowy dobiegnie końca.
Trzymajcie kciuki.


czwartek, 9 stycznia 2025

Carrion Catchers with Impalers

Kontynuuję domykanie różnych, rozpoczętych tematów - dzisiaj dwie figurki do mojej bagiennej bandy do Warcry. Po szóstce podstawowych akolitów pora na nieco większych koksów. Poniżej na zdjęciu prezentuję Łapaczy Padliny, którym zaaplikowałem podobną, jak dotychczas, mieszankę kolorów (oczywiście żeby zachować spójność całej paczki). I podobnie, jak ostatnio, postawiłem na dość prosty standard wykonania, rezerwując nieco bardziej dokładne malowanie na szefa ekipy (ależ ja się lubię oszukiwać).

 

niedziela, 15 grudnia 2024

Chłopaki z bagien

A może by tak w tym roku spróbować dowieźć jeszcze jeden projekt do końca? Po prawdzie to mini projekt, bo przecież moja banda do Warcry to raptem dziesięć figurek. Jednak pomimo tego, że jeszcze wiosną jej ukończenie wyglądało na formalność, tak od początku lata zanotowałem zero postępów. No dobra, spróbujemy temu zaradzić: dzisiaj kolejna trójka szeregowych wojowników od Chłopaków z Bagien, w urozmaiconej palecie, o której pisałem jeszcze w lipcu. Malowanie nie na konkurs, tylko dla zabawy i ogólnego efektu końcowego, przede wszystkim zaś do grania... sam nie wierzę, że to napisałem... ze mną i z graniem, jak niektórzy wiedzą, to nie jest najlepiej...

wtorek, 30 lipca 2024

Vulkyn Flameseekers (2)

Drugie co do wielkości osiągnięcie chirurgii socjalistycznej (po członku wysuniętym z ramienia partii na czoło), a mianowicie krasnolud z jajami na ramionach. Lekarze musieli mocno naciągać, że aż zsiniały! Do kompletu osobno dołączona jaszczurka, którą ma chyba ten pan zarządzać na polu walki. Status bandy: 3/9 (fotka grupowa na końcu wpisu). 

 


wtorek, 16 lipca 2024

Mirefolk Outcasts

Mój poprzedni, a zarazem pierwszy, wpis w temacie Warcry wypadł niezwykle blado na tle tego, co zaprezentował Robson i Brutal. Kolesie z ich band mają charakter, soczyste malowanie i rzucają się w oko. Do tego obaj Panowie zrobili świetne zdjęcia. Mnie zaś mój pierwszy z bagiennych wyrzutków (Mirefolk Outcasts), po dłuższym namyśle, wydał się zbyt monotonny i mdły. Dlatego, w przypadku kolejnych figurek, postanowiłem nieco ożywić kolorystykę, poprzez dodanie dodatkowych odcieni zieleni. Jeden trafił na kaptury, drugi na liście. Na pomysł nie wpadłem sam - jest to po prostu wynik małego riserczu w sieci. Teraz jestem znacznie bardziej zadowolony.
 

poniedziałek, 27 maja 2024

Na plasterki!

Jak się powiedziało Arrrgh to trzeba powiedzieć Waaagh!
Prezentuję najliczniejszych w mojej bandzie chopaków zwanych Karkociachami.
Są jednak różnie wyposażeni, od lewej w:
Tłuczę, Bestiodziak i Kościorąb.


Naprawdę uważam, że do twarzy im w nakryciach głowy. 


I chyba po raz pierwszy w życiu, jestem w miarę zadowolony z tempa prac nad jakimś projektem. ;P


 

piątek, 24 maja 2024

Kruleboyz Monsta-Killaz

Ja jezdem Rasa Kruluf!

To wszystko przez Gobosa! Powiedział, że to fajne i jakoś pudełko się znalazło na moim biurku. 

Oruków, czy jak to się tam teraz nazywa, za bardzo nie lubię, ale Ci mają w większości nakryte łby, więc prezentują się całkiem zacnie. Są też fajnie zróżnicowani, co wcale wśród warkrajowych band nie jest oczywiste. No i pawiany mnie kupiły! A może to ja je...?


Na początek Rychychopa z Biczą.
Będzie więcej!



 

czwartek, 23 maja 2024

Rotmire Creed

Artyści wirusologi, niezmordowani poszukiwacze idealnej zarazy... Zaraz, o co tu chodzi? Już tłumaczę. Parę miesięcy temu "skrolowałem" stronę GW, sam nawet nie wiem w poszukiwaniu czego, by kliknąć w końcu w link do Warcry. Muszę przyznać, że zgrabne bandy o nic nie mówiących mi opisach przykuły moją uwagę. Rzuciłem pytanie, czy ktoś z bloga kojarzy i okazało się (o ile dobrze zapamiętałem), że Gobos w to nawet pogrywa. Potem stwierdziłem, że taki kompaktowy skirmisz to może i jest jakiś pomysł, żeby sobie pograć w coś szybkiego i prostego,  nadto zaś mieć pretekst do zakupów i pomalowania czegoś ze stajni fantasy. Parę tygodni później okazało się... no właśnie, że ktoś tu poczynił zakupy i zaczął nawet malować a ja nadal jestem w sferze snucia niedorzecznych planów. No ale od czego są sklepy i krwawica. Szybki wypad, wybór bandy pod wpływem impulsu (prawie jak kafelek w markecie budowlanym) i tak oto stałem się właścicielem załogi o nazwie Rotmire Creed.

środa, 22 maja 2024

Vulkyn Flameseekers

Czyli w moim wydaniu Fremeńskie krasnoludy z Arrakis. A jak do tego doszło? No więc swego czasu Szeperd i Gobos umówili się na granie w figurki... a takich dwóch się do nich przyczepiło. Jeden był brodaty, drugi całkiem siwy. No i jakoś podczas umawiania tego grania była jeszcze rozmowa między gobosem i szeperdem o tym jak szybkie i proste są zasady do aktualnych skirmishy od generalnego wydawcy i jak to fajnie i że gobos gra i może warto by aby szeperd spróbował jako poboczny projekt, bo akurat nic nie ma do malowania. No i tak jakoś wyszło, że podczas tej wizyty na to granie, i robson i brutal przywieźli prawie pomalowane bandy... Prawie pomalowane. Pieklił się trochę szeperd i pomstował, że jako jedyny nawet bandy jeszcze nie kupił, no ale udobruchał się po wizycie w sklepie. Ciągle był jednak w tyle, jeśli chodzi o składanie i malowanie. Brutal i robson czuli się bezpiecznie. Pomalowana banda (pierwsza próba szybkiego malowania kontrastami) wylądowała na półce zapomniane. 

RSS FeedRSS