piątek, 29 marca 2024

Helm Hammerhand

Końcem roku, a dokładniej w okolicach ostatnich świąt, oglądałem po raz enty Trylogię. Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, zachciało mi się pomalować figurki z uniwersum LOTR. Moim zamiarem byli dwaj królowie, czyli Aragorn i Theoden. Niestety obaj okazali się być (i chyba dalej są) niedostępni. Na szczęście znalazłem coś, co mi się od razu spodobało, czyli blister z figurkami Helma Żelaznorękiego, ostatniego króla Rohanu z pierwszej dynastii. Jego historia jest dość ponura i nie kończy się dobrze. Patrząc na figurkę domyślam się, że przedstawia ona króla z czasów świetności, bo mając w pamięci jego losy zawsze wyobrażałem sobie go nieco inaczej. Tak czy inaczej Helm trafił w końcu na moje biurko i na rozgrzewkę pomalowałem go w wersji pieszej. Efekty można oglądać na zdjęciach poniżej. 

 

wtorek, 26 marca 2024

Plague Murderbird

Dzisiaj coś, co jest odskocznią od malowania czerwonego i lawy do prawdziwych Krasnoludów. Drukowany model Murderbird do mojej Plagi ze Strefy Śmierci. W tym modelu wszystko się zgadza. Wielkość, detal i poza. Model się pojawił na Mantic Vault w tym miesiącu i to w swojej oryginalnej wersji t.j. bez przykurczonych nóg i z piórami o większych przerwach. Model żywiczny ma trochę zmieniony detal, żeby było go łatwiej odlać w żywicy (podobnie jak było z Sandbourne Wyrmriders do Empire of Dust, które otrzymały do druku bardziej przestrzenną wersję niż sklepowa, odlewana). Dodałem też małe ptaszki, które udostępnił do druku Mantic, w ramach urozmaicenia. Wydaje mi się, że podstawka na tym zyskała.

niedziela, 24 marca 2024

Praise Hashut!

Wraz z cudownym zmartwychwstaniem Starego Świata na początku tego roku, dokonano podziału armii pod kątem popularności i dostępności sensownej bazy gotowych modeli w plastiku. Poza pierwszym sortem, z własnymi, drukowanymi podręcznikami i sporą liczbą dobrych jakościowo plastikowych ramek, otrzymaliśmy również darmowe listy do kilku armii drugiego sortu (link TUTAJ). Wśród tych list znalazły się też Krasnoludy Chaosu czyli armia, która pierwszy (i ostatni raz) pojawiła się w 1994 roku. Dość dawno. W okolicach 8 edycji Forge World wypuścił jakaś dziwną steampunk'ową wersję zwaną Legion of Azoth ale z klimatycznych "big hats" nie zostało tam nic. Nie tak dawno pojawił się nawet świetny WYWIAD w którym Rick Priestley i Alan Perry opowiadają o powstaniu armii Chaos Dwarfs, więc można poznać od kuchni historię krasnoludów z charakterem. Na owe czasy był to projekt dość nisko budżetowy. Czasem jednak takie projekty urastają do ranki legendarnych! Gracze CD (Chaos Dwarfs) od lat przyzwyczaili się, że są daleko za czołówką jeśli chodzi o uwagę wydawcy dlatego nie dziwi fakt, że z radością i zaskoczeniem przyjęli wydanie nowej listy ich armii, która jawnie nawiązuje do klasyka z lat 90. Mamy więc magów na Taurusach i Lamassu, mamy hobgobliny, czarne orki, garłacze. Są i kultowe maszyny, choć ukrywają się pod nazwami zmienionymi przez Forge World. Są więc moździerze i wyrzutnie rakiet ale jest i Iron Daemon, który w 1994 nie istniał.

piątek, 22 marca 2024

Smukła brzoza

Games Workshop wrzuca zapowiedzi kolejnych dwóch armii do The Old World a ja w tym czasie zanurzam się w nostalgii za moimi Wood Elves. Końcem grudnia wrzucałem tu figurkę waywatchera, która była oczywiście nawiązaniem do Starcia Tytanów, czyli figurkowej imprezy sprzed kilkunastu lat. Konkretnie zaś mowa o tym wpisie, gdzie prezentowałem wówczas piątkę tychże legendarnych zwiadowcach. Ponieważ Robson podarował mi w zeszłym roku dwie figurki, małym lekarstwem na nostalgię było pomalowanie drugiej z nich. Tym razem odtworzyłem malowanie postaci, którą nazwałem wtedy smukłą brzozą. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć ją na podstawkach o wymiarze 25x25, z myślą o tym, żeby pasowały w przyszłości do rozgrywek w ramach zasad do TOWa.

niedziela, 17 marca 2024

Plaga, cz. 3

Do ukończenia pierwszego etapu najnowszego projektu pozostało dokończyć 5 modeli, które są już zresztą w połowie gotowe. Równocześnie tęsknie zerkam w stronę przygotowanych do malowania modeli Plagi do Deadzone. W ciągu ostatnich tygodni powoli zebrałem to co przyda mi się do gry na 200 punktów. W Pladze jest bardzo dużo różnych sposobów na rozszarpanie przeciwnika w walce wręcz. Dlatego postawiłem na mieszankę wszystkiego tego, co mi się podoba.

W marcowym Vault czyli manticowym skarbcu plików .STL, pojawiła się pierwsza partia modeli do plagi właśnie. W tym Murderbirds, których do tej pory nie miałem (oraz Stage 2A leapers i Plague Teraton). Co więcej, żywiczne modele morderczych ptaków dostępne w sprzedaży są lekko zmienione tak, aby łatwiej je było odlewać. Ze stratą dla detali w mojej ocenie. Wersja drukowalna ma bardziej rozczapierzone pióra i szpony odsunięte od ciała. Mantic udostępnił również stada ptaków, które wcześniej były częścią jakiś zestawów do RPG a które idealnie pasują jako uzupełnienie podstawki z dużym ptaszyskiem (są 2 wzory, mnie się bardziej podoba lecący).

sobota, 16 marca 2024

Kapitan Paganelli

W zeszłą sobotę opublikowałem wpis o moich Brytyjczykach, ciesząc się, że dogoniłem Samu w ilości wpisów w naszym pustynnym pojedynku malarskim. Odpowiedź przyszła błyskawicznie, bowiem zdjęcia kolejnych włoskich żołnierzy miałem na skrzynce już dzień później. Samu zareagował na, cytuję, moją zupełnie niesprowokowaną agresję, kolejnym oddziałem Bersalierów. Tym razem na scenę wkracza także oficer, kapitan Paganelli, który poprowadzi elitę włoskiej armii do kontrnatarcia.

czwartek, 14 marca 2024

Zaklęta w żabę

W grudniu Mantic zapowiedział, że w 2024 roku kolejne dwie z ich armii (własne IP), zostanie zaktualizowana poza corocznym cyklem związanym z wydaniem dodatku Clash of Kings. W zeszłym roku aktualizacji, mającej na celu wymianę modeli PVC na twardy, polski plastik, doczekała się armia Nighstalkers oraz Sojuszu Północy. Przy tej okazji w armiach wprowadzono nowe jednostki i zmiany balansujące, oferujące bardzo interesujące opcje budowy i wsparcia oddziałów, m. in. oparte na zasadzie Frozen dla armii Sojuszu. Armie dostały nowe zestawy do Ambush, Army i Mega Army.

W tym roku zmiany mają otrzymać Forces of the Abyss oraz, ku mojej wielkiej uciesze, Trident Realm of Neretica.

wtorek, 12 marca 2024

Ja jezdem Rasa Panuf!

Blogowy rok otwieram wyjątkowo późno, ale za to z przytupem. Dziś przedstawiam Wam zielonego samca alfa z samego wierzchołka łańcucha pokarmowego. Za podstawę posłużył mi stary wzór Ghazghkulla - model w swoim czasie wyjątkowo duży, biorąc jednak pod uwagę dzisiejsze standardy wcale nie wyróżnia się rozmiarem (dodałem jednak jednego z chłopaków dla porównania). Mimo to, miałem masę zabawy przy jego malowaniu i wprowadzeniu drobnych konwersji (łeb i bosspole na plecach) - wcale nie jestem pewien, czy z równym zapałem brałbym się za nowego Ghaza. Zresztą podobne refleksje towarzyszą mi nie pierwszy raz.

Wstyd przyznać, ale pracę nad nim zacząłem w styczniu ub. roku! Podziałała stara dobra presja w związku z rozgrywkami w 4-tą edycję Warhammera 40.000 (jak się okazało znacznie mi bliższą, niż np. obecna 10 -ta), doprowadziłem go do dość zaawansowanego stadium, a potem... porzuciłem na długo, wracając doń dopiero na początku tego roku. Presja owa spowodowała, że zacząłem - a nawet w niektórych wypadkach skończyłem! - parę rzeczy do Orków, którymi na pewno w najbliższych  tygodniach będę się chwalił. 

Całe malowanie opiera się na niezmiennie przeze mnie stosowanym zestawie barw, tym razem jednak zamiast tradycyjnego chippingu gąbką sięgnąłem dla odmiany po fluid maskujący. Pewną nowością są też świecące oczka, robione pierwszy raz więc efekt nie powala, tym niemniej mam dużą chęć wejścia w klimaty fluo i z pewnością w najbliższym czasie będą kolejne próby. Tyle na dziś, na szczęście będzie jeszcze o czym pisać, więc niebawem wrócę. :)








sobota, 9 marca 2024

Pustynne wsparcie

Desert Rats powiększają dzisiaj swoje szeregi o kilka dodatkowych podstawek. Płaskoziemcy pochodzą z zestawu startowego, natomiast cięższe wsparcie to zawartość pudełka HQ Support. Wszystko wskazuje na to, że zbyt zachłannie robiłem te zakupy, bo teraz zostanę z niewykorzystanymi figurkami. Wszystko to przez brak doświadczenia z Bolt Action. Wracając do tematu to co my tu dzisiaj mamy? Najpierw plastikowi, prosto z ramek, Boys Anti-Tank Riffle Team, przy których pobawiłem się nieco bitsami, żeby jakoś tam urozmaicić te płaskie podstawki. Ten przeciwpancerny karabin kalibru 0,55cala, który był w stanie poradzić sobie z osłoną lekkich czołgów, produkowanych w końcówce lat trzydziestych ubiegłego wieku, w moim wykonaniu wygląda tak:

poniedziałek, 4 marca 2024

Ha...t! Bless you.

Cóż ten MiSiO kombinuje? Co tym razem wziął na warsztat?

Tego Wam dzisiaj nie powiem, natomiast podzielę się kilkoma zdjęciami z różnych etapów prac.

Od bardzo dawna malowanie czerwonego było moja mocną stroną a do tego ostatnio miałem sporo okazji na dodatkowe eksperymenty z malowaniem ognia. A to hex caster (nową runę zrobiłem dużo lepiej, bo zrozumiałem jak malować gorąco), a to żywiołak ognia, a to podstawki do Plagi. Do tego aerograf za 50zł okazał się wyjątkowo pomocnym narzędziem... Widać malowanie płomieni i gorących materiałów jest mi pisane!

RSS FeedRSS