Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurkowy karnawał blogowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurkowy karnawał blogowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2026

Father Hadrianus

W grudniu zeszłego roku pomalowałem trzy figurki space marinesów w ramach upominków dla moich synów. Widać dobrze się przy tym bawiłem, bo postanowiłem pomalować kolejną figurkę 40tki, żeby uzupełnić rodzinne zdjęcie. Ojciec Hadrianus to oczywiście Arjac Rockfist z zakonu Space Wolves. Kawał chłopa, w dodatku w klimatach, które lubię. Zbroja w nieco innym odcieniu szarości, niż zalecana przez GW, ale taka mi się bardziej podoba. Nie mogło zabraknąć zimowej podstawki, przy czym tym razem sam śnieg wykonałem nieco inaczej, niż dotychczas, mieszając masę z GW z zimową posypką. 

poniedziałek, 8 lipca 2024

High Elves Bolt Throwers

W ramach adaptacji mojej wiekowej kolekcji High Elves do zasad The Old World na stół trafiły niedawno cztery kusze repetujące, których zdjęcia można znaleźć poniżej. Jak to robię, pisałem nie tak dawno, bo tutaj. Jak kusze wyglądały przed adaptacją, można zobaczyć tutaj. Postanowiłem, że podzielę się zdjęciami, bowiem słynne 'bolce' dostały po wielu latach podstawki właśnie - wcześniej jedynie załoga miała tę przyjemność. Kusze mam cztery, wzory dwa. Pierwsze zdjęcie przedstawia plastikowy wzór, o ile dobrze pamiętam z pierwszej dekady tego wieku, który również malowałem w tym okresie.

sobota, 24 lutego 2024

Sikhowie

W środę obiecałem odpowiedź na Włochów więc pora dotrzymać słowa. Na zdjęciach poniżej zobaczycie drugą drużynę do mojej brytyjskiej armii z czasów walk w Północnej Afryce. Kiedy zobaczyłem wypraski, od razu wiedziałem, że jeden skład będzie oparty na wojownikach z Indii. Do dzisiaj pamiętam postać porucznika Kipa z filmu Angielski Pacjent i wrażenie, jakie na mnie zrobił. Szkoda, że Warlord nie dodał do wyprasek charakterystycznych dla kultury Sikhów bransoletek (kara) czy sztyletów (kirpan). Ale i tak jest dobrze, prawda?

środa, 20 grudnia 2023

Maquis

Dzisiaj 20 grudnia, więc czas na uczczenie małej tradycji, a mianowicie publikacji zdjęć podstawki karabinu maszynowego z okresu II wojny światowej. W tym toku jest to karabin Vickers obsługiwany przez Maquis, a więc francuski ruch oporu. Figurki pochodzą z zestawu French Resistance Support Group, producentem jest Warlord Games. Pisałem poprzednio, że zakup dokonał się oczywiście pod wpływem impulsu. Na pewno przemówił do mnie gość w mundurze z I wojny światowej i dlatego nie mogłem się oprzeć. Dla przypomnienia, z ciężkich karabinów maszynowych mieliśmy tu odpowiednio amerykański, fiński i polski. Dzisiaj dołączają dzielni Francuzi, z opaskami z krzyżem lotaryńskim i, co łatwo zrozumieć, przeważnie cywilnym wyglądem.

czwartek, 9 lutego 2023

T-47 Airspeeder

Przygodę ze Star Wars Legion wieńczy figurka przedstawiająca Airspeeder T-47, który powalczy oczywiście w jednej słusznej sprawie, a mianowicie w imię Rebelii! Ikoniczny sprzęt, znany przede wszystkim z "Imperium Kontratakuje", pojawił się też w zeszłorocznej serii "Obi Wan Kenobi", teraz zaś wzmocni także mój garnizon ze Sceryl. Początkowo wahałem się, czy go kupować, ale kiedy Gobos wystawił na mnie w listopadzie wielkie żelastwo, czyli AT-ST, przestałem mieć wątpliwości. I tak oto dzisiaj  mam okazję pochwalić się własnym T-47 w ramach wstydzenia żurku.

wtorek, 20 grudnia 2022

Polski ckm wz. 30

Wygląda na to, że w tym roku udało mi się podtrzymać tradycję publikowania modelu ciężkiego karabinu maszynowego z okazji... własnych urodzin. Dla przypomnienia, rok temu prezentowałem fiński, a dwa lata temu odpowiednio amerykański ckm. Dzisiaj mam dla Was polski egzemplarz, a mianowicie  ckm wz. 30, który jest de facto modyfikacją amerykańskiego Browninga M1917 (tak przynajmniej jest napisane na Wikipedii). Trochę to może pochrzaniona tradycja, żeby w urodziny wrzucać model maszynki do zabijania, ale co tam - najważniejsza jest pasja (z resztą w tym roku i tak mocno zaniedbana). 


niedziela, 21 listopada 2021

Daria i Alexandra

W pierwszej połowie roku na naszym blogu pojawiło się kilka dzielnych wojowniczek z serii Hot&Dangerous. Publikował Gobos, publikowałem ja. Dzisiaj też mam dla Was coś z tych klimatów ale z dodatkowym, międzynarodowym akcentem. Do pomalowania antycznej pary wojowniczek udało mi się bowiem zaprosić mojego kumpla z Finlandii, Samu. Jego praca to perska wojowniczka o imieniu Daria. Kiedy zapytałem Samu, czy chciałby coś od siebie napisać, dostałem iście fińską, zwięzłą (acz wyczerpującą odpowiedź), którą pozwolę sobie przytoczyć: it was fun to paint, surprisngly easy, nice sculpt. Trzy zdjęcia poniżej to właśnie Daria, prosto z Finlandii. Kiitos Samu!

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Tuntematon sotilas

Kiedy przeczytałem, że tematem sierpniowej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego jest 'bohater', zmotywowało mnie to do dzisiejszego wpisu. Mam taką figurkę, pomyślałem, która idealnie pasuje do tego motywu. Wszystko, co muszę zrobić, to ją pomalować i napisać kilka słów na jej temat. Kiedy zacząłem myśleć, co chcę napisać, zrobiło się z tego nieco więcej zdań, niż zwykle. Figurka, o której piszę, jest prezentem prosto z Finlandii. I to nie byle jakim prezentem, bo pochodzi z limitowanej edycji i ma bardzo wysoki, dwunastu numer. 

środa, 27 stycznia 2016

Celebryta zwany GSP

Geronimo Sebastian Procjusz Dibbler, znany jako Gardło Sobie Podrzynam, to bohater dzisiejszego wpisu. Figurka kupiona dobre dwa lata temu, z myślą o stworzeniu oryginalnej bandy do Mordheim (cykl, który pojawił się tutaj swego czasu pod etykietą Wybrańców Komety). Z mordheimowych planów wiele nie zostało, zaś niepomalowany Dibbler gniótł jako wyrzut sumienia. Wyrzut znany tym wszystkim, których dręczą pochowane w różnych szufladach i pudełkach figurkowe zakupy, czekające na zaszczyt potraktowania pędzlem i farbami. No i Dibbler w końcu się doczekał. Motywatorem okazał się cykl zwany Figurkowym Karnawałem Blogowym; zapoczątkowana ponad rok temu przez Inkuba zabawa blogowa, której każda edycja poświęcona jest innemu motywowi. I tak oto postanowiłem wziąć w tej zabawie udział. To już XVII edycja Karnawału, a jej tematem są wszelkiej maści celebryci. Myślę, że możemy GSP zaliczyć do tej kategorii postaci. Może pasztecik?


Cut-Me-Own-Throat Dibbler miniature remained my ‘unpainted remorse’ for some time. Originally was meant to be part of my Mordheim band, but these plans are gone and he spent long tome hidden is some box. But recently I painted him to take part in 17th edition of Blog Carnival – edition called ‘Celebrities’. I think he can be called this way. Want some food?

RSS FeedRSS