środa, 29 lipca 2020

Chipping time

Ponieważ zdarzyła się okazja, postanowiłem poeksperymentować z techniką, której nigdy nie używałem. Chodzi o odpryski lakieru metodą na sól (salt chipping technique). Technikę postanowiłem wykorzystać na terenach od starego starteru do Deadzone.

I have decided to try salt chipping technique on some Mantic Deadzone terrain. 

niedziela, 26 lipca 2020

Morgul Graffiti

Skończywszy pierwszy etap armii cesarskiej do Ogniem i Mieczem postanowiłem domknąć kolejny otwarty temat, czyli moją armię z Minas Morgul do systemu HotT. Do końca wakacji mam takie trzy malarskie tematy, które chciałbym sfinalizować. Wracając do Śródziemia, w kwietniu publikowałem post o uzupełnieniach wartych 6 punktów. Dzisiaj czas na kolejne 6 punktów, dzięki którym armia Upiornego Grodu osiągnie łącznie wartość 36AP. Tym razem jest to Naczelny Nazgul na swej latającej piękności. Do pełnego zakończenia projektu Wieży Złych Czarów zostaje zatem zmajstrować jakąś zgrabną podstawkę typu 'stronghold'.

wtorek, 21 lipca 2020

Z dedykacją dla MiSiA.

With dedication to our friend, MiSiO. 


Modele kupione okropnie dawno temu, po promocji. Malowanie naprawdę oszczędne, zarówno technicznie jak i dobór palety. Paleta zresztą pi razy drzwi z pudełka. Niestety żwywicoplastik modeli zostawia dużo do życzenia (ponoć nowsze modele mają już lepszy).

Models bought on sale a long time ago. The painting was fast and with minimal palette, taken from the official scheme on the box. The resin-plastic of the models is really pain in the ass in terms of clearing (hopefully, newer models are done in something better).


poniedziałek, 20 lipca 2020

Gwardia Kardynała / Guards of Cardinal Richelieu


Żeby się nie wykończyć ciągłym malowaniem tego samego zmieniam co chwilę tematykę figurkową. Tym razem powrót do Anno Domini 1666. Kontynuujemy drużynę wampira Kardynała Richelieu. Podstawą w tej frakcji są Muszkieterowie pod złą mocą Kardynała. Są to tak zwane Ghoule, które nasz ulubiony wampir przekabacił spojrzeniem i dobrym słowem na swoją stronę.
Postanowiłem większość swojej bandy utrzymać w jednym klimacie kolorystycznym. Ma to pasować do samego Richelieu, jak i do klimatu wampirzego. Stąd kolorystyka czarno-czerwona. Czarny mnie mocno stresował, bo to trudny kolor do ładnego malowania (dla mnie na pewno). Trochę wybadałem wcześniej temat i przystąpiłem do akcji. Malowana przeze mnie czerń nie jest prawdziwą czernią. Jako bazę wybrałem German Grey z Vallejo, położony aerografem. Później po prostu starałem się rozjaśniać bardziej wyeksponowane elementy i na koniec przeciągnąć lekko czarnym shade'm Nuln Oil. Na koniec poszły czerwone dodatki żeby nie było nudno. Starałem się ich dodać najwięcej jak się sensownie da. Do tego oczywiście nastąpiła wymiana podstawek na moje własnoręcznie wyprodukowane.
Modele z chińskiego plastiku są bardzo słabe. Co ciekawe, materiał różni się w poszczególnych figurkach. Model Richelieu miał plastik bardziej miękki, tym razem był twardszy. Natomiast jakość w obu przypadkach na niskim poziomie. Detalu prawie nie ma, ciężko z tych figurek coś wyciągnąć przyjemnego dla oka. Trzebaby samemu ręcznie tworzyć detal samym pędzlem. Dlatego traktuję te modele z przymrużeniem oka i bez drastycznego spinania się przy malowaniu, czyli stres lewel midjum ;)

niedziela, 19 lipca 2020

Otok

Znalazłem wreszcie krótką chwilę, żeby wrócić do farb i figurek. Z braku czasu zachciało mi się zrobić coś krótkiego i na temat, żeby był efekt. Idealny do tego okazał się kolejny model produkcji Gobosa, który jest częścią planszowej gry Zerywia (pisałem już o tych figurkach na blogu, Gobos też). Jest to bohater o imieniu Otok - kawał chłopa, jak widać na zdjęciach poniżej. W jego przypadku postawiłem na dość stonowaną kolorystykę. Jedyną ekstrawagancją jest kolor włosów - po prostu nie mogłem się powstrzymać! Sama figurka ma bardzo przyjemną rzeźbę i dobrze się maluje, co w połączeniu z moim speedpaintigniem daje efekt już po godzinie pracy. Do tego, mógłbym przysiąc, gość ma twarz Gobosa...



wtorek, 14 lipca 2020

Hagrid

Moja lepsza połówka ciągle dopytywała się, kiedy pomaluję coś innego niż tylko "te żołnierzyki". No więc postanowiłem sprostać jej oczekiwaniom, a że nadarzyła się okazja, zakupiłem te oto figurki po przecenie 40% (mimo to wciąż kosztowały dużo za dużo ;) ).

My better half keep asking me when I will paint something else than "those little soldiers". So I Decided to  meet her demands and I bought (at 40% discount, the price was still quite high) and painted this small set. 


poniedziałek, 13 lipca 2020

Podwójne uderzenie / Double impact


Żeby co poniektórzy całkowicie się ode mnie odp... wrzucam z grubszej trochę rury dwa świeżo skończone zestawy do HotTa.
Po pierwsze primo komplet moich blade'ów. Cztery podstawki krasnali z toporo-siekierami, które rozwalą każdego na swojej drodze jak sam brat bliźniak Alex Wagner.


Po drugie primo kolejny komplecik czterech świeżutkich jeszcze ciepłych włóczników. Podstawki Spear gotowe odeprzeć każdego jak sam drugi brat bliźniak Chad Wagner.


Każda podstawka to 2pkt co razem daje mi nieprawdopodobne 16pkt! I co Panie S.? Zdziwko?


A teraz zapraszam do poważnej galerii.










niedziela, 12 lipca 2020

Austriae est imperare orbi universo


W związku z takim tytułem zamierzam podbić świat a na początek, na zwiad wysyłam swój gotowy podjazd cesarski. Jak kiedyś wspomniałem, miał być gotowy w maju, ale epidemia, srepidemia i takie tam, i zrobił się z tego początek lipca. Poniżej zdjęcie całości plus fotki poszczególnych oddziałów, publikowane dotychczas w kolejnych wpisach. Skala 15 mm, system Ogniem i Mieczem, producent Wargamer, okres XVII wiek. Zdrówko! With respect to such tittle, I indeed plan to conquer and rule the whole world. So I will start from sending my finished Imperial skirmish force for a recon. As mentioned before, my original plan was to finish it in May but then the whole pandemic story started and we are in July. Anyway I’m publishing today some group pictures plus those with each unit that I already put here in the past. Scale 15mm, By Fire and Sword system, producer Wargamer, period XVII century. Cheers!

Podjazd w komplecie / Skirmish force arrayed


piątek, 10 lipca 2020

A moze by tak... Zbójnickiego?!

Z podjazdu Garnizonu Raszkowa zostali jeszcze do pomalowania dowódcy... jednak w międzyczasie odkurzyłem modele pomalowane na szybko na wieczór kawalerski jednego z naszych lokalnych graczy ;) Tak więc, zapraszam wszystkich do zbójnickiego!

I have two bases of commanders to paint for my Garrison of Raszkov. Meantime, I have commited myself to finishing a small side project that was almost ready few weeks ago - for a bechelor party of one our colleague in local BFaS community. Hence, I invite you to enjoy a small traditional Polish highlanders song


środa, 8 lipca 2020

Postęp / Progress


Po reprymendzie od Pana Seby wziąłem się za prawdziwą robotę. Koniec publikowania starych niepublikowanych prac. Czas na coś zupełnie nowego. Dziś kolejna paczuszka do Ogniem i Mieczem. Całe mnóstwo piętnasto milimetrowych figurek do podjazdu Gosiewskiego. Usiadłem solidnie i pomalowałem 5 pełnych podstawek Rajtarii. Jak na mnie to mega sukces. W tak krótkim czasie (jak na mnie) pomalowałem tyle maciupkich modeli. I wszyscy są w doniczkach, tak jak lubi Pan Szeperd z Panem Sebą. Swoją drogą muszę się podzielić szczegółami tworzenia tychże podstawek, bo to dosyć odmienne działanie niż się utarło. Miłego oglądania. 


wtorek, 7 lipca 2020

Imperial Commanders


Nie, tytuł nie dotyczy Gwiezdnych Wojen. Dotyczy dwóch podstawek dowódców do mojego 15mm podjazdu Świętego Cesarstwa Rzymskiego do Ogniem i Mieczem. Ich ukończenie oznacza także zamknięcie pierwszego etapu prac nad armią tej nacji, mianowicie cesarskiego podjazdu. Co prawda jego zasady zostały ostatnio poddane rewizji, jednak na ten moment postanowiłem dokończyć pierwotnie planowaną listę. Czy będą ją ewentualnie korygował? Zapewne tak, co zresztą nie powinno być większym problemem, gdyż poczyniłem nowe zakupy do cesarskich (z myślą o powiększeniu kolekcji do rozmiarów zgrupowania). Tymczasem jednak zamieszczam zdjęcie pułkownika i majora. Kurczę, ale ja lubię kolor tych sztandarów.

poniedziałek, 6 lipca 2020

Koszmar (2) Veer-myn

Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku,
bo zobaczył Koszmar i zbladł troszeczku,
«Źle bardzo…» i łapkę wyciągnął do niego,
ten chwycił Go za nią i zeżarł całego.

- cudem ocalony szeregowiec GCPS

Drugi z serii Koszmarów do Veer-myn Strike Team do gry Deadzone. Piszę z serii, bo te modele można uzbroić na bardzo dużo sposobów. Big Drills, Chem Throwers, Two-Handed Drills, Heavy Chem Throwers, Pair of Drills czy kombinację niektórych z powyższych. Tyle opcji, że na pewno nie poprzestanę na dwóch czy trzech.

czwartek, 2 lipca 2020

Studnia relaksu

Ta niewielka, żywiczna diorama przedstawia zatrutą przez duńskich partyzantów studnię. O ile dobrze kojarzę, to została wydana przez Wargamera przy okazji dodatku Wojen Duńskich. Natknąłem się na nią przez przypadek, szukając jakichś innych malarskich drobiazgów (nawet nie pamiętałem, że ją mam).  Pomalowałem ją również niemal przez przypadek, w trakcie nakładania kolorów na moich cesarskich dowódców. A tak na serio mówiąc, to chciałem sprawdzić w praktyce efekt Wood Grain z Vallejo, który zdarzyło mi się kupić początkiem roku. Ponieważ mam w planach rozbudowę moich cesarskich oddziałów, w tym artylerii i wozów, chciałem spróbować innej metody wykańczania drewnianych elementów. Studnia okazała się właściwym poletkiem doświadczalnym. Ostatecznie zaś stwierdziłem, że zawszę będę jej mógł użyć jako jakiegoś markera, a nawet znacznika cesarskich strat, wynikających z dezercji. I po prawdzie lubię sobie wyobrażać, że obaj jegomoście wcale nie napili się zatrutej wody a raczej odpoczywają po ciężkim dniu pracy (czytaj: leżą nabąckani). 

środa, 1 lipca 2020

Koszmar (1) Veer-myn

Dziś znowu szczury do Deadzone. W największych gniazdach, gdzie dostępne są i surowce i potrzebny czas, Maligni (technicy roju, będący jego swoistymi "mózgami" w przeciwieństwie do Matek Roju, które są jego sercem) mutują w wielkich kadziach młode, cherlawe, karłowate osobniki. Efektem prac szczurzych mikrobiologów są przerażające potwory zwane Koszmarami. Te wielkie bestie bywają niestabilne fizycznie i psychicznie ale nie przeszkadza to w wykorzystywaniu ich jako jednostek zdolnych nie tylko używać najcięższych broni ale i jako broni psychologicznej, siejącej strach w szeregach przeciwników.

RSS FeedRSS