Poniżej pokrótce opiszę zmiany w zasadach i moją krótką ocenę z czego zmiana ta wynika.
Kolejność jednostek prezentowanych poniżej jest zbieżna z kolejnością w jakiej są prezentowane w oficjalnym kreatorze rozpisek:
Poniżej pokrótce opiszę zmiany w zasadach i moją krótką ocenę z czego zmiana ta wynika.
Kolejność jednostek prezentowanych poniżej jest zbieżna z kolejnością w jakiej są prezentowane w oficjalnym kreatorze rozpisek:
W tym roku zmiany mają otrzymać Forces of the Abyss oraz, ku mojej wielkiej uciesze, Trident Realm of Neretica.
Model był niezłym pretekstem do dopracowania schematu malowania ognia. Powoli udoskonalam formułę a efekt końcowy możecie ocenić sami. Na pewno muszę uważać żółtym, bo z nim przesadziłem. Natomiast pomarańcze i czerwień już mam dopracowane.
Przed ostatnim turniejem Kings of War w Sosnowcu, Antek pomalował a raczej dokończył malować, rozpoczęty model dowódcy na rydwanie. Model był częścią jego rozpiski a nic tak nie motywuje do malowania jak bitwa!
Sam rydwan jest standardowym pojazdem ogrów, natomiast kierujący nim dowódca to konwersja plastikowego ogra. Antek dodał pejcz i tarczę.
Kilka miesięcy temu napisałem w polskiej grupie Kings of War Twarzoksiążki teoretyczny tekst o różnych rodzajach potencjalnie najmocniejszych typów rozpisek do Ambush. Oto ten tekst wzbogacony o doświadczenia z gier turniejowych.
AMBUSH - archetypy
Ambush to gorąca nowość, przeznaczona nie tyle do turniejowego grania weteranów co dla nowych graczy, rozpoczynających swoją przygodę z systemem.
Widać jednak, że jest bardzo wielu chętnych na turniejowe rozgrywki na tak małe punkty. Dlatego podejrzewam, że Ambush, tak jak mniejsze punkty „pełnej” wersji gry, zwykle dominowane przez kilka archetypów list, również będzie miał podobne doświadczenia.
Pełny pakiet zmian zasad pojawi się w najbliższy poniedziałek, choć same zasady do Smutnych Elfów już od kilku tygodni są dostępne.
Natomiast dzisiejszy wpis powstał z dwóch powodów. Po pierwsze w Mantic Vault pojawili się Sandbourne Wyrmriders do EoD (lepsze wzory niż te dostępne w żywicy, bo te w żywicy to kompromis między oczekiwaniami rzeźbiarza a ograniczeniami technologii). Po drugie do EoD, we wspomnianym CoK, pojawi się nowy bohater; Sandbourne Wyrmrider Champion. Heros, który powinien doskonale pasować do mojej konnej armii Ambush. Oto jak będzie wyglądał (druk w odbiciu lustrzanym, niewłaściwy jeździec).
Rozegraliśmy bitwę na 70 punktów. Punkty niewielkie ale pozwalające zrozumieć podstawowe mechaniki gry. Wiemy np. że okręty o żółtym kącie skrętu (30 stopni) nie potrafią się obracać zbyt szybko a możliwość obrotu o 180 stopni to coś, co żółwie lubią najbardziej.
Gra zajęła nam ponad godzinę. Antek zajmował się emocjonalną stroną gry, dając mi do zrozumienia, że moje okręty powinny wrócić do akwarium, ja z nosem w książce, sprawdzałem co jak działa.
Skończyliśmy grę w momencie, gdy na stole został żółw i Grimmstone. Oba lekko uszkodzone, krasnoludzki okręt z dużo większym zapasem punktów struktury. Zwycięstwo dla krasnoludów.
W sobotę jedziemy na Czorne Wody 4, rozegrać kilka konkretnych bitew i zatopić kilku wrogów. Tzn. ja jadę dać do zrozumienia, ze morze to nie miejsce dla obcych i wszyscy mają się wynosić z mojego wodnego oczka!
Śniegu stajały, na górskich przełęczach pojawiły się pierwsze kwiaty... Tylko po to, by zostać zdeptanymi przez armie, które ruszyły w bój. Rozpoczęła się kampania o dominację nad górami Abkhazala!
Motywacje sił Otchłani nie są znane, choć ich obecność tak daleko na południe od gór Halpi jest mocno niepokojąca.
Natomiast Ophidianie są aktywni w tych rejonach od zawsze. Delta rzeki Ophii zawsze była rejonem o gęstym zaludnieniu a zielone tereny na północ od Amaa-khopet są doskonałym źródłem surowców, których brakuje na owiewanych piaskiem równinach południa.
Malowałem go używając połączenia Speedpaints 2.0 i tradycyjnych farb aktylowych.
Zapraszam od oglądania i komentowania.
Dzisiaj chciałem pokazać głównie ogrzą piechotę. Po jednym oddziale warriors i berserkers. Tych drugich skonwertowałem z modeli Nighstalker Butchers, które wziąłem od taty. Posłużą w słusznej sprawie. Z plastikowymi modelami pracuje się super. Przerobienie ich zajęło mi około dwóch godzin.
Mam nadzieję, że się podobają.
Jak widać stół jest dość jednolity i co ciekawe, mam wrażenie, że wydaje się dość pusty. Co nie jest prawdą, kiedy spojrzy się okiem gracza. Może to z powodu braku modeli? W każdym razie terenów jest dość, aby rozgrywać bitwy na 400-995 punktów.
Na zdjęciach widać kilka ciekawych konfiguracji. Kto wpada na bitwę?
Dzisiaj chciałbym pokazać wam dwa ogrze odziały "kawalerii", które pomalowałem i skonwertowałem. Ogry są zbyt duże aby dosiadać wierzchowców ale doskonale radzą sobie z powożeniem rydwanami, które świetnie nadają się do walki na rozległyccccccccch stepach skąd ogry pochodzą. Oba oddziały są sklejone tak abym mógł używać ich jako wersje strzelecką lub do walki wręcz. Mam nadzieje, że wam się podobają.
Forces of the Abyss Michała powstają trochę inaczej niż armia Antka czy moja. Michał najpierw pomalował masę pojedynczych modeli a dopiero na ostatnim klubie zabrali się chłopcy za robienie dla nich podstawek. Kupiłem nawet w tym celu do klubu wycinarkę do styropianu. Chłopaki wymyślili czarne, kamienne bazy, z odrobiną czerwonej i pomarańczowej lawy w zagłębieniach. Całe zajęcia wycinali i kleili (klej do styropianu to solidny produkt) a efekt prezentuję poniżej. Na najbliższym klubie będziemy malowali i montowali do podstawek modele Flamebearers i Sukkubów.
Armia, o ile to wogóle możliwe, jest ukończona.
Jest to też dość nowy wzór, upamiętniający Jessiego Cornwella,, który zmarł jakiś czas temu na raka. Jessie był oddanym graczem ogrów, a jego słynny Pizza Jesus ("The Pie, The Slice, The Bite… AMEN!"), odcisnął się nawet na rzeźbie tego modelu (można się w kilku miejscach dopatrzeć ćwiartek pizzy). Przy okazji dodam, że wpływ Jessiego na grę był większy niż tylko prezentowany dzisiaj model. Jessie był "duuużym chłopcem", co zawsze podkreślał. Zainspirowało autorów zasad do nazwania ulepszenia do mamuta "Big Deal". Co więcej, uparte powtarzanie przez Jessiego, że mamut potrzebuje zasady "Strider" skończyło się na nazwaniu przedmiotu dającego tę zdolność "Jessie Boots of Striding".
Dostałem niewielkie pudełko przeznaczone do Deadzone i Firefight. Osławione Murder Birds (uprasza się o nie dokarmianie ptaków!). Nie będę jednak ich budował do Gry Roku 2022 ani do DZ. Będę ich używał do Empire of Dust. W tej chwili większość jednostek w armii posiada już modele. Wyjątkiem są m.in. Scavengers czyli po prostu latający padlinożercy. Lekko zmutowane sępy nadają się więc doskonale.
Jedynym tematem przy ich budowie było odcięcie siedzącego ptaka od skrzynki amunicyjnej. Robota była nieskomplikowana dzięki użyciu nowego ostrza do skalpela a skrzynkę wykorzystam do powstającej armii GCPS do Deadzone i Firefight. Dokładniej do drużyn ogniowych (moździeże). Potem szybkie wiercenie i montaż na hartowany drut i gotowe. Można malować.
Całość jest już pomalowana i zaprezentuję ją przy okazji prezentacji całej armii.
W armiach ogrów czerwone gobliny stosują wózki wypełnione materiałami wybuchowymi do walki z przeciwnikiem. Są to małofinezyjne ale skuteczne konstrukcje. Tak opisują te urządzenia autorzy:
Goblins who are obsessed with explosives will secure
chariots or wagons and load them up with several barrels of
gunpowder. These volatile contraptions – known as blasters –
are then propelled toward the enemy using either unfortunate
beats of burden or unreliable steam engines. The end result
is almost always the same – a spectacular detonation, scores
of dead (from either side) and the annihilation of the blaster’s
creator – always standing far too close to the explosion.
[...]
The most common tactic for this weapon is to
charge an enemy unit or, even better, run it as
close as possible to the enemy and then trigger
the explosion. It often works…
Po "porażce" agitacyjnej Vanguard, Mantic oczywiście nadal szukał dobrego wprowadzenia do ich flagowej gry. Najlepszym i najprostszym rozwiązaniem okazały się bitwy a'la patrol/zwiad. Ambush i jego zestawy startowe (Antek ostatnio policzył, zę z pudełka do goblinów zmontował 6! oddziałów do ogrów). Niedawna premiera nowych, produkowanych w Polsce (przez Archon'a) modeli, zachęciły i mnie do budowy kolejnej, bo już czwartej armii do Kings.
Ba! Mantic Vault czyli działająca od 3 miesięcy platforma z plikami do druku 3D (okręty do armady, pojedyncze modele, ulepszenia do oddziałów czy całe, żywiczne do tej pory oddziały, których odlew nie jest realnie opłacalny), opublikowała w lipcu kilka pozycji do Nighstalkers! Soulflyers i Fiends. Dwa oddziały żywicznej do tej pory kawalerii. Jedna z nich już wydrukowana i odebrana zasili moją powstającą armię! Pięknie się prezentuje. Do druku jest i Mind-screetch ale jednego już pomalowanego mam, więc z jego drukiem poczekam.
W sumie armia ma być niewielka ale różnorodna. Trochę piechoty, dużej piechoty, kawalerii. Jakiś heros, jakiś tytan. Wszystkiego po trochu!
Pytanie pozostaje jedno. Czym są Nighstalkers!?
Since the creation of the Abyss, the veil between realities has thinned. Behind the veil lies every nightmare, fear and terror ever conjured by mortal minds and worse. Where the fabric of reality thins, these ravening entities gather like moths to a candleflame, looking for ingress into the physical world. Terror given form, the Nightstalkers are creatures of dark fable, who hunger for the souls of mortals.
- wstęp do opisu fabularnego Nighstalkers
Nightstalkers są fizyczną reprezentacją koszmarów i strachów. Zarówno pochodzenia kulturowego jak indywidualnego. Przybierają różne, pokręcone formy, a gdy moce Otchłani przybierają na sile, obecność Nightstalkers otwiera portal w tkaninie rzeczywistości – przejście między wymiarami. Wtedy zaczyna się zabawa!