Dziś w końcu odpowiedź na wyzwanie, które sam rzuciłem Szeperdowi w postaci dwóch modeli z gry planszowej Zerywia. Do pomalowania poszły dwa modele bohaterów płci męskiej: Dalebor i Goryw. Szep miał prawo wyboru i wybrał Dalebora, którego od dawna możecie podziwiać
tutaj.
Ja postanowiłem zrobić eksperyment. Zaopatrzyłem się w obszerny zasób farb typu Contrast i pierwszy raz w życiu użyłem ich, i tylko ich, żeby pomalować model Gorywa. Na pierwszym zestawie zdjęć widać Gorywa pomalowanego właściwie tylko pojedynczą warstwą farbki typu Contrast danego koloru. Czasem jednak trochę rozrzedzałem farbę żeby otrzymać jaśniejszy efekt, a czasem zdarzało mi się gdzieniegdzie pociągnąć kolejną jego warstwę. Zero dodatków, żadnych dodatkowych rozjaśnień, cieni czy washów. Czas malowania około 3 godziny.
Pora na drugą twarz. To twarz ta sama, ale z dodatkami. Głównie rozjaśnieniami, często na bazie danego contrastu z dodatkiem bieli. Gdzieniegdzie przycieniowałem, czasem dodałem jeszcze warstwę contrastu, czasem kilka poziomów rozjaśniania. Dodałem metaliki - stalowy i złoty, bo tego contrasyt nie mają. Czas nakładania dodatków podobny do fazy pierwszej, około 3 godzin. Suma malowania około 6 godzin.
Podsumowując, contrasty sprawują się całkiem dobrze. Można szybko i z dobrym efektem praktycznie tylko nimi pomalować figurkę. Jedynie kolory metaliczne włączyłbym w paletę. W ten szybki sposób można się w dobrym czasie i na przyzwoitym poziomie uwinąć z całą armią/bandą.
Drugi poziom, który też nie jest jakiś wybitny dodaje figurce sporo na atrakcyjności i jeśli ktoś preferuje wyższy poziom polecam takie wykończenie contrastów. Jak Wam się podoba taki eksperyment?