Pokazywanie postów oznaczonych etykietą planszówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą planszówki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 czerwca 2021

A.D.1666 - dogrywka

Jeśli wydawało Wam się, że zakończyłem zabawę z malowaniem modeli do Anno Domini 1666, to się pomyliliście. Mam w zanadrzu jeszcze kilka niespodzianek. Przeszło rok temu otrzymałem od Robsona, jako prezent urodzinowy, zestaw modeli o nazwie Gabinet Osobliwości, zwany też Cabinet of Curiosities. Figurki, które zawiera, to między innymi Doktor Faust, Newton i Monstrum - kolejność dla zmyłki od prawej. 

sobota, 19 czerwca 2021

Ludzie Kardynała finiszują

Ostatni model do mojej małej bandy do Anno Domini 1666 wreszcie skończony. Finiszuje Rochfort. Malowanie modelu inspirowane postacią Rochforta z wersji filmu z moim ulubionym Madsem Mikkelsenem - który btw powinnien grać rolę Wiedźmina ;)

Źródło: https://www.kino.dk/sites/default/files/primary-pictures/threemusketeersnyhed.jpg

Swoją drogą ten sam film posłużył jako inspiracja przy malowaniu muszkieterów do tej bandy.

niedziela, 9 maja 2021

Transmilady

 Dziś z innej beczki, z beczki niedokończonej. Rozpoczęta frakcja Richelieu do AD1666, która do tej pory dorobiła się 4 członków, zyskuje kolejnego...zawodnika. Milady de Winter zasili szeregi drużyny. Na modele już trochę wcześniej narzekałem, chiński mały plastik nie daje pola do popisu. Milady wygląda jak transwestyta w peruce, ale może to i dobrze, teraz należy tak dżenderowo malować no to nikt się do mnie nie przyczepi, że kogoś dyskryminuję. Malowanie szybkie i proste, bo chodziło o szybkie kompletowanie drużyny. W AD1666 grałem jak do tej pory raz. Gra ciekawa z systemem kart zamiast kości. Planuję jeszcze trochę jej pokosztować tym razem swoją własną bandą.







poniedziałek, 20 lipca 2020

Gwardia Kardynała / Guards of Cardinal Richelieu


Żeby się nie wykończyć ciągłym malowaniem tego samego zmieniam co chwilę tematykę figurkową. Tym razem powrót do Anno Domini 1666. Kontynuujemy drużynę wampira Kardynała Richelieu. Podstawą w tej frakcji są Muszkieterowie pod złą mocą Kardynała. Są to tak zwane Ghoule, które nasz ulubiony wampir przekabacił spojrzeniem i dobrym słowem na swoją stronę.
Postanowiłem większość swojej bandy utrzymać w jednym klimacie kolorystycznym. Ma to pasować do samego Richelieu, jak i do klimatu wampirzego. Stąd kolorystyka czarno-czerwona. Czarny mnie mocno stresował, bo to trudny kolor do ładnego malowania (dla mnie na pewno). Trochę wybadałem wcześniej temat i przystąpiłem do akcji. Malowana przeze mnie czerń nie jest prawdziwą czernią. Jako bazę wybrałem German Grey z Vallejo, położony aerografem. Później po prostu starałem się rozjaśniać bardziej wyeksponowane elementy i na koniec przeciągnąć lekko czarnym shade'm Nuln Oil. Na koniec poszły czerwone dodatki żeby nie było nudno. Starałem się ich dodać najwięcej jak się sensownie da. Do tego oczywiście nastąpiła wymiana podstawek na moje własnoręcznie wyprodukowane.
Modele z chińskiego plastiku są bardzo słabe. Co ciekawe, materiał różni się w poszczególnych figurkach. Model Richelieu miał plastik bardziej miękki, tym razem był twardszy. Natomiast jakość w obu przypadkach na niskim poziomie. Detalu prawie nie ma, ciężko z tych figurek coś wyciągnąć przyjemnego dla oka. Trzebaby samemu ręcznie tworzyć detal samym pędzlem. Dlatego traktuję te modele z przymrużeniem oka i bez drastycznego spinania się przy malowaniu, czyli stres lewel midjum ;)

niedziela, 19 lipca 2020

Otok

Znalazłem wreszcie krótką chwilę, żeby wrócić do farb i figurek. Z braku czasu zachciało mi się zrobić coś krótkiego i na temat, żeby był efekt. Idealny do tego okazał się kolejny model produkcji Gobosa, który jest częścią planszowej gry Zerywia (pisałem już o tych figurkach na blogu, Gobos też). Jest to bohater o imieniu Otok - kawał chłopa, jak widać na zdjęciach poniżej. W jego przypadku postawiłem na dość stonowaną kolorystykę. Jedyną ekstrawagancją jest kolor włosów - po prostu nie mogłem się powstrzymać! Sama figurka ma bardzo przyjemną rzeźbę i dobrze się maluje, co w połączeniu z moim speedpaintigniem daje efekt już po godzinie pracy. Do tego, mógłbym przysiąc, gość ma twarz Gobosa...



poniedziałek, 16 marca 2020

Dwie twarze Gorywa

Dziś w końcu odpowiedź na wyzwanie, które sam rzuciłem Szeperdowi w postaci dwóch modeli z gry planszowej Zerywia. Do pomalowania poszły dwa modele bohaterów płci męskiej: Dalebor i Goryw. Szep miał prawo wyboru i wybrał Dalebora, którego od dawna możecie podziwiać tutaj.

Ja postanowiłem zrobić eksperyment. Zaopatrzyłem się w obszerny zasób farb typu Contrast i pierwszy raz w życiu użyłem ich, i tylko ich, żeby pomalować model Gorywa. Na pierwszym zestawie zdjęć widać Gorywa pomalowanego właściwie tylko pojedynczą warstwą farbki typu Contrast danego koloru. Czasem jednak trochę rozrzedzałem farbę żeby otrzymać jaśniejszy efekt, a czasem zdarzało mi się gdzieniegdzie pociągnąć kolejną jego warstwę. Zero dodatków, żadnych dodatkowych rozjaśnień, cieni czy washów. Czas malowania około 3 godziny.



Pora na drugą twarz. To twarz ta sama, ale z dodatkami. Głównie rozjaśnieniami, często na bazie danego contrastu z dodatkiem bieli. Gdzieniegdzie przycieniowałem, czasem dodałem jeszcze warstwę contrastu, czasem kilka poziomów rozjaśniania. Dodałem metaliki - stalowy i złoty, bo tego contrasyt nie mają. Czas nakładania dodatków podobny do fazy pierwszej, około 3 godzin. Suma malowania około 6 godzin.


Podsumowując, contrasty sprawują się całkiem dobrze. Można szybko i z dobrym efektem praktycznie tylko nimi pomalować figurkę. Jedynie kolory metaliczne włączyłbym w paletę. W ten szybki sposób można się w dobrym czasie i na przyzwoitym poziomie uwinąć z całą armią/bandą.
Drugi poziom, który też nie jest jakiś wybitny dodaje figurce sporo na atrakcyjności i jeśli ktoś preferuje wyższy poziom polecam takie wykończenie contrastów. Jak Wam się podoba taki eksperyment?

sobota, 7 marca 2020

Asuba

Po pomalowaniu litewskiego podjazdu stanąłem przed miłym dylematem: co teraz? Mam obecnie kilka opcji, w tym takich nieco dłuższych, ale ostatecznie uległem pokusie pomalowania czegoś w większej skali. Wybór padł na figurkę do gry Zerywia, która to miniatura przedstawia postać o imieniu Asuba. Fakt, że wszedłem w jej posiadanie to zasługa Gobosa. Natomiast za wyborem skali stoi mój fiński przyjaciel, który w ostatnim czasie, niemal codziennie, podsyłał mi zdjęcia własnych dokonań w 28mm świecie.


piątek, 17 stycznia 2020

Ay ay ay ay!

Ay ay ay ay! Przyszło! Po wielu miesiącach oczekiwań Anno Domini 1666, nowa gra planszowa / skirmish od Wargemera osadzona w (alternatywnym) XVII stuleciu wylądowała u mnie na biurku!

Ay ay ay ay! It's here! After months of waiting, Anno Domini 1666 - a new skirmish / boardgame from Wargamer set in (alternate) XVII century, is already on my desk!


sobota, 15 czerwca 2019

Zerywia - Dalebor

Początkiem czerwca czytaliśmy w poście Gobosa o nowej polskiej grze, czyli Zerywii, którą, nota bene, nadal można (a nawet trzeba) wesprzeć finansowo, gdyż akcja crowdfundingowa jeszcze trwa. Dzięki uprzejmości osób związanych z tym projektem spotkała mnie niemała gratka - otrzymałem możliwość pomalowania jednej z miniatur, jakie można wykorzystywać w grze. Jest to Dalebor, Skąpany w Kadzi, jeden z bohaterów, którego Saga czeka na odkrycie wraz z nową grą. 


niedziela, 2 czerwca 2019

Witaj w Zerywii

"Pierwsza Iskra rozbłysła jak nieoczekiwany krzyk. 
Rozdarła ciszę pierwotnej pustki. 
Wzburzyła chłodną, dryfującą jednostajność Pierwni, przed którą nie było nic i nigdy.
I poruszył się, On - Światłowił, a wraz wychynęła zeń Nica, gibka i piękna, przepastna w swej czerni, otaczają go, otulając."



To fragment ze stworzenia świata przedstawionego w nowo powstającej grze planszowej Zerywia. Gra ze świetnym klimatem słowiańsko-fantasy, w którą będziecie się mogli zagłębić osobiście jak weźmiecie udział w kampanii crowdfundingowej na wspieram.to Zerywia


Zachęcam Was do tego gorąco. Gra jest bardzo klimatyczna i wciągająca, w dodatku traktuje o naszych starych, przedpolskich klimatach. Jestem współtwórcą tej planszówki, tworząc do niej figurki, dodatki, drewniane karty postaci, specjalne drewniane pudełko z organizerem i inne.
Co ważne gra ta będzie tworem całkowicie polskim. Wszystko będzie wykonywane na słowiańskich ziemiach. 

niedziela, 17 marca 2019

Buffy

Przerywnikowy projekt - pierwszy z sześciu pionków do gry planszowej, którą kupiła sobie moja druga, lepsza połówka. Kto jeszcze pamięta ten serial? ;) Figurka to "Saddie" produkcji Hasslefree Miniatures, a podstawka od MicroArt. Barwy do malowania wzięte z grafiki w grze (załączona). Strasznie filigranowe te figurki od Hasslefree, dużo mniejsze od kolosów z GW...

Intermediate side project - first of six game characters from a boardgame. Who remembers the TV series? ;) The miniature is "Saddie" from Hasslefree Miniatures and the base is from MicroArt. Colours are choosen to mimic game graphics. The miniatures from Hasslefree are a lot smaller than "hulks" from GW...


sobota, 9 czerwca 2018

Kickstarter Final Hours: Anno Domini 1666

Wielkimi krokami zbliża się zakończenie kampanii crowdfundingowej znanej już szerzej gry Anno Domini 1666 naszego rodzimego Wargamer'a. Przez ostatnie parę tygodni gra zebrała prawie 190 000 $ na portalach Kickstarter i Wspieram.to.

The last hours of the crowdfunding campaign  for Anno Domini 1666 by Wargamer are approaching fast. Last couple of weeks brought almost 190 000$ on Kickstarter and Wspieram.to.

Odblokowano wiele celów dodatkowych oraz pojawiło się wiele dodatków. Twórcy gry uważnie słuchali komentarzy wspierających i reagowali na nie, co zaowocowało wieloma ciekawymi zmianami, takimi jak opcja All-in, tryb dla więcej niż dwóch graczy, nieoficjalne zasady dla figurek Hot&Dangerous czy księga z grafikami i historiami postaci, którą można zakupić w projekcie.

They have unlocked a lot of stretch goals and add-ons. Creators have listened to the backers comment and reacted accordingly to bring us several important and interesting changes, such as All-in pledge, cooperative and multiplayer 2-4 mode, unofficial rules for Hot&Dangerous miniatures and the artbook.

Znacznie też zwiększyła się ilość dostępnych w projekcie miniatur. W tej chwili, po odblokowaniu Rocheforta, jest to 75 unikalnych wzorów. W podstawowej wersji gry (89$ / 299 zł [plastik]) otrzymamy 39 figurek, w tym 31 unikalnych wzorów. Jeśli wybierzemy opcję All-in (260$ / 870 zł [plastik]) to otrzymamy 83 figurki w 75 wzorach. Prawdopodobnie jednak na tym się nie skończy, gdyż na horyzoncie jest dodatkowych dwóch pomocników (dla frakcji Francji / Polski) oraz kardynał Richelieu w wersji Twilight. A Wargamer zapowiada, że mają jeszcze ukryte asy w rękawie.

There were a rapid increase in the miniatures count. At the moment, after unlocking Rochefort, there are 75 unique sculpts. In the base game you can get 39 figures in 31 unique sculpts for 89$ [plastic] and in the All-in pledge, you can get 83 miniatures in all 75 different sculpts (260$ [plastic]). But this is not all, as there are extra commoners for the base factions (Polish / French) and the Cardinal Richelieu in a Twilight flavour on the horizon (190 000$ and 200 000$ Stretch goals). Wargamer claims it is not their final word...

Może z tym Twilight'em przesadziłem, jednak dostaniemy najsłynniejszego kardynała w wersji wampirzej. Wątek nadprzyrodzony także bardzo się w grze rozwinął: dostaliśmy zasady wróżb (bardzo popularnych w okresie XVII wieku), alchemii, magii i świata demonów. W szczególności te dwie ostatnie wyglądają niezwykle interesująco i wnoszą bardzo odmienną mechanikę do tej znanej z innych gier fantasy. Warto sprawdzić!

Ok, the "Twilight" Richelieu is a bad joke. But we get a very nice vampire in the form of the famous French cardinal. The supernatural aspect of the game is an another story. It had grown a lot, with divination, alchemy, magic and daemonic world rules. The last two of them are especially interesting and a kind of a game in itself. They differ a lot from their counterparts in such kind of games, and I think it is worth to check them!

Z mojej strony, serdecznie zachęcam do wsparcia!

I encourage all to join the project!


Linki / Links:

Facebook: https://www.facebook.com/AnnoDomini1666/ 

Wspieram.To: https://wspieram.to/AD1666

Kickstarter: https://www.kickstarter.com/projects/1263001724/anno-domini-1666 

BoardGameGeek: https://boardgamegeek.com/boardgame/237828/anno-domini-1666/ 

  Anno Domini 1666 -- Kicktraq Mini

wtorek, 19 września 2017

Ashardalon the Red Dragon

Po Ogniem i Mieczem i skali 15mm przyszedł czas na zapowiadana zmianę skali. Prezentowany model pochodzi z gry planszowej D&D: Wrath of Ashardalon. Jak wspominałem w poście podsumowującym podjazd Gosiewskiego, chciałbym teraz skupić sie na tych własnie figurkach do serii gier ze świata D&D.

After "By Fire and Sword" and 15mm scale, it's time to show some aforementioned bigger models. Presented model comes from the D&D: Wrath of Ashardalon boardgame. As I have hinted in the post about the Gosiewski's foray, I have a plan to focus now on those figures from this series of boardgames. 

piątek, 21 lipca 2017

Pajonki! | Spyderz!

Przy okazji malowania rajtarów udało sie dokończyć trzy figurki do planszówkowej serii D&D. Ze względu na brak czasu (przed wyjazdem na konferencję), nie będę się za bardzo rozpisywał w tej notce.

With the reiters I have found a few minutes to paint some miniatures from D&D board game. I have not a much time (before trip to a conference), so I will not make this post long. 




sobota, 20 maja 2017

Opowieści z krypty | Tales from the crypt

Skoro ostatnio na blogu przebijają sie tematy około planszówkowe, to ja też postanowiłem wrzucić parę pionków do gier z serii D&D.Tutaj można zobaczyć poprzednie nasze próby. Ten wpis był właściwie gotowy jakis czas temu, ale ze względu na tematykę i raczej smutne wydarzenia w moim bliskim otoczeniu, postanowiłem wstrzymać się z jego publikacją.

Zdjęcia są niestety słabe, bo robione komórką. Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu, aby rozkładać cały potrzebny sprzęt fotograficzny - zostawiam go na finalne zdjęcia całego projektu.

Since recently we had some boardgame-themed posts  on the blog, I have decided to publish some photos of minis from D&D boardgames. Here you can see some of the previous works. This post was actually ready for some time, but I have decided to postpone its publication due to some sad events in the life of my close friends.

The photos are not so good, as they are taken with the cell phone. Recently, I do not have much time to set up all the equipment. I reserve my DSLR camera for the finished projects only.




wtorek, 2 grudnia 2014

Wspólne malowanie #5: Tańczący ze szkieletami.

Breakdance'ujący wilkołak i trzy szkielety z D&D: Castle Ravenloft. Castle Ravenloft to pierwsza z serii gier planszowych D&D osadzona w klimacie starego, opuszczonego, nawiedzonego przez wampiry i inne stworzenia nocy zamczyska. Właściwie to nie ma się co rozpisywać - po prostu wrzucam zdjęcia.



niedziela, 30 listopada 2014

Wspólne malowanie #4: Wunsze!

Trzy węże do D&D: Wrath of Asherdalon gotowe. Trochę chyba za ciemne wyszły i cieniowanie zbyt "ostre", ale jakoś ostatnio wolę takie, gdyż lepiej wygląda z oddali, kiedy się gra, szczególnie w niedoświetlonych miejscach. Samo D&D: Wrath of Asherdalon to jedna z trzech gier w serii planszówek D&D, w której gracze kooperują ze sobą w celu pokonania dynamicznie generowanego lochu i zamieszkujących go potworów. Fajne w tych grach jest to, że można ze sobą łączyć zestawy i rozgrywać ewentualne kampanie (choć rozwój postaci jest w tym przypadku nieco ograniczony przez mechanikę). Dodatkowo zestawu figurek można użyć do grania w zwykłego RPGa D&D lub pokrewne.

A teraz wunsze (oczywiście wynik kooperacji malarskiej z Marzeną, pozdrowienia!):





niedziela, 23 listopada 2014

Pionki do Świat dysku: Wiedźmy

Ponad miesiąc od ostatniego wpisu! Coś nam się hobby panowie rozpada... A tyle było planów: reaktywacja Mordheim, Starcie Tytanów 2 (choć tu ciągle czekamy na modele od Wargamera). Ja osobiście siedzę teraz w planszówkach i trochę się pół pomalowanych modeli nazbierało (ciągle nie mam weny dokończyć każdej z zaczętych figurek...). Ale być może to się niedługo zmieni. Jakieś trzy czy cztery modele z gier D&D: Wrath of Asherdelon i D&D: Castle Ravenloft czekają już tylko na zdjęcia. Być może w przyszłym tygodniu?

W tym tygodniu mała i szybka zmiana. Poniżej pionki do gry Świat dysku: Wiedźmy. Sama gra kupiona przez Marzenkę po okazyjnej cenie na targach książki w Krakowie. Niestety ponoć (z recenzji - my jeszcze nie mieliśmy okazji jej wypróbować) nie jest za bardzo grywalna. Ale figurki urocze. Pomalowałem je tak, że kolor bazowy (samego plastiku) był widoczny na powierzchni szat. Potem w planie był army painter quick shade w celu cieniowania i zabezpieczenia, choć po pomalowaniu bazowymi kolorami był pomysł aby je pozostawić takie czyste. Stąd te 3 pierwsze zdjęcia, na których widać figurki tylko z bazowymi kolorami (dla porównania).

W końcu jednak stwierdziliśmy, że warto spróbować i utopiliśmy wiedźmy ;) Same pionki można kupić w osobnej paczce, więc zawsze można było rozważyć wystawienie tych na allegro a kupno i pomalowanie na czysto nowych. Niestety po użyciu lakieru pojawiły się pęknięcia - przypuszczalnie z powodu braku podkładu na figurce. Cóż... czasem tak bywa. Nie wiem tylko teraz jak to poprawić... Może ma ktoś jakiś pomysł?

Oto czarownice w dwóch wersjach:










środa, 24 września 2014

Wspólne malowanie #3

Uffff... już prawie wszystko - został tylko największy "misiaczek" do pomalowania. Dzisiaj duża seria zdjęć, bo nie mogłem się zdecydować, które wrzucić. Poniżej obiecane ostatnio 4 duże potwory oraz 4 mniejsze. Do tego pewnego rodzaju grupówka. Wszystkie figurki to oczywiście elementy zestawu D&D: legenda Drizzta. Dla potomnych: link do części #1 oraz link do części #2 wspólnego malowania tego zestawu. Oczywiście pozdrowienia dla Marzeny - mojego wspólmalarza. 

Najpierw duże potwory: dwa trolle, drider oraz smok. Drider, mimo że ma imię, jest zwykłym potworem i może się pojawić w każdej grze (jest nieco... ekhm... przerąbany). Trolle to samo. Za to smok jest bossem w jednej z przygód.





 Szczególnie dumny jestem z podstawki smoka.




Jeden z trolli wyszedł nieco za ciemno więc drugiego zrobiłem za jasno... Ehhhh. 



Duchy i żywiołaki do kompletu. Na zdjęciu tego nie widać, ale są lekko półprzezroczyste (odlane w niebieskim akrylu?)



Zdjęcie razem z poprzednimi dwoma figurkami (pokazane w poprzednim wpisie)


Grupówka wszystkiego co pomalowaliśmy. Wszystkie figurki są podklejone magnesikami neodymowymi i bezpiecznie siedzą sobie w pudełku po czekoladkach. To szczególnie pasuje do nich, ze względu na wybrzuszenie w środkowej części, które mieści duże figurki. 




To wszystko, teraz trzeba się zmusić do tego ostatniego skoku na... Errtu.

RSS FeedRSS