No, znów po baaardzo długim czasie dorwałem się do pędzla i w
pierwszej kolejności zająłem się kończeniem różnych tematów, które leżą
rozgrzebane od tygodni, miesięcy a nawet– o zgrozo – roku z okładem.
Dziś dwa spośród nich: D.U.Ż.Y. i malutki - oba zielone ;)
Ten duży to trzech Juggernautów z Kromlecha. Zrobieni na 90%
(z podstawkami włącznie) leżeli i czekali, aż zajmę się detalami, takimi jak
kolorowe kabelki i głowy. Te pierwsze, nawiasem mówiąc, były tak upierdliwe, że
znacznie wydłużyły czas prac nad modelami. By unaocznić Wam, jak duzi są ci
chłopcy, postawiłem obok jednego z nich zwykłego orka. W planach jest jeszcze kupno
miotaczy ognia (jeden już mam) i przyczepienie ich za pomocą magnesów.
Drugi temacik to nieboraki z samego końca łańcucha
pokarmowego, czyli Gretchiny znane też jako Groty. Tu wszystko trwało znacznie szybciej.
By odróżnić ich trochę od reszty towarzystwa zdecydowałem się na nieco inny
odcień zieleni. Druga dziesiątka już czeka w kolejce.
O dalszych planach wolę nie pisać - bo nie wiadomo co to będzie i kiedy ;)








