Obręcz portalu zmalała po czym zniknęła z cichym pyknięciem. Świat wokoło wydawał się niesamowicie dziwny i obcy. Niebo o niezdrowo zielonym kolorze poprzecinane było niepokojącymi prądami, świadczącymi o potężnych wichurach gnających obłoki hen wysoko. W kanionie jednak było przeraźliwie cicho. Dwójkę bohaterów otaczały złowieszcze formacje skalne o ostrych, łamiących się pod dziwnymi kątami krawędziach. W oddali widać było kopuły budynków, których nigdy w życiu nie widzieli. Wszystko było depresyjnie szare.
- Szlag, gdzie nas tym razem wyrzuciło?... - Felix zaklął cicho pod nosem i szczelnie otulił się płaszczem. Spojrzał na swego towarzysza krasnoluda. Ten był dziwnie spięty i trzymał topór w gotowości.
- Coś nadchodzi człeczyno, przygotuj się!
Nie było czasu na protesty, gdyż ogromny, złowieszczy cień wyłonił się u wejścia do kanionu. Strach sparaliżował Felixa gdy uniósł wzrok, aby spojrzeć nadchodzącej istocie w czerwone ślepia.
- Chyba nie będę miał lepszej sposobności, by znaleźć swoją śmierć. Patrz uważnie i zapamiętaj! - rzucając te słowa krasnolud rzucił się z szaleńczym okrzykiem w kierunku bestii.
Pięć minut później świat eksplodował.
Figurka (figura? figurzysko? model?, o tak lepiej). Model, który prezentuję malowany był od prawie dwóch lat, z dużymi przerwami. Jest to Cthulhu produkcji Reapera (marka Bones), a należy ona do mojej Marzenki - ja nie zdecydowałem się jej dodać do zakupów podczas pierwszej akcji kickstarterowej - i teraz żałuję. Wtedy, figurkę tą można było mieć za 10$, obecnie, kosztuje prawie 40$. Z drugiej strony, wtedy dostępne były tylko artworki i bałem się, że figurka nie sprosta oczekiwaniom, a po drugie - dwóch takich chyba bym nie pomalował.
Gotrek i Felix dla skali - akurat byli pod ręką. Dodatkowo stali się inspiracją dla tego krótkiego, fabularyzowanego wstępu.
Miniature (Figure? Miniaturesity? model? ok, that sounds better). Presented model have been painted for two years approximately, with large delays. This a Cthluhlu by Reaper miniatures (Bones miniatures line) and it belongs to my beloved Marzena. I have not backed this when the first Kickstarter campaign for bones was running - and I somehow regret this. Back then, you could purchase it for 10$, nowadays it is almost 40$. On the other hand, they had only artworks and I have been worried that the final sculpt would not be so great. Moreover, I would probably not be able to paint two such monsters!
Gotrek and Felix are for scale. Also, they gave me an inspiration for the introductory story, but unfortunately I am not ready to translate it to English...