Posted by robson on 21:41
No i jest! Długo oczekiwana akcja Kickstarter + wspieram.to dla drugiej edycji zasad Ogniem i Mieczem.
And here it is! Long awaited Kickstarter + wspieram.to campaign to raise support for the second edition of By fire and Sword rule-set.
Linki do odpowiednich kampanii można znaleźć na stronie |
You can find the links to respective campaigns here:
kick.wargamer.pl/
Posted by szeperd on 09:38
It’s been a while since we hosted here Samu, the Painting Titian from the North. Why should I not remedy this? I have this great privilege of receiving pictures of his painting efforts on regular basis. Being recently immersed in the Star Wars themes I picked all his lovely works from the galaxy far, far away and put them together for today's entry. Check out below for these lovely pictures and just feast your eyes. Please also send Samu your best thoughts and join me in wishing him lot of health! So where should I start? Ok, here we go with Mandalore themes:
Posted by robson on 23:27
Czwarte
z rzedu podsumowanie roczne i pierwsze tak biedne. W roku 2021 udało mi się pomalować 1 (słownie: jedną) figurkę, którą prezentuję poniżej. I nawet nie chciało mi się jej publikować na Zgiełku. jej pomalowanie zawdzięczam Tsarowi i jego pomysłowi na spotkania on-line w celu wspólnego malowania.
Cóż... czasem tak bywa, że człowiek znajdzie sobie chwilowo inne zajęci. Obiecuję, że w tym roku się poprawię! Nawet dokonałem czegoś w tym kierunku w tym roku.
Fourth annual summary and the first one so poor. This year I managed to paint one (sic!) miniature, that I present in this post. As you see, I have not even succeeded in publishing it last year. This miniature was made possible because of our friend Tsar and his idea to meet online for miniatures painting from time to time.
It happens that one finds other things to do for a time. But I have a strong resolution to make change this year. I even managed to do something in that direction, I will present soon.
Posted by robson on 10:00
Trzecie z rzedu podsumowanie roczne. Arkusz excela z figurkami mi się gdzieś po drodze rozjechał, a chyba nie zdąrzę go już uzupełnić przed końcem roku. Tak więc ilością niepomalowanychj figurek nie będę się chwalił ;) Obrazek nadal aktualny.
Here you can find links to all my post of the year 2020 and some pictures gathered (on average one from each post).
Posted by robson on 13:50
Tego pana pomalowałem sobie w ramach odpoczynku przed Wigilią w tym roku. Mamy w domu taki zwyczaj, że "jaki kto w Wigilię, taki cały rok", więc żeby nie zapeszać i nie stracić okazji w nowym roku zawsze staram się wykazac pewien modelarski zapał w ten wyjątkowy dzień ;)
This old guy was painted during Christmas Eve. We have a local tradition (in our home ;) ) with a saying, that "What you do on Christmas Eve, you do the whole year", so I always try my best to show some enthusiasm toward miniature painting on this special day ;)
Posted by robson on 12:29
Brutal tak to kiedyś określił, co znaczy, że nie tylko ja tak mam.
Na zakończenie roku udało się zebrać nieco animuszu i pomalować pare ludków. Niestety dałem ciała i za słaby wynik bloga w ostatnich miesiącach odpowiadam głównie ja (Szeperd z Misiem ratowali frekwencję).
My friend Brutal said that once, so it means it is not only I, to have this Chinese connotation.
In the end I managed to paint something, despite totally giving up in last months. Thankfully, Szeperd and Misio made a lot of posts to fill the gaps.
Posted by szeperd on 17:02
Po dłuższej przerwie, której jeszcze kilkanaście tygodni temu zupełnie nie planowałem, udało mi się wrócić do drugiej trójki osmańskich sipahów z włóczniami w skali 15mm (pisałem w ostatnim poście, że mam ich w planach). Tym razem wybrałem nieco prostszy schemat w malowaniu, który jednak wcale nie jest mniej efektowny (przynajmniej mam taką nadzieję). Mam na myśli sposób dobrania kolorów do pojedynczych modeli - jest mniej barw na danej figurce, za to wszystkie łączy żółty, który posłużył do wykonania istotnych detali.
Posted by robson on 20:52
Ordynarny drybrush, dwa wieczory i gotowe - frakcja Enforcers ze starej podstawki do Manticowego Deadzone'a. Teraz trzeba dokończyć Plagę.
Ordinary drybrush, two afternoons and ready - Enforcers faction from the old starter set to Mantic's Deadzone. Now, need to move to the Plague.
Posted by robson on 13:59
No i finito. Przynajmniej jeśli chodzi o 36 AP do spotkania z Szeperdem. W moim oryginalnym planie stworzenia armii na 72 AP (odpowiednik Big Battle DBA) ten wpis znaczy dokładnie połowę. Element ten ze swej natury został pomyślany jako dedykacja dla Szeperda za jego zaangażowanie w nasze projekty ;)
And finally the last element of 36 AP army. It was chosen especially in this form to pay a tribute to Szeperd and his dedication to all our projects ;)
Posted by szeperd on 10:28
Jeśli nie macie jeszcze dość XVII wiecznych wojowników tureckich (mam na myśli fantastyczne dokonania Robsona z jego Garnizonem Raszkowa), to może zechcecie rzucić okiem na trzy podstawki sipahów z włóczniami. Ten barwny akcent stanowi podsumowanie mojej przerwy wakacyjnej. Mam jeszcze trzy podstawki z tej formacji, które będę wkrótce malował. Pozwoli mi to na kolejny krok w domykaniu różnych 'dodatkowych projektów'. Czekam na ten moment, ponieważ chciałbym z czystą głową wystartować z czymś zupełnie innym.
Posted by robson on 18:36
Skończyłem kolejną część starego zestawu startowego do Deadzone (wersja chyba pierwsza). Jest to zestaw terenów do gry. Wiecie co? Jest to najlepszy produkt Mantica z jakim miałem do czynienia. Uwielbiam to jak ma głęboką rzeźbę, której pomalowanie nie stanowi żadnego problemu (po prawdzie wystarczy parę farb w spray'u albo airbrush). Uwielbiam jak można je posklejać w małe bloczki i potem łączyć w nieskończony sposób, a one świetnie do siebie pasują. Nie są za duże, nie są za małe. Nadają się spokojnie do innych gier, czy to Infinity, czy WH40k. Jedyny mankament w bazowej wersji to to, że za mało było łączników kątowych i musiałem się posiłkować kreatywnością i kropelką w paru miejscach. Na szcęście można kupić łączniki w osobnych zestawach. Na pewno kupię tego więcej, bo na oko widać, że jest terenów za mało.
I have finished another part of the Deadzone starting box (first edition I think). It is set of terrain elements. They are superb! It is the best of Mantic products I have seen so far and I love it. I think there is no better terrain system out there as of now. It was super easy to paint due deep details, it is easy to made it modular for games, they are about the right size for all the games (Infinity, WH40k). The only minus was that in the box there were too few angular connectors, so I needed to use super glue more in some places. Fortunately, you can buy connectors separately on Mantic web page. I will definitely buy more of this stuff in the future.
Posted by robson on 21:51
Przedostatni element do 36 AP armii, czyli dwa trampki, w tym jeden boso. To oczywiście żart, ale ciężko mi wymyślić dobre tłumaczenie na nazwę tego elementu, czyli Sneakers. Skradacze? Bo "Ninja/Zabójcy" nie do końca oddają charakterystykę. Ogólnie, jest to element, który jest raczej słaby w walce z przeciętnymi typami oddziałów, jego zastosowanie to infiltracja wrogich twierdz oraz od czasu do czasu polowanie na wrogich bohaterów (i chyba czarodziejów). Nietrudno mi było przyporządkować tę rolę do tych dwóch figurek znając ich książkowe przygody na polach Pelennoru. Na nieszczęście, Szeperd ma bohatera latającego - okropnie szybkiego, więc pewnie ciężko będzie doprowadzić do książkowego/filmowego starcia.
This is second to last element in my 36 AP army. Sneakers are designed to infiltrate enemy strongholds and to fight heroes (and probably wizards), but they are usually killed outright by other troop types. Based on the book material, it was not very hard to assign this role to those two miniatures. Unfortunately, Szeperd's general is a flying hero, so taking into account his manoeuvrability, it is unlikely to match them for the movie/book scene.
Posted by robson on 17:40
No i jest, Garnizon Raszkowa w całej krasie. Myślałem, że wystarczą zdjęcia z nowej komórki, ale jednak po ich przejrzeniu na komputerze zdecydowałem się przeprosić ze starym dobrym aparatem DSLR.
And here it is: the Garrison of Raszkov in full glory. I thought that my new phone camera will be sufficient for taking pictures of a big group, but after seeing them on my computer I decided to redone them with my old DSLR camera.
Posted by robson on 18:14
No i koniec, dowódcy "wymęczęni", garnizon Raszkowa gotowy do gry. Pozostało jedynie zdjęcie całości i czekać na próbę w boju.
This is the end, commanders are ready, Raszkov Garrison skirmish force is ready for battle. Now the family photo of the whole collection and we are ready playtest them.
Posted by robson on 18:06
Czas nadrobić zaległości. Na pierwszy ogień idzie projekt połączonych armii na polach Pelennoru w systemie HotT - szczególnie, że Szeperd już planuje jakeś granie.
It is time to move forward with some projects. In the first place, I have done an element for army of light at Pelennor fields for HotT rules - especially, as Szeperd is planning some game for it.
Posted by szeperd on 13:33
W jednym z komentarzy pod ostatnim wpisem na temat napoleonki pojawiła się aluzja do tego, że przydałoby się więcej fantasty w moim wykonaniu. Z faktami nie ma co oczywiście dyskutować - gatunek ten nie dominuje przecież w moim warsztacie, choć i tak ostatnio było go całkiem sporo przy okazji imprezy pod egidą LOTRa. Prawda jest taka, że nawet, jakbym chciał popełnić coś z fantasy, to nie mam w domu żadnych figurek. Żadnych? Otóż komentarz skłonił mnie do tego, żeby zajrzeć do kilku zakamarków, w których znalazłem bohaterkę dzisiejszego wpisu. Szybki montaż, krótka sesja z farbami i jest. Pepe, to specjalnie dla Ciebie!

Posted by szeperd on 17:31
Dzisiaj czas na kolejną formację Cesarskiej Gwardii Napoleońskiej. Mowa o Szaserach Gwardii, której trzy podstawki w skali 1/72 dołączają do poprzednio malowanych oddziałów.
Na ten moment moja malarska przygoda z tą epoką dobiega końca. Po chwili refleksji uznałem, że to właściwe słowo, ponieważ okres napoleoński urzeka swoim bogactwem mundurów, barw i historycznych szczegółów. Z drugiej strony muszę przyznać, że miałem momenty
zwątpienia co do końcowego efektu. Być może jest to związane ze specyfiką wzorów i materiału w użytych figurkach Ale co tam – mam nadzieję, że podoba Wam się moja dzisiejsza propozycja na temat tej ikonicznej, lekkiej jazdy.
Posted by szeperd on 10:30
Nasi dobrzy znajomi z Wargamera odpalili wczoraj drugi sezon wojowniczych piękności z serii Hot&Dangerous! Kto jeszcze nie wsparł, niech nie skąpi grosza i wspomoże ten
uroczy projekt. My czekamy z niecierpliwością na wyniki kampanii i chętnie pomalujemy kolejne modele z tej serii, które dołączą do publikowanych już wcześniej wojowniczek:
Apolonii,
Lagherty,
Ailsy,
Maximy i
Oleńki.
Our friends from Wargamer company has just launched second season of the Warrior Beuties from Hot&Dangerous line. Do not linger - go and back the project here. Our crew is waiting for the campaign results as we look forward to add new models from H&D line to already painted ones: Apolonia, Lagherta, Ailsa, Maxima and Oleńka.
Posted by robson on 12:12
Ponieważ zdarzyła się okazja, postanowiłem poeksperymentować z techniką, której nigdy nie używałem. Chodzi o odpryski lakieru metodą na sól (salt chipping technique). Technikę postanowiłem wykorzystać na terenach od starego starteru do Deadzone.
I have decided to try salt chipping technique on some Mantic Deadzone terrain.
Posted by szeperd on 11:51
Skończywszy pierwszy etap armii cesarskiej do Ogniem i Mieczem postanowiłem domknąć kolejny otwarty temat, czyli moją armię z Minas Morgul do systemu HotT. Do końca wakacji mam takie trzy malarskie tematy, które chciałbym sfinalizować. Wracając do Śródziemia, w kwietniu publikowałem post o
uzupełnieniach wartych 6 punktów. Dzisiaj czas na kolejne 6 punktów, dzięki którym armia Upiornego Grodu osiągnie łącznie wartość 36AP. Tym razem jest to Naczelny Nazgul na swej latającej piękności. Do pełnego zakończenia projektu Wieży Złych Czarów zostaje zatem zmajstrować jakąś zgrabną podstawkę typu 'stronghold'.