niedziela, 31 sierpnia 2014

Pułkownik Irfwing z Kalmar regemente (regiment krajowy)

Złożona przez mnie szwedzka dywizja do Ogniem i Mieczem, przynajmniej przed wydaniem dodatku Potop, oparta jest o dywizje garnizonową. Dywizja ta to głównie piechota. Mam już jeden gotowy regiment z Narke-Varmlands w pełnej sile. Przyszedł czas na niewielki regiment, który będzie pełnił rolę straży przedniej. Dowódcą tego regimentu jest pułkownik Irfwing i to jego model dzisiaj prezentuję.

Sam dowódca to figurka z zestawu dowódców wyższego szczebla. Podstawka jest jednak nietypowa, bo poza sztandarowym, który niesie sztandar w czerwono-żółtą szachownicę, swojemu panu towarzyszy również pies.. Chciałem urozmaicić trochę podstawki dowódcy a pies wyszedł świetnie. Jeśli chodzi o sztandar to nie zachowały się niestety oryginalne sztandary tego regimentu z okresu Potopu ale idąc za sugestiami Kadrinaziego, wybrałem wzór z wojny skańskiej.

Regiment z Kalmar, który zaprezentuję przy innej okazji, wystawię w minimalnej sile 4PS t.j. 4 podstawki pikinierów i 8 muszkieterów (tutaj użyłem głównie modeli gdańskich strzelców, których pozy dużo bardziej odpowiadają straży przedniej).


Na ostatnim bielskim turnieju kupiłem i wygrałem kilka farbek Vallejo, które są w ofercie Strefy Gier w Bielsku. Przy malowaniu 15mm modeli stosuję metodę, która jest moją własną ale wiem, że wiele osób doszło do podobnych wniosków. Każdy kolor maluję 3 warstwami. Kolorem bazowym, najciemniejszym, średnim i końcowym rozjaśnieniem. Od momentu kiedy zacząłem malować straż zasieczną postawiłem też na bardziej stonowane barwy. Na szczęście większość moich jaskrawych farbek zakończyła swój żywot a ich miejsce systematycznie zajmowały farby z serii Model Colour Vallejo. Dlaczego o tym piszę? Na prezentowanym modelu użyłem nowych żółtych i niebieskich odcieni. Z efektu jestem bardzo zadowolony i liczę, że przy okazji malowania modeli dla Skoczka i do Siedmiogrodu będę mógłby próbować kolejne kolory m.in. czerwony, który do tej pory zawsze wychodził mi bardzo jaskrawo.

sobota, 30 sierpnia 2014

The Deluge: Northern War 1655-1660 - final countdown


This is going to be a unique post from me as I always post on my blog only in Polish. This time things looks a bit different and the reason is an ongoing Kickstarter campaign I wrote about several times before.

The Deluge: Northern War 1655-1660, first By Fire and Sword wargame supplement is about to reach it's final day. 24 hours left. It's final countown. Everyone who is still not a backer should join to lead their armies to victory.


By Fire and Sword offers 9 armies to command. 3 armies are new and presented in Deluge supplement for the first time. Holy Roman Empire, Transylvania and Brandenburg. Kickstarter offers not only great new armies and fantastic miniatures but also big discounts, KS exclusive sets and limited miniatures for old and new players. Previous KS campaign was a huge success but we can make this one even bigger!

The Deluge: Northern War 1655-1660 rulebook offers more than just army lists. It covers historical background of Northern War (Deluge), new rules, rules upgrades, new scenarios an more. There is no reason not to join!

Pick Your side. Be part of a history!




wtorek, 26 sierpnia 2014

Szalone malowanie

W ramach ogólnie pojętego wsparcie dla naszej małej, lokalnej społeczności wargamingowej, zgodziłem się pomalować kilka podstawek do tureckiej armii Predatora. Jego wybór padł na jedną z najciekawszych formacji wojskowych Imperium Osmańskiego. Są to Deli, inaczej mówiąc – Szaleni. Ta elitarna jazda jest niezwykle oryginalna – z jednej strony długie kopie i potężna siła uderzeniowa, z drugiej brak pancerza i skóry dzikich zwierząt, jako okrycie.


Jestem zaledwie po pierwszej podstawce i muszę przyznać, że jest to spore wyzwanie malarskie. Ciekawa rzeźba, aczkolwiek niezwykle szczegółowa i różnorodna sprawia, że seryjne malowanie można włożyć do szuflady. Muszę również powiedzieć, że nadal nie oswoiłem się z tymi miniaturami. Całkiem możliwe, że nadużyłem tutaj techniki suchego pędzla. Na dzisiaj zatem mały rzut okiem, jak się sprawy mają...

niedziela, 24 sierpnia 2014

Zasieczna Straż - dragoni pogranicza 1/3

Dzisiaj słów kilka o dragonach pogranicza. Podstawowa formacja, występująca w liście armii od najniższego poziomu 2PS. Dragoni to piechota słabo wyszkolona, znośnie wyekwipowana i nieopancerzona. Brak wyszkolenia ujawnia specjalna zasada Hołota, która wymusza formacje głębsze niż szersze. Dodatkowo można wystawić minimalnie 4 kompanie a to z powodu konieczności skwadronowania pikinierów po min. 3 podstawki.

Poniżej zdjęcie największego z możliwych do wystawienia bloku pinikierskiego dragonów pogranicza - skwadron 6 podstawek.



Pomyślałem, że ciekawiej będzie jeśli przy okazji kolejnych wpisów będę prezentował Wam rozpiski z użyciem pokazywanych jednostek. Da to Wam pojęcie jak wygląda podjazd moskiewski straży zasiecznej w praktyce. Oto rozpiska na 4PS. Tani punktowo podjazd z kozakami, dragonami polowymi i jednym działem. Doskonały do nauki gry.


piątek, 22 sierpnia 2014

Starcie Tytanów - MiSiO planuje

Kto czytał, ten wie. Szeperd ogłosił nabór do Starcia Tytanów. Czy jestem Tytanem? Jestem. Czy czuję potrzebę starcia? Czuję. Nie ma więc wyjścia. Zgłaszam się.


Tegoroczna edycja ma polegać na wspólnym składaniu i malowaniu podjazdu do Ogniem i Mieczem. Kończąca się kampania na KickStarter'rze jest doskonałym pretekstem do tej zabawy, bo wprowadza ona, kampania, nie zabawa, 3 nowe armie i kilka podjazdów. Mamy więc wojska siedmiogrodzkie (tak, Transylwania bez wampirów), Święte Cesarstwo Rzymskie, będące typową armią typu zachodniego oraz Brandenburgię. Jest i Partia Chłopska, masy chłopstwa wspieranego wolentarzami i nieliczną jazdą typu kozackiego.

Pierwotnie planowałem pomalować podjazd rozpoznawczy Erik'a Jönsson'a, bo ma bardzo ciekawy skład ale ostatecznie wybrałem podjazd bojowy Jerzego II Rakoczego. Pierwszy!

Dlaczego ten podjazd? Do tej pory nie miałem okazji pomalować żadnego podjazdu, w którego składzie była lekka jazda i doborowa jazda kopijnicza. Kopie, szyk rozproszony i oryginalność modeli to powody wystarczające. Warto dodać, że część modeli z tego podjazdu będę wykorzystywał w ... Szwedzkim podjeździe o którym wspomniałem wyżej. To dopiero ciekawa armia w której skład wchodzą nie tylko szwedzcy rajtarzy ale lekka jazda nadworna Siedmiogrodu i kozacka jazda.

Podjazd bojowy, który będzie moim celem w Starciu Tytanów, składać się będzie się z trzech jednostek zajmujących dwa pierwsze poziomy listy podjazdu (PS:6). Będą to jazda nadworna (kopijnicy, jazda doborowa), nadworna lekka jazda (wyszkolenie 5, lekka jazda, zwiadowcy) oraz Hajducy (konna piechota). Dowódcą będzie kapitan o wyszkoleniu ###. Całkiem nieźle.


Kusi mnie też podjazd rabunkowy, który składa się z jednostek słabszych, choć więcej tam kopijniczej jazdy przełamującej, ale ponieważ lekka jazda nadworna występuje w podjeździe bojowym jak i Grupie Rozpoznawczej Jönsson'a (Erik Dahlberg), wybór padł na podjazd bojowy.

Kolory podjazdu będą dość jednolite. W końcu składa się on z jednostek elitarnych. Przeglądając różne grafiki (na forum OiM jest temat poświęcony wyglądowi tej armii), doszedłem do wniosku, że dominującym kolorem będzie czerwień łamana niebieskimi elementami. Podstawki planuje zrobić letnie, pełne krzaków i trawy. Po pomalowaniu 60+ podstawek pokrytych śniegiem będzie to miła odmiana. Podstawki. Zapomniałbym. Postanowiłem, po raz pierwszy, wykorzystać oryginalne, plastikowe bazy OiM. 2mm czarny plastik wygląda solidnie, a że chciałem malować brzegi baz na czarno, dobrze się złożyło.

P.S.
Myślę, że jak pojawią się na KS nowe jednostki do Siedmiogrodu to pewnie powiększę podjazd (może dodam też Gońca, Jeńca lub Chłopskiego Przewodnika?). Jeśli nie, czeka mnie malowanie 13 konnych i 4 pieszych podstawek. W sam raz.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Tytani kontratakują…?

Była kiedyś taka przyjemna idea, która przerodziła się w konkretny pomysł, ten zaś, w miarę postępów w realizacji cieszył oko pewnej grupy ludzi. Pomyślałem ostatnio: czemu by nie spróbować pobawić się jeszcze raz w podobnej konwencji? Tym bardziej, że nadarza się ku temu świetna okazja. Jest nią mianowicie wspomniana już na tym blogu kampania kickstarterowa związana z systemem Ogniem i Mieczem i planowane pojawienie się nowych armii. Zatem tym razem wspólne malowanie i blogowanie dotyczyć by miało przygotowania kompletnego podjazdu do rzeczonego systemu.

Zarys harmonogramu takiego przedsięwzięcia jest na dzień dzisiejszy taki:

1. Zgłoszenie się chętnych do wspólnego malowania i wpis organizacyjny – w nim: kto, co i ile planuje pomalować – do końca października.
2. Pierwszy wpis z postępami prac – koniec listopada ( termin ten jest uzależniony poniekąd od dostępności nowych figurek z Kickstartera, więc może ulec zmianie).
3. Cykl 4-5 wpisów, w zależności od tego, jak się malarskie plany każdego uczestnika rozłożą - minimum jeden wpis na miesiąc.
4. Ostatnie wpisy – kwiecień/maj 2015. Może uda się je połączyć ze spotkaniem bitewniackim i zrobieniem fajnego raportu?

Na tę chwilę jest na już dwóch chętnych: MiSiO i ja. Obaj będziemy malować któryś z nowo wydawanych podjazdów. Ale oczywiście może znajdzie się ktoś chętny z dotychczasowymi armiami dostępnymi do OiM?

No dobrze, będę pokazywał palcem: Robson i Turcja? Brutal i Tatarzy? Gobos i podjazd Gosiewskiego? Oczywiście wymieniłem tu jedynie paru wyznawców lenistwa w kwestii malowania. Do zabawy może dołączyć każdy – czy to na swoim blogu, czy przesyłaj nam materiał do publikacji.

To jak będzie? Ktoś się pisze?

niedziela, 17 sierpnia 2014

Straż Zasieczna - Gołowa

Dzisiejszy wpis jest pierwszym w nowym cyklu, prezentującym mój zimowy podjazd moskiewski - straż zasieczna.

Zasieczna Straż służyła głównie do obrony granic Carstwa przed najazdami łupieżczymi Tatarów i składała się z dragonii pogranicznej, formacji biednej (dragoni nie posiadali koni) i słabo wyszkolonej ale dość licznej oraz kozaków służebnych wspartych artylerią o niewielkim wagomiarze. Lista armii pozwala jeszcze wystawić dragonów polowych ale z racji braku modeli (ma się to niedługo zmienić) i braku pomysłu na ich użycie (jak się pojawią modele to pewnie zmieni się i to) nie mam ich w składzie mojego podjazdu.

Pomyślałem, również, że na początek warto przytoczyć mój własny tekst o straży zasiecznej, napisany na potrzeby Merkuriusza jakiś czas temu. Oto on:

"
Kiedy zaczynam grać nową armią, zastanawiam się nad tym, jaki styl gry pasuje jej najbardziej i jak optymalnie wykorzystać jej zalety. Często wybieram armie właśnie z powodu pewnego, moim zdaniem, najwłaściwszego styl gry jaki dana armia oferuje. Kiedy zdecydowałem się na grę Strażą Zasieczną wiedziałem, że ze szwedzkim oddziałem wydzielonym, którym grałem do tej pory, łączy ją tylko możliwość wystawiania dział. Cała reszta to zupełnie nowy Świat.



Zasieczna straż, zresztą zgodnie z jej historycznym zadaniem, jest podjazdem defensywnym, którego celem jest obrona granic Carstwa przed najazdami m.in. Tatarskimi. Służące w Straży oddziały są liczne ale niewyszkolone. Do tego słabo uzbrojone i o niskim morale. Nasuwa się więc pytanie ”Jak tym grać?”. Spróbuję na nie odpowiedzieć.


KRÓTKA CHARAKTERYSTYKA JEDNOSTEK



Dragoni pogranicza



- Strzelcy: bardzo liczna jednostka o słabym wyszkoleniu, której zadaniem jest prowadzenie ognia z obronnych pozycji. Ich słabe wyszkolenie (3) i tylko 1 kość w walce wręcz oraz uzbrojenie w piszczał, który podlega wszystkich negatywnym modyfikatorom do trafienia (ruch) czynią ze strzelców jednostkę statyczną ale z racji liczebności, doskonałą do obrony wąskich przejść. Najlepiej gdy bronią ich zza umocnień lub z terenu dającego Przewagę. Podlegają zasadzie Hołota.



- Pikinierzy: jest ich zawsze o połowę mniej niż strzelców ale przy 6 kompaniach dragonów, możemy wystawić aż 6 podstawek. Nie mają broni palnej ale brak ten rekompensują krótkimi pikami, które w otwartym terenie potrafią pozbawić jazdę impetu. Niestety Hołota, której podlegają nie pozwala im rozwijać frontu, co znacznie redukuje ilość walczących baz. Tak jak w przypadku strzelców, ograniczenia wynikające z zasady Hołota, znikają w terenie wymuszających szyk rozproszony. Wieś to idealne miejsce dla dragonów pogranicza. Ich atutem jest liczebność. Za nieoczekiwany bonus można uznać, gdy dragon pogranicza kogoś trafi.



Kozacy służebni



Uniwersalna jednostka z zasadą Dragonia. Konie służą jej głównie do poruszania się ale nie należy wykluczać możliwości szarży z konia (krótka pika daje przeciwnikowi -1 do Odporności a impet podnosi wyszkolenie do 4.). Zaletą Kozaków jest ich elastyczność. Mogą być wystawiani do Zasadzki, mają relatywnie wysoką Odporność (3) oraz wysokie Wyszkolenie (4). Spieszeni walczą w szyku rozproszonym, co zwiększa ich mobilność a w np. Zagajniku, podnosi Odporność do (5). Niestety mają najgorszą broń strzelecką ze wszystkich jednostek Straży Zasiecznej oraz tylko 1 kość Strzelania. Nie dość, że licha strzelba ma słabe parametry to jeszcze nie każdy Kozak ma tę broń na swoim wyposażeniu. Z powodu szyku rozproszonego, używana przez Kozaków krótka pika nie jest też w stanie zniwelować impetu jady w otwartym terenie.



Dzięki zasadzie Ludej unas mnoga, sotnie kozaków służebnych możemy za darmo powiększyć do 4 podstawek, co zwykle oznacza, że otrzymamy 2-3 darmowe podstawki Kozaków w każdej rozpisce. Tylko Kozacy korzystają na tej zasadzie. Niestety dragoni mogą byś szwadronowani w oddziały maksymalnie po 6 podstawek. Oznacza to, że powiększone sotnie będą działały samodzielnie. Taka sotnia idealnie nadaje się jednak do zasadzki.



Bardzo istotną cechą kozaków jest to, że generują bardzo dużo zwiadu. Zwykle pomija się ten aspekt a podjazdy oparte na samych kozakach mają i 26 punktów Zwiadu! Bardzo dużo jak na piesze armie o dość niskiej wartości PS.



Dragoni polowi



Najlepsza piechota w Zasiecznej. Niestety aby ich wystawić, musimy wystawić podjazd w jego maksymalnej wersji. Wysoki koszt rekompensuje doskonałe uzbrojenie, możliwość poruszania się konno i, co w podjeździe jest wyjątkiem, zasada Formacja Muszkietersto-Pikinierska. Dzięki temu możemy zapewnić strzelcom całkiem niezłą obronę przeciwko jeździe. W Potopie, którego premiera już niedługo, mają się pojawić poprawione zasady formacji pikiniersko-muszkieterskiej - bardzo mnie ciekawi jak się to odbije na skuteczności polowych.



Dragoni polowi uzbrojeni są albo w krótki piki albo pół-muszkiety, z których mogą strzelać po ruchu bez negatywnych modyfikatorów. Mają statystyki i zasady dragonów zachodnich (RON lub szwedzkich), choć nie potrafią strzelać salwą. Brak salwy rekompensuje im jednak formacja M-P.



Falkonety 15,f



Działa w Straży Zasiecznej to ciekawa opcja. Mają Wyszkolenie (4) i zasadę Puszkarze Grodowi (Morale 4 i brak Szybkiego ładowania). To wady. Jednak kiedy spojrzymy na tę broń szerzej możemy dojść do wniosku, że mogą być warte wystawienia. W podjazdach poniżej PS7 działo jest drogie. Kosztuje 1PS i ustępuje szwedzkiemu pod każdym względem. Trzeba mieć dobrze przemyśleć jego użycie. Inaczej sprawa wygląda dla podjazdów o PS7+. Za 1 PS otrzymujemy 2 działa. Porównajmy je do szwedzkiej 3f. Dwie 1,5f mają 2x więcej amunicji. Strzelają rak samo często (2x 1 strzał na turę do szybkiego ładowania 3f). Dzięki zapasowi amunicji mogą strzelać całą bitwę. Szwedzka 3f może tylko połowę bitwy. Kiedy policzymy podstawowe prawdopodobieństwo trafienia wyjdzie nam, że szwedzkie działo trafi 3x kulą i 6x z kartacza. Dwa działa moskiewskie trafią 4,8x kulą i 9,6x kartaczem. Kiedy strzelamy na flankę te statystyki znacznie się dla 1,5f poprawiają. 9,6x dla kuli i 14,4x dla kartacza. Do tego 2 działa mogą obstawić 2 pozycje a strata obu jest znacznie trudniejsza.


Charakterystyka oraz zalety



W Zasiecznej Straży dysponujemy kilkoma jednostkami. Są to dragoni pogranicza, których jedyną zaletą jest ich ilość. Kozacy służebni, według mnie słabsza wersja zaporoskich kozaków („1„ strzelania za 1 oczko pancerza więcej, do tego bez niektórych zasad specjalnych – moim zdaniem słaba wymiana zwłaszcza, że optymalną pozycją dla kozaków jest teren, który zwykle zwiększa im pancerz do min. 4-5). Dragoni polowi, będący najlepszą piechotą w tym podjeździe ale z powodu minimalnego kosztu podjazdu z ich udziałem praktycznie wykluczam ich z użycia oraz 1,5f działka. Każda z jednostek w Zasiecznej ma spore wady. Spróbujmy potraktować je jednak jako elementy pozytywne, będące wyznacznikiem Naszego sposobu gry.



Jednostki z zasadą Hołota, które nie są w stanie wykorzystać ilości baz do bezpośredniej walki (ogniowej czy wręcz) wystawiajmy w ciasnych przejściach, wykorzystując do walki stały modyfikator, wynikający z liczebności. Doskonałym przykładem jest użycie strzelców dragonii pogranicza do obrony brodu, przyczółka (koniecznie zza umocnień i z flanką zabezpieczoną zagajnikiem i rzeką) czy wąskiego wycinka granicy wsi. Dzięki temu redukujemy ataki przeciwnika do 4-6, pozbawiamy go impetu i pokonujemy bonusem za przewagę w ilości podstawek.Hołota spisuje się również świetnie z terenie, w którym przechodzi w szyk rozproszony. Szyk ten niweluje skutki zasady Hołota. Jeśli możemy, obsadzajmy dragonami wsie i lasy. Tam walczą najefektywniej.



Działa moskiewskie, którym daleko do szwedzkich, mają dwie duże zalety. W podjazdach o sile 7 lub większej, za jedynie 1 PS otrzymujemy dwa działa. Po drugie nie musimy się martwić „zarządzaniem zasobami”, bo zasada Puszkarze Grodowi podejmuje decyzje za nas. Jednym słowem nie oszczędzamy amunicji tylko strzelamy co turę. Bez wyrzutów sumienia, że zabraknie pocisków i prochu. Nie zabraknie. Do tego działa, poza kozakami, mają Wyszkolenie 4, co oznacza, że są to najlepiej wyszkolone jednostki w Zasiecznej.



Najwartościowszym elementem podjazdu są Kozacy Służebni, którzy mogą występować jako wsparcie dla dragonów pogranicza lub być centralnym punktem naszej armii. W pierwszym przypadku mamy oszałamiającą Zwartość nawet najmniejszego podjazdu (podjazd o sile 6-7 ma jej aż 30-32 punkty). W drugim, szokująco wysoki jak na tak mały podjazd pieszy, zwiad.



Taktyka



Podstawą taktyki obronnej jest wybór miejsca bitwy i zmuszenie przeciwnika do walki w warunkach, które są dla niego niekorzystne. Dlatego kluczową sprawą jest posiadanie znacznie słabszego podjazdu niż przeciwnik. Dlaczego? Stałe modyfikatory. Słowo klucz Zasiecznej Straży. Różnica w punktach, poza wyborem scenariusza (zwykle wybieram Uchwycenie Przeprawy i Obronę Wsi), pozwala nam wybierać 33% efektów. Dzięki temu możemy zatarasować przyczółek rzeki lasem, fragment wioski zagajnikiem lub bagnem, podnieść sobie dowodzenie lub zwyczajnie wybrać Opóźnienie/Panikę i rozdzielić armię przeciwnika. W połączeniu z dragonami, którzy wystawieni w wiosce zaczynają każde starcie z wynikiem przynajmniej (3-0, Przewaga, liczebność, nie działa Hołota), kozakami, którzy konno szybko zajmą kluczowy teren oraz działami, które zawsze są elementem presji psychologicznej, jesteśmy wstanie utrzymać większość pozycji. Ba! Możemy nawet atakować furaż czy badać punkty w Walce Patroli. Zbliżająca się premiera dodatku do Ogniem i Mieczem Potop, przyniesie zmiany również w scenariuszach podjazdowych. Nie bardzo wiem, jak będzie wyglądała gra Zasieczną gdy zamiast 5 będzie aż 10 scenariuszy do wylosowania a ilość kości, którymi losowanie będzie się odbywało będzie zależna od ilości dowodzenia, w tym przypadku, Gołowy (teraz losujemy 3 kośćmi z 5 scenariuszy a będziemy 2 z 10). Liczę na to, że pojawi się kilka nowych scenariuszy defensywnych.



Oczywiście zawsze warto wiedzieć w jakiej sile przeciwnik jest najmocniejszy. RON, to zwykle 10-11PS, Szwedzi lubią walczyć podjazdami od 9-12 punktów. Gdańsk to 5-8. Te informacje pozwalają Nam oszacować ile punktów różnicy będzie ilością optymalną (dla różnych scenariuszy, które możemy wylosować) i tak dobrać rozpiskę aby te punkty uzyskać. Przykład: Do obrony przeprawy potrzebujemy od 2-4 elementów umocnień i możliwość wyboru przynajmniej 1 efektu. Oczywiście zawsze może się okazać, że przeciwnik wystawi dużo mniejszy podjazd niż zakładaliśmy. Co wtedy? Wtedy ma mniej wojska i górujemy nad nim liczebnie dwu- a czasem i trzykrotnie!



Moskwa ma jeszcze jedną tajną broń, która jest często kluczowym elementem taktyki. Zasadzkę. 4-podstawkowa sotnia kozaków już nie raz spanikowała Dalekie Obejście i zmusiła je do natychmiastowego wycofania się za stół (Uchwycenie Przeprawy) lub zajęła teren na flance przeciwnika czy nawet pojawiła się w opuszczonym furażu!



Na koniec słowo o modelach specjalnych. W zależności od scenariusza, jaki przyjdzie Nam grać i ilości punktów zwiadu jakimi dysponujemy, zawsze wystawiamy Chłopskiego Informatora lub Gońca a lada chwila pojawi się i Chłopski Przewodnik, ułatwiający poruszanie się w trudnym terenie!. Dzięki nim istnieje szansa na zablokowanie dalekiego obejścia lub wydanie jednego, kluczowego rozkazu więcej.



Podsumowanie



Zasieczna Straż to podjazd wysoce defensywny ale nie statyczny. Podobnie jak Gdańsk, wykorzystuje Zasadzkę jako element kontroli stołu ale góruje nad Gdańskiem i Kurlandią (kolejne defensywne armie) ilością modeli. To podjazd dla tych, co lubią wyzwania, grę taktyczną, opartą nie tylko na ruchach wojsk ale na uzyskaniu dogodnej pozycji i warunków gry, zanim jeszcze rozlegnie się pierwszy wystrzał przerdzewiałej, lichej strzelby.
"

Tak oto wygląda wprowadzenie do gry Zasieczną Strażą. Czas na gwóźdź programu t.j. wspomnianego w tytule dowódcę podjazdu. Gołowę. Model Gołowy dostałem od Szeperda, dodałem sołdackich pikinierów do noszenia sztandaru ( dostałem od kogoś (Kadrinazi?) zdjęcie oryginalnego, zachowanego egzemplarza wraz z jego wymiarami, więc prezentowany model to jego kopia w skali 1:100. Jak widać po tym modelu, cała armia będzie w klimatach zimowych. Śnieżne podstawki to skutek luźno rzuconej uwagi Sosny o tym, że nikt śnieżnych baz nie robi - wyzwanie przyjąłem i oto jest.

Planuję osobny wpis o podstawowych założeniach malarskich dla tego podjazdu (właściwie dotyczy to malowania wszystkich modeli 15mm), więc o malowaniu tym razem nie będzie słowa.



sobota, 16 sierpnia 2014

Blast from the past

Odwiedził mnie Szeperd z rodziną i przywiózł aparat. Najpierw wyraził zdziwienie ilością grillowanych smakołyków a potem walnie przyczynił się do ich znacznej redukcji. Nie bez powodu. Musiał mieć siły do pomocy w fotografowaniu wszystkich moich modelarskich zaległości, które są skutkiem niesprawnego aparatu. Doznałem szoku, gdy naliczyłem 64! podstawki moskiewskiej Straży Zasiecznej, która będzie głównym tematem najbliższych wpisów.

Zdjęć jest sporo. Trochę z powodu niedostatecznego oświetlenia ich jakość odbiega od wymarzonego ideału ale najważniejsze, że są. Myślę, że prezentacja kolejnych modeli odbywać się będzie co niedzielę rano. Dzięki temu nie zaśmiecę bloga potopem wpisów. Materiału starczy na dłużej no i napięcie modelarskie będzie można budować powoli.

Dzisiaj przedsmak - migawka z przeszłości ale z nawiązaniem do teraźniejszości. Podczas ostatniej kampanii KS Ogniem i Mieczem pojawił się limitowany zestaw podjazdu Gosiewskiego (i Ganzhofa). Zestaw ten stoi u mnie na półce cały zapakowany ale w trakcie trwania kampanii obiecałem chłopakom z WG, ze pomaluję im 2 podstawki dowódców tak, żeby mogli je prezentować na liście ADD-ON inaczej niż jako metale. Modele dowódców miałem już wcześniej, dwa modele husarii przysłali mi chłopaki z Warszawy. Mogłem malować. Nie chciałem tylko powielać nudnego schematu czerwonych husarzy i wypytałem Kadrinaziego o właściwą kolorystykę. Efektem tych rozmów jest husaria i sztandar w kolorach Gosiewskiego. Może jego własna chorągiew? Gazhof nie stanowił dużego problemu, bo to oficer w stylu zachodnim. Obaj dowódcy czekają teraz na swój podjazd ale na razie kuszą mnie inne rzeczy, więc husaria musi poczekać. Mam wrażenie, że zdjęcia tego duetu już prezentowałem ale, że mają nowe ujęcia, wrzucam je raz jeszcze.



środa, 13 sierpnia 2014

Wschód to, czy Zachód?

Prezentowani ostatnio przeze mnie sołdaci nie mogli obyć się, rzecz jasna, bez podstawki pułkownika. Zanim zacząłem ją składać, żyłem w przeświadczeniu, że mam dość spory zasób figurek moskiewskich, aby przygotowywać dowódcze standy. I tu się nieco przeliczyłem. Widać pudło z ‘kierownictwem’ ma jednak skończone zasoby. W efekcie zacząłem szperać w szufladzie – a nóż się coś znajdzie? Na wiele nie liczyłem, bo jakoś nie należę do osób, które kupują w tak zwany świat (nie?!). Po turniejach też specjalnie nie jeżdżę, żeby zbierać gratisy czy takie tam inne bonusy. Jakże się ucieszyłem, kiedy znalazłem kilka luźnych… wzorów zachodnich. Ale co to za problem, wystarczyło zapytać na forum OiM, czy przeczytać w podręczniku, że „znaczny odsetek oficerów i podoficerów rosyjskich pułków sołdackich stanowili cudzoziemcy. Dowodzili oni regimentami a jednocześnie pełnili rolę instruktorów”. No i świetnie się składa, pomyślałem – poniżej efekt przemyśleń i kilku pociągnięć pędzla.


Dla urozmaicenia chorąży i dobosz przyszli na własnych nogach – wszak pułk walczy pieszo. Dla okraszenia podstawki dodałem skrzynię – zawiera zapewne, jakże potrzebne w walce, środki dopingujące. Sztandar to sklejanka WG – ogromnie mi się podoba ten wzór i kolorystyka. Nieco mniej same kolory, które dodałem, ale źle nie jest. Ogólnie rzecz biorąc, moi planowani sołdaci są niemal na półmetku. Zostały jeszcze dwie podstawki dowódców, trzy działa lekkie i cała zawartość pudełka. Trzeba to wszystko ‘jedynie’ kupić / złożyć / zmusić Szeperda do pomalowania. Ale na razie z Moskwą się rozstaję - czekają mnie teraz tureckie klimaty.

niedziela, 3 sierpnia 2014

Sołdaci moskiewscy – cztery roty

Idąc na kompromis między jakością a tempem malowania, przygotowałem w tym tygodniu pierwsze cztery roty sołdatów moskiewskich, czyli formacji nowego stroja, organizowanej na wzór zachodni. Te cztery roty to dokładnie zawartość jednego pudełka. No, może nie do końca, gdyż w pudełku znajduje się jeszcze jedno lekkie działo 1,5f oraz podstawka kapitana.


Z sołdatami nie rozstaję się na długo. Pomalowana ilość to raptem podstawa pułku w sile PS:4. Zatem do podręcznikowej dywizji przyda się jeszcze co najmniej drugie tyle rot. Z kolei w historycznej dywizji Chowańskiego pułk sołdacki nie może przekraczać czterech rot, za to możemy tych pułków mieć nawet trzy. Dlatego to tylko kwestia czasu, jak kupię jeszcze jedno pudełko z tą formacją.


Na razie jednak muszę przygotować sołdatom podstawkę dowódczą i domalować pułkową 1,5-funtówkę. Przy okazji usiadłem i policzyłem, co jeszcze planuję do Moskwy. Jest tego trochę:

- 8 podstawek rajtarów,
- 6 podstawek dragonów pogranicznych,
- 12 podstawek sołdatów,
- 2+2 podstawki kozaków służebnych,
- 3 działa lekkie,
- 3 działa średnia,
- 1 wóz z amunicją,
- 3 podstawki dowódców,
- 1 podstawkę wojewody.

Jak wspomniałem, sporo tego. A coś mi mówi, że w niedalekiej przyszłości Wargamer zorganizuje kampanię na KS, której tematem przewodnim będzie wojna polsko-rosyjska z lat 1654-1667. Kto wie, jak wówczas zmienią się moje plany.

RSS FeedRSS