Z drugim Rhino poszło szybciej. Nabrałem już trochę doświadczenia przy malowaniu wszystkich detali, nalepianiu kalkomanii i jej zdzieraniu, oraz oczywiście przy nakładaniu pigmentów. Nie będę się za bardzo rozpisywał bo znowu błędów narobię. Rhino prawie taki sam jak poprzedni, tylko czerwony i ze sztandarem, no i pan od działka się schował. Inne są jeszcze elementy z Forge World na przodzie i po bokach pojazdu. Tym razem zwykłe Blood Angels'owe.
















