Posted by robson on 12:42
W podsumowaniu może nie będę pisał dużo, wrzucę tylko zdjęcia. Postanowiłem zrobić wszystkie jeszcze raz lepszym aparatem (ech, nadal jednak nie umiem w balans bieli :P ).
Here are some photos of the ready army. I have retook all the photos with a more elaborate camera (still, I cannot find the good white balance :P)
(Obraz z miniaturki pochodzi z wikipedii: By Kaiser 16 - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=23443191)
Posted by MiSiO on 17:26
Elfy czy Bazylea mają swojego smoka. Orki mają Slaher'a, wielką, skrzydlatą jaszczurę. Ogry i ludzie mają olbrzymy. A Królestwo Trójzębu - Krakena!
Not only do the Neriticans draw great strength from the salty spray
of the ocean, but they can also summon forth the greatest
monsters of the deep to aid them in battle [...] krakens [...].
Kraken nie jest tak agresywny jak smoki czy slasher'y. Jego siła leży w wytrzymałości. Jest on wprawdzie dość miękki (def 4+) ale wysoki nerve 17/19 oraz ensnare i regeneracja 4+ czynią z niego trudną do zabicia bestię. Bywa, że rzucony na wroga kraken unieruchomi go na cała bitwę, samemu regenerując ilość obrażeń wielokrotnie przewyższające jego "życie".
Pierwszym modelem "krakena", jakiego używałem był skonwertowany model Terrora z armii Nighstalkers. Mówiąc prawdę kupiłem dwa te modele, które następnie zostały konwertowane (zdjęcie jednego z nich poniżej). Na początku grudnia wyszedł jednak oryginalny model krakena. Główne ciało nie różni się niczym od tego, które ma Terror ale i pysk i kończyny są inne. Model robi piorunujące wrażenie i mimo, że miałem już dwa tytany, zamówiłem trzeciego.
Detal żywicznych części (i to, jak pasują do korpusu z PVC) stoi na najwyższym poziomie. Elementy po połączeniu nie mają szpar a ilość i jakość detalu zadowoli największego marudę.
To mój trzeci kraken, więc postanowiłem poszaleć z kolorami i sięgnąć po nową dla mnie kolorystykę. Malowanie tak wielkich modeli zwykle trwa dość długo i przez większość czasu nie widać światełka w tunelu ale model malowałem głównie z użyciem wash'y, więc choć długa, droga była dość przyjemna. Bazowe kolory rozjaśniłem z użyciem suchego pędzla a potem pogłębiałem cienie kolejnymi glaze'ami. Od zielonego do ciemno-niebieskiego dla skóry i czerwonego dla czerwonego beżu. Kilka pociągnięć pędzla wymagało pomalowanie zębów, których jest w pysku bezkręgowca sporo. Pancerz pomalowałem Yellow Green od VMC a następnie przyciemniałem i przyciemniałem kolejnymi wash'ami. Zależało mi na nierównomiernej, naturalnej zieleni, która pasowałaby do niebieskawej skóry. Całość zabezpieczyłem satynowym lakierem, który nadal modelowi lekko mokrego połysku. Osobiście wole modele matowe ale nie wygląda to źle.
Posted by robson on 12:00
Lew chiński (zwany też psem Fo lub Foo). [..] Pojawienie się psa Fo w kulturze chińskiej nastąpiło pod wpływem ówczesnego buddyzmu, w którym lew był symbolem świętości, ponieważ jednak w tym czasie Chińczycy nie znali takiego zwierzęcia (lew na terytorium Chin nie występował) pierwsze jego rzeźby powstały na wzór psa - najbardziej odpowiadającego opisowi mitycznego stworzenia.
Asiatic lions are believed to be the ones depicted by the guardian lions in Chinese culture. With increased trade during the Han dynasty and cultural exchanges through the Silk road, lions were introduced into China from the ancient states of Central Asia by peoples of Sogdiana, Samarkand, and the Yuezhi in the form of pelts and live tribute, along with stories about them from Buddhist priests and travelers of the time.
Source: wikipedia
Posted by robson on 20:06
Rzutem na taśmę postanowiłem skończyć tegoroczny projekt HOTT+LOTR na 24 AP. Prezentowanej dwójki bohaterów nie trzeba nikomu przedstawiać.
I have made one last effort this year to finish HOTT+LOTR 24AP project. There is no need to introduce those two heroes.
Posted by szeperd on 11:41
Grudzień dość mocno zweryfikował moje plany malarskie. Do tego stopnia, że bałagan na biurku modelarskim udało mi się posprzątać ledwie wczoraj. Pozwoliło mi to przynajmniej na nadrobienie pewnej zaległości, czyli zrobienie kilku grupowych fotek garnizonu Upiornego Miasta. Przez to całe zamieszanie nie udało mi się przygotować wystarczająco dużego tła, więc musiałem posłużyć się w całości czarnym. A oto i zdjęcia:
Posted by Johnny on 12:31
Niedawno mignął mi na Facebooku post z jednej z licznych grup malarskich, którego autor, prezentując swoje dzieło stwierdził, że prace nad nim przebiegały w tempie glacjalnym.
I to jest to – pomyślałem. Bowiem braki czasu oraz różne perypetie spowodowały, że wykończenie Battlewagona zajęło mi całe wieki. Ale oto jest…
Posted by MiSiO on 07:00
Śledzący blog na pewno widzieli dwie hordy żywiołaków wody, które
TU pokazałem kilka miesięcy temu. Animowane przez magów fale wody to finezyjna ale potencjalnie bardzo skuteczna jednostka, charakterystyczna dla armii
Sił Natury i
Trójzębu. Żywiołaki są dość niebezpieczne ale nic nie może się równać a wielką furią
Wielkiego Żywiołaka Wody. Dużo tańszy od swoich mniejszych kuzynów, dominuje nad polem bitwy (10cm wysokości). Nie ma tyle ataków co horda (8) ale jest wytrzymalszy od niej (-/18) i dzięki niewielkiej, kwadratowej podstawce, potrafi robić nagłe zwroty i ze wsparciem kapłana, rzucać się na odsłonięte flanki wroga.
Posted by MiSiO on 15:19

Jakiś czas temu
chwaliłem się żabą na ropusze do
Vanguard. Nie wiem czy wtedy wspomniałem, że kupiłem jeszcze 4 takie modele celem złożenia ich w hordę do
Kings of War. Jednostki tej nie było w poprzedniej edycji, a podręcznik do nowej, trzeciej odsłony gry jeszcze wtedy do mnie nie doszedł, więc był to strzał w ciemno. Decydowała
rule of cool. Żaby okazały się na szczęście dość zacne, choć jak wszystko w Trójzębie, wymagające większej finezji. Nie żałuję więc zakupu.
Wydanie kilka tygodni temu nowej edycji Kings of War (o czym niedługo napiszę), potraktowałem jako pretekst do wzmocnienia armii i kilku oddziałów, których zdjęciami i opisami będę się systematycznie z Wami dzielił. Pojawiły się więc naiady z kuszami (harpoons), wielkie żywiołaki wody, leviathan banes (wielkie balisty), nokken (strzelające Nixy, małe żywiołaki wody) oraz omawiani dzisiaj Dambusters. Sporo tego przybyło.
Żaby, w przeciwieństwie do bohatera z Vanguard, pomalowałem na czerwono a bo to szybsza i łatwiejsza tonacja. Morską zieleń zostawię sobie dla nowego modelu Krakena (Mantic wydał w końcu model Krakena i oczywiście zamówiłem, bo aż ocieka od macek większych i bardziej pokręconych niż te, które ma Terror). Modele ropuch są duże i aby uniknąć kłopotów podczas gry, starałem się tak ustawiać modele na bazach, żeby ich łapy nie wystawały poza obrys podstawki. Nie wiem czy przy takim założeniu byłoby możliwe zmieszczenie 6 modeli. 5 jeszcze bym wcisnął ale kilka podstawek ozdobiłem już mackami wystającymi z wody, więc i tutaj postanowiłem dodać kilkumetrowe odnóże i nie zastanawiać się jak tu upchnąć kolejny model. Macka, którą wykorzystałem pochodzi z gry Hellboy od Mantic i pasuje dp całej armii świetnie.
Na samym dole dodałem zdjęcie obu oddziałów dużej kawalerii, dostępnej w armii Trójzębu. Dla porównania. Lekka i ciężka kawaleria.
Posted by szeperd on 17:57
No dobra, pora na finałową podstawkę do armii Minas Morgul. Robson kompletnie rozwalił system swoimi ostatnimi wpisami, więc spróbuję chociaż na moment wbić się z moim materiałem. Tak, faktycznie to ostatnia podstawka do listy armii równej 24AP i jest to element typu Hero. Do jej przygotowania posłużyłem się tytułowym modelem Nazgula, któremu dodałem pewne urozmaicenie.
Posted by robson on 22:29
Ciągle dwie figurki do tyłu, a tu już mnie Szeperd popędza... No nic, prezentuję Gandalfa wjeżdżającego do Minas Tirith, mój przedostatni element do armii na 24 AP.
I am still behind with two unfinished figures, but Szeperd is impatient to present his latest work, so I pushed myself to finish second to last element of the 24 AP army. This is Gandalf entering Minas Tirith during the battle.
Posted by robson on 09:00
Arise, arise, Riders of Théoden!
Fell deeds awake: fire and slaughter!
Spear shall be shaken, shield be splintered,
a sword-day, a red day, ere the sun rises!
Ride now, ride now! Ride to Gondor!
The Return of the King
Ostatnie postępy Szeperda zmotywowały mnie do intensywnej pracy...
Last Szeperd's posts motivated me to do some work...
Posted by szeperd on 14:39
Koniec listopada coraz bliżej, pora zatem na przedostatni element armii Minas Morgul, który zasili listę 24AP. Będzie to oddział typu 'behemot', warty 4 punkty. W pierwszej chwili pomyślałem, że naturalnym wyborem na tego typu jednostkę powinien być jakiś wielki troll z Mordoru. Trochę jednak nie jestem przekonany do tych figurek. Po drugie, jak już pisałem, lista na 24AP to raczej siły defensywne, więc bohaterka dzisiejszego wpisu znacznie bardziej wpisała się w wymyśloną konwencję. Przed Wami Jej Królewska Mość, Szeloba.
Posted by robson on 21:12
Rangers of the North, simply known as the Rangers, were the northern wandering people of Eriador, the last remnant of the Dúnedain of Arnor, who had once peopled the North Kingdom of Arnor. They protected the lands they wandered although their secretiveness made other peoples consider them dangerous and distrustful in Bree and the Shire, where they were known as "Watchers".
Na prośbę Szeperda: Strażnicy Północy (Rangers of The North).
A special request from our friend Szeperd (In the last post I have said
that I made extra element of Riders instead of the planned Rangers of
the North).
Posted by szeperd on 18:48
Ponieważ jestem równie słowny, co Czarnoksiężnik z Angmaru, który zaprosił był ostatniego króla Gondoru na herbatkę do Minas Morgul i tyleż tego drugiego widziano, pora dotrzymać obietnicę, jaką usłyszał ode mnie Pepe. Przy okazji pora złamać obietnicę daną Gobosowi, a mianowicie, że zrobię sobie nieco przerwy od malowania armii Grodu Upiorów. Pisałem ostatnio, że lista obejmująca 24AP będzie miała raczej defensywny sznyt, z dużą przewagą piechoty. Nie oznacza to, że nie znajdą się w niej bardziej mobilne jednostki. Jedna z nich prezentuje się właśnie na zdjęciu poniżej.
Posted by szeperd on 22:00
Dzisiaj dorzucam drugą trójkę jazdy kozackiej, która dołącza do litewskiej armii, walczącej zimą 1655 roku pod Domanami. Tym samym kozacka w wersji podstawowej gotowa i mogę przeskoczyć teraz na inną formację. Co prawda do pomalowania mam jeszcze trzy podstawki jazdy kozackiej z rohatynami, ale postanowiłem sobie zrobić odmianę i w listopadzie przerzucić się na rajtarów w pancerzach.
Posted by szeperd on 17:47
Na początku lutego 1655 roku awangarda armii litewskiej... Tak zaczyna się historyczny rys starcia pod Domanami pomiędzy siłami litewskimi i moskiewskimi. Starcie to doczekało się dwóch list podjazdowych, oczywiście do systemu Ogniem i Mieczem, a ja zostałem poproszony o przygotowanie do gry strony litewskiej. Jako, że i pora roku i pogoda były iście zimowe, postanowiłem, że awangarda pod Aleksandrem Połubińskim dostanie takiż motyw przewodni na podstawkach.
Posted by Seba Brodaty Ork on 23:43

Miało być tak pięknie. Obiecywali budowę dwóch armii, regularne wpisy, dobre malowanie i zarażanie wszystkich Kings of War. Ostatecznie wyszło jak zwykle:P Rok się kończy i trochę się turlało, a trochę malowało, ale mogło być lepiej;) Gobliny MiSiO gdzieś utknęły, a moje Ogry doczekały się tylko wersji w ekonomicznym malowaniu. Uznałem jednak, że trzeba czymś zmotywować gobliński pomiot, bo bez tego możemy nie ujrzeć już w tej serii Misiowego paćkania;) Do pomalowania została mi tylko horda rydwanów i wtedy moja armia osiągnie 2000pkt. Zasadniczo mógłbym po skończeniu ostatniej podstawki uznać armię za gotową, schować do walizy i cieszyć się życiem. Nic bardziej mylnego, bo od nowego roku wychodzi nowa edycja... znowu. Będę musiał poczynić nowe zaciągi... znowu. Kolejne oddziały do pomalowania... znowu i tak ponownie ruszy błędne koło nienawiści. W między czasie poziom malowania na Zgiełku wystrzelił w górę tak mocno, że trochę wstyd pokazywać moje Ogry, ale uznałem, że pójdę w ilość:P Mam nadzieje, że masa plus podstawki zrobi robotę i nie obrzucicie mnie pomidorami, bo Ogry już są pomidorowe;) No to teraz Ty MiSiO, dawaj te pokurcze.






p.s. Nie lękajcie się, nie zostawię tak tych modeli. Nie znamy dnia ani godziny, ale będzie tuning malowania ;)
Posted by robson on 13:08
Astrologowie ogłaszają tydzień "bekonów". Populacja Rohrimmów zwieksza się!
Astrologers proclaim week of the beacons. Population of Rohrimms doubles!
Posted by robson on 16:50
Gondor dołącza do wyścigu, jako część Team Gandalf. W wersji za 24 AP będzie się ona składała tylko z dwóch podstawek (przedstawieni poniżej strażnicy, oraz sam Gandalf), ale można się spodziewać jego wzmocnienia w kolejnych odsłonach, na większe punkty.
Gondor joins the race as a part of Team Gandalf. In 24 AP this part of the army, connected with Minas Tirith defenders, will consist only of two stands (guards shown below and Gandalf itself), but it will be much more diverse in the bigger format.
Posted by szeperd on 10:57
No i jak tam tarkowie, koniarze i jaskiniowe pokurcze? Ciągle wierzycie, że możecie pokonać wujka szeperda w wyścigu o 24 punkty armii? Jeśli tak, to popatrzcie, co mam dla Was poniżej. Kolejną gotową podstawkę? Tak jest! Za to ja, nawet jak się dobrze wychylę przez okno w Minas Morgul, nie widzę na horyzoncie szumnie zapowiadanych zastępów z Gondoru i Rohanu, nie mówiąc już o jakichś ostatnich jaskiniowych pohukiwaniach z Północy!
Posted by robson on 08:55
Przed sobotnim turniejem w Krakowie na szybko pomalowałem dwie podstawki pancernych, aby móc wystawić podjazd złożony z samych takich jednostek (późna lista Koronna). W sumie i tak używałem potem innego składu, więc nie były potrzebne, jednak dwie podstawki do przodu to zawsze coś ;)
I have painted two bases of Pancerni cavalry for the last Saturday tournament to be able to field a force of all-pancerni units + dragoons + wallachians (late PLC/Crown list). Eventually, I have used another list in all battles, so the bases were never used. But it is still nice to have two more painted bases ;)
Posted by Gobos on 14:46
No to zaczynam pościg. Mam nadzieję, że dystans jest krótki, jednak
wolę nie sprawdzać po prostu biegnę. Oto pierwsze zdjęcie przyszłej
armii krasnoludzkiej Iron Hills, którą składam do HOTTa. Zachęcony, ale
nie zniechęcony kolegami, którzy są już daleko z przodu ruszam do boju.
Myślę, że ich dogonię i nawet przegonię. Taki jest cel. Gotujcie się!
Wybaczcie zdjęcie, to takie na szybko ;)
Posted by szeperd on 14:26
Miałem kiedyś okazję zwiedzać Jaskinię Nietoperzową w towarzystwie wycieczki górników z rodzinami. Było ledwo po dwunastej w południe a górnicy byli już w przednich humorach. To wówczas dowiedziałem się, że nietoperz po śląsku to luftmysza... W mojej armii Minas Morgul nie mogło braknąć elementu typu Flyers. Wszakże dobrze jest mieć pod ręką coś mobilnego i dalekosiężnego, prawda?
Posted by MiSiO on 14:58
Armia Trójzębu to głównie wszelkiej maści zbieranina pieszych stworzeń morskich i wód słodkich. Przypomina trochę armię Achemenidów z czasów wojen z Grekami. Feria etnicznych barw i stylów walki to nieodłączny element Królestwa. W tym cały natłoku piechoty są dwa wyjątki. Riverguard Dambusters, których jeden model pokazałem przy okazji bandy do Vanguard, oraz Naiad Wyrmriders czyli jeźdźcy Nag. Modele do tego oddziału kupiłem kilkanaście miesięcy temu ale dopiero ostatnio postanowiłem, że zanim zacznę dodawać nowe odziały w ramach celebrowania wydania 3. edycji gry, skończę to, co mam zaczęte. Trwało to jakieś dwa tygodnie dorywczego malowania ale praca została uwieńczona sukcesem i szybkie, lekkozbrojne ale impetyczne Nagi zostały skończone.
Horda składa się 5 modeli na wspólnej bazie scenicznej. figurki są metalowe (choć niedługo powinny zostać zastąpione przez wersję z żywicy). Wieloelementowe, co może sugerować mocno pokręcone cielsko węży. Jedyną ingerencją jest wymiana drzewców trójzębów na dłuższe, hartowane. To mój standardowy zabieg we wszystkich modelach wyposażonych w broń drzewcową. Poza tym modele sklejone bez żadnych ingerencji modelarskich (choć spoko pinowałem, bo metalowe modele są ciężkie). Polecam kleić tak duże figurki żywicą epoksydową, dwuskładnikową. Znacznie solidniejsze łączenie niż z użyciem typowego SuperGlue.
Malowanie typowe, to jest na soczysto. Myślę, że taka kolorystyka bardzo modelom służy.
Co do samej jednostki to zarówno w 2.0 jak i 3.0 edycji gry jest ona lekką kawalerią. W nowszej odsłonie mniej impetyczną i odrobinę wolniejszą ale też tańszą w punktach. W obu przypadkach trzeba mocno uważać gdzie i kiedy nią szarżujemy. Plusem jest szybkość i regeneracja. Wadą niewielki pancerz.
Posted by szeperd on 19:50
Kiedy zastanawiałem się nad składem armii z Minas Morgul w ramach listy 24AP pomyślałem, że będzie to siła, która ma za zadanie bronić tego upiornie pięknego grodu. Stąd też w liście tej znajdziemy docelowo przewagę jednostek pieszych. Na coś bardziej mobilnego przyjdzie czas, jak wskoczymy na poziom 36AP. Oczywiście piechota nie musi być równa piechocie a ja nie chciałem mieć jedynie elementów typu Warband. Dlatego nie mogło obyć się bez elitarnej jednostki, czyli elemetnów typu Blade. Oczywiście trzon armii Saurona opierał się na różnych rasach orków, więc naturalny wybór mógł paść na figurki Uruków. Ale ja chciałem być nieco bardziej oryginalny. Wszak w armii Mordoru nie walczyli jedynie orkowie. A kto, oprócz nich, mógł stacjonować w Grodzie Upiorów?
Posted by szeperd on 23:11
Na dobry początek malarskiego (mam szczerą nadzieję) weekendu zdjęcie francuskiej artylerii z wojen napoleońskich w skali 1/72. Biurko ugina się od kolejnych miniatur, które domagają się swoich kolorów więc nie ma zmiłuj, trzeba zasiadać. Miłego weekendu i miłego oglądania śmiercionośnych, francuskich armat.
The picture of 1/72 scale French artillery from Napoleonic Wars will open another painting (I solemnly hope) weekend. There are plenty of minis on my desk screaming to get the colors so no choice but have to start the work. Enjoy your weekend and enjoy watching these deadly cannons.
Posted by robson on 14:07
Kontynuując
starą świecką tradycję, postanowiłem popełnić taki oto element, który obecnie nie ma kompletnie zastosowania w grze. Są to dodatkowi załoganci do średniego działa Rzeczpospolitej, którego za Chiny i tak nie wystawię w najbliższym czasie. Samo działo też nie dostało nawet podkładu...
Continuing a long standing tradition, I have done the following element. Those are extra crewmen for Polish-Lithuanian Commonwealth medium artillery, which I could not field in any army in a foreseeable future. Also, the cannon itself does not even have primer on it...
Niestety, tylko tyle jestem w stanie wyprodukować w tym momencie w odpowiedzi na
wyzwanie rzucone przez Szeperda. Na bardziej zdecydowaną reakcje trzeba bedzie poczekac do końca tygodnia ;)
Unfortunately, that's all I can produce as a response to a recent 'taunt' by my friend Szeperd. A more 'drastic' response will be shown around end of the week ;)
Na koniec specjalna dedykacja dla Szeperda za jego ostatni filmik ;) Cierp ;)
Finally, a special dedication for Szeperd, as a response to his last movie ;) Suffer ;)
https://www.youtube.com/watch?v=1ot9JtiHhiU
Posted by szeperd on 20:44
Szansa, żeby dopiec Robsonowi i wyprzedzić go o jeden gotowy element do armii HotT, zmotywowała mnie skutecznie do działania. Nic tak nie jara, jak krzywda bliźniego. A ponieważ w pudełku z orkami z Mordoru miałem kilku przystojnych i diablo skutecznych łuczników, sprawiłem się z nimi z ogromną przyjemnością. Nie mogę się doczekać, jak wysadzą z siodeł plugawych koniarzy z Rohanu, szczególnie tych spod znaku Kn.
Posted by szeperd on 07:55
Francuscy konni karabinierzy z okresu wojen napoleońskich - to temat dzisiejszego wpisu. Wzmianka o tej formacji pojawia się ponoć już końcem XVII wieku, kiedy to mieli służyć jako konna policja. Na przestrzeni lat stając się niezależną formacja militarną, powiększającą sukcesywnie swój stan i biorąc udział w różnych konfliktach, jak Wojna Siedmioletnia czy Rewolucja Francuska. Prezentowana dzisiaj formacja to już czasy Wojen Napoleońskich, kiedy to wyposażenie i umundurowanie regulowane było konkretnym dekretem z 1809 roku, wymieniającym między innymi pancerz czy hełmy z charakterystycznym grzebieniem.
Posted by szeperd on 20:14
Październik inaugurujemy krótkim wpisem z tematyki osmańskiej w skali 15 mm. Na warsztat trafiły dwie pozycje z XVII wiecznej armii sułtańskiej. Pierwsza z nich to średnia artyleria - darbzen 2 oka. Nie dość, że ma czadową nazwę, to jeszcze ogromnie podoba mi się rzeźba lufy. W zestawie dostajemy również standardowo szańczyk a gotowa całość prezentuje się jak niżej. Ottoman medium artillery – darbzen 2 oka - I love this miniature, especially the sculpt of the cannon. With this raoring 15mm beauty I'm starting October blog activity.
Posted by robson on 18:43
Dzisiaj przedstawie pokrótce bitwę, która poprzedzała chronologicznie przedstawioną we
wpisie #1. Tym razem wtopa będzie kompletna ;)
Today, I will present shortly a battle that was played earlier, than that presented in the Report #1. This time fail will be epic.
Posted by robson on 20:39
Szeperd mnie ostatnio zmotywował, abym pchnął dalej moje siły do HotT. Nie może być wszak tak, że wyprzedza mnie w moim własnym projekcie, no!
Szeperd inspired me to push on my forces of light to HotT. This cannot be, that he is ahead of me in my own project!
Posted by MiSiO on 10:49
Znalazłem w domu niezłe miejsce do robienia zdjęć! Dlatego od razu postanowiłem z niego skorzystać i sfotografować nowości w armii krasnoludów Młodego. W poprzedniej odsłonie pokazywaliśmy Wam berserkerów (w 3 edycji Kings of War ma się pojawić armia Wolnych Krasnoludów!, więc będzie powód do używania berserkerów w dużej liczbie) ale były to zdjęcia elementów w trakcie malowania. Dzisiaj jednak nie dość, że pokażę Wam zdjęcia gotowych podstawek to jeszcze udało mi się zrobić zdjęcie rodzinne. Zdjęcie rodzinne nie uwzględnia modelu generała ale niedługo nadrobimy tę gafę i pokażemy Wam zarówno pieszego króla jak i lorda berserkera na borsuku. Jak już wspominałem, cała armia jest budowana tak, aby przy minimalnej liczbie modeli zbudować efektowne wojsko. Dlatego berserkerzy są po 3 modele na podstawce (troops) i po 6 modeli w regimencie. Dzięki skrzynkom i beczkom, pustki jednak nie ma a cała armia utrzymuje status "ekonomicznej".
Posted by szeperd on 21:16
Dzisiaj trzecia podstawka orków z Minas Morgul i ponownie warband. Plan minimum do armii za 24AP, jeśli chodzi o ten typ elementu, mam zatem zrealizowany. Waham się jeszcze nad dołożeniem czwartego elementu. Mam jeszcze co nieco orków z pudełka, o którym pisałem w zeszłym tygodniu, więc na jeszcze jeden warband powinno w zupełności wystarczyć (a przy okazji na jeszcze coś więcej). Malowanie jak ostatnio - zamierzony, niestaranny i plugawy styl. Jak nietrudno zauważyć, więcej efektu 'robią' podstawki, których przygotowywanie sprawia mi sporo frajdy. Kształt tarczy pozwolił mi na namalowanie pełnego godła Minas Morgul, a więc półksiężyca i czaszki. A tak na marginesie, to ork z lewej kojarzy mi się z gladiatorem a z prawej z piechociarzem z wojen husyckich...
Posted by szeperd on 18:19
Pora na drugą podstawkę przystojnych orków z Minas Morgul, którzy zmierzą z plugawymi ludźmi z Gondoru na bitewnych stołach w ramach zasad systemu HoTT. Podobnie jak poprzednio, jest to element Wb, czyli warband.
Today I finished the second warband base of my Morgul orcs to HoTT system so it is right time to publish them on our blog.
Posted by MiSiO on 12:03

Rozegrałem ostatnio kilka gier w
Vanguard'a i, jak to zwykle bywa, niesiony emocjami po świetnych partiach, postanowiłem domalować kilka kolejnych modeli do bandy. Kontynuuję budowę drużyny opartej w większości na
riverguard'ach czyli murlokach. Na malowanie najad oczywiście przyjdzie czas ale na razie eksperymentuję z wszelkiej maści płazami. Pomalowałem dwa nowe modele.
Riverguard Sentinel, który jest modelem klasy "
command" i nieźle daje radę zarówno w walce wręcz jak i na dystans oraz żabę drzewną -
Treeleaper'a, który jest modelem wsparcia (
support). Ten ostatni to model ma bardzo obrazową zasadę specjalną "
Death from Above". Dlatego tym razem postanowiłem pomalować go inaczej niż pozostałe żaby. Znalazłem bardzo ciekawą inspirację w postaci niewielkiej, ciemno-czerwonej żaby i od razu pomyślałem, że złamię obrany schemat kolorystyczny. Co ciekawe, badania przeprowadzone w Panamie dowodzą, ze czerwone żaby są bardziej
agresywne niż ich zieloni kuzyni! Idealnie! Jedyny problem z czerwonym jest taki, ze na zdjęciach wychodzi okropnie. Musicie mi jednak uwierzyć na słowo, że czerwień żaby jest głęboka i soczysta jak żaby na zdjęciu poniżej.
Posted by robson on 23:39
No to się dorobiłem w końcu Wołochów. Przydadzą się zarówno na Zgrupowaniu jak i w Podjeździe - szczególnie w opartym na dużej liczbie jednostek pancernych podjeździe z lat 1672-1676 (czas reform).
So I did it - a big squadron of Wallachian cavalry. They will be useful for both Task force and Skirmish games, especially for a late skirmish force of 1672-1676 as a support to a lot of armoured cavalry units (Time of reforms).
Posted by MiSiO on 15:22

Niedawno przyszło do mnie zamówienie z
Victrix Miniatures a w nim dwa zestawy falangitów do impetusowej armii. Regularna, macedońska piechota oraz elitarna, seleukidzka falanga - Srebrne Tarcze. Oba zestawy można zobaczyć na stronie producenta, więc nie ma sensu dublować opisu. Modele są bardzo dobrej jakości, o bardzo naturalnych proporcjach i bardzo delikatnych liniach podziału formy. Jedyną zmianą, którą postanowiłem wprowadzić jest wymiana sarris z plastikowych na stalowe. Z dwóch powodów. Przyjąłem, że Seleucydzi w późnym okresie stosowali dłuższe, 6 metrowe piki (a wyczytałem, że używano i 22-stopowych drzewców!) a dołączona do zestawu ma ok. 4,5m. 100mm piki z hartowanego drutu, których używałem do wielu projektów przez ostatnie lata, po przeliczeniu proporcji, miałyby 5,5m (przyjmując, że falangita ma 1,65m wzrostu) i jest to długość dużo bliższa założonego przeze mnie ideału. Drugim powodem jest wytrzymałość pik plastikowych, która jest mniejsza od hartowanych. Dlatego postanowiłem podjąć się zadania wymiany drzewców na stal. Zadanie nie jest proste, bo zarówno dłoń trzymająca pikę, tuleja łącząca dwa jesionowe drzewca jak i charakterystyczne, tylne ostrze piki są bardzo wąskie. Z tego powodu wiercę je dwukrotnie. Najpierw wąskim wiertłem 0,7, później wiertlem 1mm. Dzięki dodaniu do hartowanej piki przeciwwagi, sarissa osiąga finalną długość 11,3cm.
Posted by robson on 17:55
Wczoraj miałem chwilkę aby domalować różne takie pierdolniczki, które walały się na kupce wstydu. Zagłoba i dziad lirnik już się pojawili. Dzisiaj prezentuję jeszcze dwóch dowódców, którzy mają zająć się moimi góralami, model specjalny jeńca oraz konwerter podstawki dowódczej.
Yesterday I had a chance to finish some small things that laid on my desk, among them already shown Zagłoba and lira guy, but also two commanders for the highlanders, prisoner special model and higher command base converter.
Posted by robson on 00:53
Wsi spokojna, wsi wesoła!
Który głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasy, kto pożytki
Może wspomnieć zaraz wszytki?
Ponieważ mam juz sporo wojsk i zdarza mi się prowadzić bitwy na własnym terenie, postanowiłem w końcu wyciągnąć zależane tereny od Wargamera. Na pierwszy ogien poszły potrzebne w wielu scenariuszach zwykłe chatki. Przy okazji pomalował się Zagłoba, dziad lirnik oraz ewentualny znacznik furażu.
As I have a lot of troops for By Fire and Sword game, and I have started to play games on my own territory, I have decided to do some buildings needed for some more popular scenarios. By the way I have painted Zagłoba, lira guy and a small forrage token.
Posted by robson on 19:11
Wtopy wszech czasów, czyli potyczki Robsona w krakowskiej lidze Ogniem i Mieczem. Po sukcesie pierwszego wpisu, czyli
bitwy na poziomie zgrupowania z Miszczem, postanowiłem dokumentować choć fotograficznie moje bitwy z ligi. Komentarzy chyba nie będę pisał aż tak szerokich, ale jeśli tylko będę miał silę to napiszę co nieco.
Epic battle fails will be a series of short reports of my battles played during the Krakow By Fire and Sword leaque. I have decided to do that after an initial success of a previous post. I will try my best to do some commentary, but it may happen that the reports will be mostly photographic.
Zdjęcia nie są najlepszej jakości, bo robione komórką w słabym świetle, za to z pomocą
mojego małego różowego przyjaciela (na pierwszym zdjęciu) ;)
The photos are poor due to use of a cell phone camera in poor light, but I have some help from my pinky little friend (shown on the first photo) ;)