wtorek, 18 stycznia 2011

NW Europe Germans 44' - Rozdział V

Rozdział V – Zwiad

LISTA ZAKUPÓW

SdKfz 250/9: 42 zł

RAZEM: 42 zł*

*do zamówienia doliczyć należy koszt przesyłki w Wargamer'a w wysokości ok 12zł (płacąc PayPal, ceny produktów są w euro – po przeliczeniu wychodzi... korzystniej niż jakbym płacił w złotówkach)

Zakupiony zestaw, który pierwotnie miał posłużyć tylko jako źródło modeli do elementu typu recce, stał się źródłem kolejnego elementu obserwatora artyleryjskiego, wozu SdKfz 253. Ten wariant 250ki to całkowicie zabudowana jednostka (przedział bojowy jest "zadaszony"). Do jej zrobienia użyłem korpusu bez wierzy. Otwór mocowania wierzy zaszpachlowałem Pattex FIX'em (mój GS znalazłem dopiero po fakcie) i spiłowałem rant z przodu nadbudówki. Nie podjąłem się jednak oznaczania włazów w dachu – nie będzie ich. Nie rzuci się to w oczy a nieudana próba ich wykonania zdecydowanie w oczy by się rzucała. Całość posadowiłem na podkładce pod śrubę, której otwór zakleiłem od góry taśmą, a od dołu fixem. Kiedy klej wysechł, zrobiłem posypkę i dodałem model. Nic nietypowego. Nowy jest tylko materiał, z którego zrobiłem antenę. Nie jest to splot drobniutkich stalowych nitek w silikonowej otoczce, którego używałem do tej pory, a cieńki drut. Nie tak elastyczny jak pierwszy wariant anteny ale i nie tak gruby.

Malowanie prawie standardowe. Tym razem postanowiłem jednak zrobić wariant piaskowego malowania tak, żeby blitzkreig'owy szary przebijał z pod spodu. Piaskowy w szare pasy. Efekt oceńcie sami.

Zamówiony transporter 250, wariant 9, poza imitowaniem 253ki, występuje również jako on sam – coś jak John Malkovic w filmie "Być jak John Malkovic". Niemcy mają kilka wariantów zwiadu, z których trudno, szczerze mówiąc, coś wybrać. Każdy wariant ciekawy. Postawiłem jednak na typowy dla wojsk pancernych, transporter. Wieża z działem niedużego kalibru to dodatkowy plus. Podstawową zaletą jest jednak jego szybkość. Dość znaczna. Nie jest to może 30cm, jak czasem się trafi w armiach z tego okresu, ale i tak powinienem szybko przeprowadzić rozpoznanie tym półgąsienicowym maleństwem. Dla podkreślenia, że to zwiad, dodałem leżącego piechura z lornetką. Skoro tankiści opuszczali swoje czołgi w celu wykonania rozpoznania, co dopiero załoga pojazdu zwiadowczego! Mus po prostu!



Sama zasada zwiadu, choć opcjonalna, jest standardowo używana przez graczy, bo bardzo urozmaica rozgrywkę. Elementy zwiadu nie dają minusów do dowodzenia, czyli można nimi wypuszczać się daleko do przodu. Trudniej je tez trafić. Jednak najistotniejsze, że im bliżej przeciwnika jest zwiad, tym łatwiej uzyskać bonusy do dowodzenia lub oznaczyć wrogi element za cel dla baterii moździerzy – nawet jeśli ona sama nie widzi celu!

WYNIKI OGÓLNOPOLSKIEJ LIGI DBA sezon II - 2

(stan na 15 stycznia)

W sobotę odbył się drugi w tym sezonie turniej OL DBA. Poniżej aktualne wyniki Ligii, uwzględniające De Bellis Cracoviensis III.


1. (+1) Piotr "Cisza" Ciszewski - 36 pkt + 44 pkt + 5 pkt (premia za dojazd) = 85 pkt
2. (-1) Michał "MiSiO" Ciemniewski - 46 pkt + 25 pkt + 5 pkt (premia za dojazd) = 76 pkt.
3. (+1) Robert "Robson" Szczelina - 34 pkt + 18 pkt = 52 pkt

4. (-1) Adrian "Szeperd" Stolarczyk - 34 pkt.
5. (+1) Konrad "Kadzik" Brzozowski - 24 pkt + 3 pkt + 5 pkt (premia za dojazd) = 32 pkt
6. (new!) Michał "MichałeK" Fujawa - 29 pkt
7. (-2) Sławomir „tsar” Okrzesik - 28 pkt
8. (new!) Szymon "Corsari"Ruśkowski - 22 pkt
9. (-2) Jarosław "Greebo" Kocznur - 16 pkt
10. (-2) Radek Rybak - 16 pkt
11. (-2) Paweł "Pablo" Rybak - 14 pkt
12. (-2) Artur "Inkub" Marciniak - 12 pkt

Plany na 2011

Po raz kolejny musiałem przełożyć wrzucenie wpis ze zdjęciami czyli z placu modelarskiego boju. Postanowiłem jednak, że dłużej czekać nie mogę i zamieszczę pierwszy w 2011 roku tekst. Będzie to krótka lista zawierająca plan na najbliższe 12 miesięcy. Oto czego możecie się po mnie spodziewać w nadchodzącym roku (kolejność mniej więcej chronologiczna):

- prezentacja gotowej armii na 2000 pkt do Blitzkreig Commander'a (styczeń)
- skończenie malowania Późnych Seleukidów do systemu IMPETUS (do wakacji)
- rozpoczęcie prac nad armią XVw. Polski w systemu IMPETUS (druga połowa roku, prace już trwają)
- zakończenie prac nad podjazdem szwedzkim do Ogniem i Mieczem (zależy to jednak w dużej mierze od tego, kiedy w końcu wypuszczony zostanie podręcznik do tej gry ale na pewno pierwsza połowa roku - jako przerywnik).

Teoretycznie plan jest dość skromny. Jednak powyższe armie są dość obszerne w założeniach. Głównie te związane z IMPETUS'em. Do Seleukidów planuję właściwie każdy dostępny element. Będzie tego prawie ze 30 sztuk! Na szczęście, co niedługo udowodnię wpisami, słoń, rydwan i sporo piechoty i jazdy mam gotowych! Armia Polaków, przeciwnik dla armii Niemców, którą zbiera Kadzik, to projekt mniej liczny ale bardziej wymagający modelarsko. Wozy bojowe, dużo heraldyki na dużej ilości tarcz... Myślę, że w 20 elementach zamknę całość. Blitzkreig to chwila. Skończę malować 4 podstawki i łapię za aparat. Najpierw opublikuję cykl modelarski o BCK - następnie pokażę całość.

Co do Ogniem i Mieczem... Pojawiły się na stronie gry pierwsze ujęcia z podręcznika. Byłoby świetnie, jakby w końcu wyszedł!

http://www.ogniemimieczem.wargamer.pl/

poniedziałek, 17 stycznia 2011

Powrót do przeszłości

Ech, stare dobre czasy konstruowania makiet. Ściągnąłem ten oblepiony kurzem i brudem szkielet budynku z nadzieją na powrót do tego zajęcia. Jednego z moich ulubionych zajęć, swoją drogą.
Budyneczek wyczyściłem z brudów, zmywając przy okazji część farby. Dalej zabrałem się za naprawę kilku uszkodzeń drewnianych elementów. Tak prezentuje się domek po tych „wielkich” czynnościach. Mam nadzieję, że uda mi się spędzać regularnie odrobinę czasu nad budową makiet. Na razie wyznaczam sobie za cel skończenie właśnie tej.
Przybliżę trochę budowę. Ściany dolnej kondygnacji powstały z klocków LEGO. Piłowałem krawędzie, aby uzyskać wyraźne przerwy między „kamieniami”, a następnie składałem je ze sobą zwyczajnie jak klocki. Na zdjęciu widać fragmenty „surowej” powierzchni, którą trochę poharatałem nożykiem, aby bardziej przypominała mur z nierównego kamienia. Dalszy etap to właśnie malowanie na czarno podsypując delikatnie drobnym piaskiem, aby uzyskać efekt chropowatej ściany, a następnie utrwalenie ziarenek na płaszczyźnie pokrywając kolejną warstwą farby. Na koniec rozjaśnianie szarościami.
Konstrukcja drewniana jest zbudowana z patyczków, które można kupić w każdym sklepie budowlanym. Łączę je wikolem lub klejem Uhu. I zostało jeszcze wypełnienie deskami. I tu mam problem, bo nie pamiętam skąd wziąłem takie cieniutkie listewki. Muszę się porozglądać w sklepach modelarskich. Na szczęście została mi w szpargałach taka jedna więc mogę chociaż trochę popracować nad ścianą, jednak będę musiał oszczędzać.
Na razie tylko tyle, ale postęp prac będę dokumentował na blogu.

niedziela, 16 stycznia 2011

No to może inny system

Zmiana podstawki często nie jest zbyt prostą sprawą, ale tym razem poszło łatwo. Model bez problemów oderwał się od poprzedniej podstawki nie wyrządzając żadnych szkód ani sobie ani podstawce. Zdecydowałem się na zmianę, aby dostosować model do systemu WFB rezygnując z „czterdziestki”.
Nowa baza dostała jako fundament głaz z modelu Lugfta Hurona z poprzedniego wpisu, który już go nie potrzebował. Wiecie już, że chłopaki zamienili się tym co mieli pod nogami. Skała idealnie spasowała pod ptaszysko. Do tego dodałem jak zwykle piasku pomalowanego w brązy i kilka kępek zielonej trawki statycznej. Odrobina włosia z pędzla, ze dwa kamyczki i gałązka z listkami dodała całości życia. Na koniec mój nowy zakup w postaci jesiennej gąbki oraz pożółkła czaszka dokończyły dzieło.
Robienie takich podstawek sprawia mi sporo przyjemności. Chyba nawet więcej niż samo malowanie modelu. W końcu dobra podstawka to połowa sukcesu urodziwego modelu.
Będziecie w stanie cokolwiek dojrzeć dopiero po kliknięciu zdjęcia ;)

RSS FeedRSS