Rozdział V – Zwiad
LISTA ZAKUPÓW
SdKfz 250/9: 42 zł
RAZEM: 42 zł*
*do zamówienia doliczyć należy koszt przesyłki w Wargamer'a w wysokości ok 12zł (płacąc PayPal, ceny produktów są w euro – po przeliczeniu wychodzi... korzystniej niż jakbym płacił w złotówkach)
Zakupiony zestaw, który pierwotnie miał posłużyć tylko jako źródło modeli do elementu typu recce, stał się źródłem kolejnego elementu obserwatora artyleryjskiego, wozu SdKfz 253. Ten wariant 250ki to całkowicie zabudowana jednostka (przedział bojowy jest "zadaszony"). Do jej zrobienia użyłem korpusu bez wierzy. Otwór mocowania wierzy zaszpachlowałem Pattex FIX'em (mój GS znalazłem dopiero po fakcie) i spiłowałem rant z przodu nadbudówki. Nie podjąłem się jednak oznaczania włazów w dachu – nie będzie ich. Nie rzuci się to w oczy a nieudana próba ich wykonania zdecydowanie w oczy by się rzucała. Całość posadowiłem na podkładce pod śrubę, której otwór zakleiłem od góry taśmą, a od dołu fixem. Kiedy klej wysechł, zrobiłem posypkę i dodałem model. Nic nietypowego. Nowy jest tylko materiał, z którego zrobiłem antenę. Nie jest to splot drobniutkich stalowych nitek w silikonowej otoczce, którego używałem do tej pory, a cieńki drut. Nie tak elastyczny jak pierwszy wariant anteny ale i nie tak gruby.
Malowanie prawie standardowe. Tym razem postanowiłem jednak zrobić wariant piaskowego malowania tak, żeby blitzkreig'owy szary przebijał z pod spodu. Piaskowy w szare pasy. Efekt oceńcie sami.
Zamówiony transporter 250, wariant 9, poza imitowaniem 253ki, występuje również jako on sam – coś jak John Malkovic w filmie "Być jak John Malkovic". Niemcy mają kilka wariantów zwiadu, z których trudno, szczerze mówiąc, coś wybrać. Każdy wariant ciekawy. Postawiłem jednak na typowy dla wojsk pancernych, transporter. Wieża z działem niedużego kalibru to dodatkowy plus. Podstawową zaletą jest jednak jego szybkość. Dość znaczna. Nie jest to może 30cm, jak czasem się trafi w armiach z tego okresu, ale i tak powinienem szybko przeprowadzić rozpoznanie tym półgąsienicowym maleństwem. Dla podkreślenia, że to zwiad, dodałem leżącego piechura z lornetką. Skoro tankiści opuszczali swoje czołgi w celu wykonania rozpoznania, co dopiero załoga pojazdu zwiadowczego! Mus po prostu!

Sama zasada zwiadu, choć opcjonalna, jest standardowo używana przez graczy, bo bardzo urozmaica rozgrywkę. Elementy zwiadu nie dają minusów do dowodzenia, czyli można nimi wypuszczać się daleko do przodu. Trudniej je tez trafić. Jednak najistotniejsze, że im bliżej przeciwnika jest zwiad, tym łatwiej uzyskać bonusy do dowodzenia lub oznaczyć wrogi element za cel dla baterii moździerzy – nawet jeśli ona sama nie widzi celu!
LISTA ZAKUPÓW
SdKfz 250/9: 42 zł
RAZEM: 42 zł*
*do zamówienia doliczyć należy koszt przesyłki w Wargamer'a w wysokości ok 12zł (płacąc PayPal, ceny produktów są w euro – po przeliczeniu wychodzi... korzystniej niż jakbym płacił w złotówkach)
Zakupiony zestaw, który pierwotnie miał posłużyć tylko jako źródło modeli do elementu typu recce, stał się źródłem kolejnego elementu obserwatora artyleryjskiego, wozu SdKfz 253. Ten wariant 250ki to całkowicie zabudowana jednostka (przedział bojowy jest "zadaszony"). Do jej zrobienia użyłem korpusu bez wierzy. Otwór mocowania wierzy zaszpachlowałem Pattex FIX'em (mój GS znalazłem dopiero po fakcie) i spiłowałem rant z przodu nadbudówki. Nie podjąłem się jednak oznaczania włazów w dachu – nie będzie ich. Nie rzuci się to w oczy a nieudana próba ich wykonania zdecydowanie w oczy by się rzucała. Całość posadowiłem na podkładce pod śrubę, której otwór zakleiłem od góry taśmą, a od dołu fixem. Kiedy klej wysechł, zrobiłem posypkę i dodałem model. Nic nietypowego. Nowy jest tylko materiał, z którego zrobiłem antenę. Nie jest to splot drobniutkich stalowych nitek w silikonowej otoczce, którego używałem do tej pory, a cieńki drut. Nie tak elastyczny jak pierwszy wariant anteny ale i nie tak gruby.
Malowanie prawie standardowe. Tym razem postanowiłem jednak zrobić wariant piaskowego malowania tak, żeby blitzkreig'owy szary przebijał z pod spodu. Piaskowy w szare pasy. Efekt oceńcie sami.Zamówiony transporter 250, wariant 9, poza imitowaniem 253ki, występuje również jako on sam – coś jak John Malkovic w filmie "Być jak John Malkovic". Niemcy mają kilka wariantów zwiadu, z których trudno, szczerze mówiąc, coś wybrać. Każdy wariant ciekawy. Postawiłem jednak na typowy dla wojsk pancernych, transporter. Wieża z działem niedużego kalibru to dodatkowy plus. Podstawową zaletą jest jednak jego szybkość. Dość znaczna. Nie jest to może 30cm, jak czasem się trafi w armiach z tego okresu, ale i tak powinienem szybko przeprowadzić rozpoznanie tym półgąsienicowym maleństwem. Dla podkreślenia, że to zwiad, dodałem leżącego piechura z lornetką. Skoro tankiści opuszczali swoje czołgi w celu wykonania rozpoznania, co dopiero załoga pojazdu zwiadowczego! Mus po prostu!

Sama zasada zwiadu, choć opcjonalna, jest standardowo używana przez graczy, bo bardzo urozmaica rozgrywkę. Elementy zwiadu nie dają minusów do dowodzenia, czyli można nimi wypuszczać się daleko do przodu. Trudniej je tez trafić. Jednak najistotniejsze, że im bliżej przeciwnika jest zwiad, tym łatwiej uzyskać bonusy do dowodzenia lub oznaczyć wrogi element za cel dla baterii moździerzy – nawet jeśli ona sama nie widzi celu!




