piątek, 3 maja 2013

Kończ Waść!

Zawsze, gdy odwiedzam Gobosa, podziwiam jego warhammerkowe kolekcje. I zawsze z nadzieją otwieram witrynkę, licząc na to, że pomalował któregoś z swoich imperialnych bohaterów. Niestety od lat nie mogę się na nic doczekać. Kapitan na pegazie, cesarz na gryfie i inne smakowite kąski czekają, aż Mistrz znajdzie wreszcie nieco czasu i dla nich.

Niejako próbując zmotywować Kolegę, wybieram mu z tej długiej, niepomalowanej ławki bohaterów poszczególnych delikwentów. I dzisiaj kolejna taka historia – tym razem konny mag. Sam bohater w zasadzie identyczny, jak piesza wersja, którą zmajstrowałem kilka lat temu. Koń to wzór z armii High Elves, który pojawił się w sprzedaży w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Pomysł dopasowana tych dwóch figur do siebie uważam za bardzo trafiony – obie są dość dynamiczne we wzorze i elegancko ze sobą współgrają.

Skąd taki skok w większą skalę? Ano ucieszony spełnieniem pierwszego z noworocznych postanowień (tj. pomalowaniem Rzymu), zabrałem się za ostatnie – czyli malowanie kilku figur fantasty. Gobosowy mag poszedł na pierwszy ogień. Sprawiłem się z nim stosunkowo szybko, bo zajął mi może około trzech godzin pracy.



Postawiłem na dość spójną i skromną kolorystykę – chciałem, żeby wszystko było dość ciepłe i ziemiste. Może to efekt wiosennych prac w ogrodzie? Sam nie wiem. W każdym razie na figurze znalazło się w sumie niewiele kolorów. Włosy miały w zamyśle złamać nieco nadmiar brązowych odcieni, pozostając jednak z nimi w pewnej zgodzie. Tak oto możemy spojrzeć na galopującego, ziemisto-ognistego maga, który miał pecha trafić na mój warsztat jako pierwszy po dziesiątkach figurek w skali 15mm.



Policzyłem dzisiaj i to siódmy już bohater imperialny, którego popełniłem w ramach koleżeńskiego wsparcia kolekcjonerskiego. Teraz, tradycyjnie już, Gobos musi dodać magowi właściwą podstawkę i zaprezentować końcowy efekt w stosownym wpisie. Ostatni też raz tak dyskretnie motywuję Kolegę do pomalowania imperialnych bohaterów. Zaczynam bowiem zbliżać się do technik opartych na artykułowaniu wypowiedzi w stylu: kończ Waść!!!

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Zaginiony legion powraca

W ostatnie Boże Narodzenie zmajstrowałem inauguracyjny wpis dla rzymskiej armii, która trafiła wówczas na mój malarski warsztat. Po czterech miesiącach mogę pochwalić się zdjęciami kompletnej kolekcji, której powstawanie można było śledzić w moich tegorocznych notkach blogowych.

Dla przypomnienia, zdecydowałem się na pomalowanie takiej ilości i rodzajów podstawek, aby móc wystawić do rozgrywek dwie listy – II/33 Polybian Roman 275BC-146BC oraz II/49 Marian Roman 110BC-47BC. Oprócz elementów Sp i Ps, które to są modelami firmy Xyston, całość oparta jest na wzorach firmy Corvus Belli.

Odpowiednio poniżej można zobaczyć – II/33 Polybian Roman:



II/49 Marian Roman:



Wszystkie podstawki razem wraz z elementem Camp:



Wreszcie fotka, na której w tle znajduje się jeden z moich nawyków modelarskich – kartka, na której rozpisałem listy armii i skrzętnie zaznaczałem status zaawansowania prac. Ot, takie przyzwyczajenie:



Co mogę jeszcze powiedzieć? Choćby to, że udało mi się zrealizować pierwsze z postanowień modelarskich na ten rok. I choć tempo nie było zbyt zawrotne, jestem zadowolony z tej kolekcji; prezentuje, moim zdaniem, przyzwoity standard stołowy. Fajną, choć drobną odmianą, było pomalowanie iberyjskich sojuszników. Żałuję tylko, że zabrakło mi determinacji, aby elementy Sp wykonać również na bazie wzorów z Corvus Belli. Xyston bowiem odstaje tu dosłownie o głowę od pozostałych rzymskich piechurów.

Skończywszy rzymską kolekcję, zastanawiam się właśnie, co dalej. Ostatnio wpadłem tak mocno w tolkienowskie klimaty, jak już od lat mi się nie zdarzyło. To pewnie za sprawą Hobbita. W związku z tym chodzą mi po głowie różne pomysły. No cóż, zobaczymy co przyniesie najbliższa przyszłość.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Sojusznicy Rzymu

Moje zmagania z kolejną kolekcją miniatur dobiegły dzisiaj końca. Malując dwa elementy rzymskich sojuszników skompletowałem obie przygotowywane listy armii. Obecność barbarzyńców wymaga pewnego wyjaśnienia. Pierwotnie bowiem, kupując poszczególne blistry z Corvusa, zarówno kawalerię jak i auxilię oparłem na Rzymianach. Szkopuł w tym, że wzory pasowały wybitnie do armii wczesnego Imperium…

Element 3Ax dostał już nawet pierwsze kolory, kiedy akurat zdarzyło mi się skomentować na forum Rzymian Kadzika. Wymieniliśmy się wówczas opiniami i efekt był taki, że Kadzik wybił mi z głowy te wzory, radząc zastąpić je np. inną nację. Tej samej rady udzielił mi również Tsar, wskazując m.in. na Iberów.



Szybko więc złożyłem stosowne zamówienie w WG. Aby nie czekać zbyt długo na realizację (podstawowa Cv z Corvusa nie była akurat dostępna), wybrałem blister z jednostką generalską, mając w zamyśle drobną konwersję. Polegała między innymi na zamianie drzewca sztandaru na włócznię oraz na dodaniu jezdnemu z uniesioną ręką także włóczni. Prosta sprawa, ale cieszy oko.



Malowanie moich Iberów to nic szałowego. Wybrałem kilka kolorów, które powtarzają się na wszystkich figurkach. Jest skromnie. Elementem łączącym z Rzymianami są oczywiście podstawki. Zdjęcia ostre, bo z nowego aparatu. Niestety poskąpiłem grosza i nie ma on zbyt ciekawych funkcji. Najbardziej brakuje mi opcji, gdzie można zadać co jest białym tłem, stąd właśnie wszystko wyszło nieco szarawo. Tak czy inaczej, coś tam widać.



No to teraz wypadałoby wypróbować ‘nowych’ Rzymian i ich sojuszników na stole. Jacyś chętni?

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Moskiewski zaprzęg do działa

Jeśli pamiętacie moje zaprzęgi do szwedzkich dział 3 funtowych to wiecie, że modele zaprzęgów są daleko na liście priorytetów Wargamera. Może dlatego, że środowisko graczy nie wywiera presji na producenta. Nie wywiera, bo zaprzęgi nie stanowią rewolucji w używaniu dział a lista ważniejszych zestawów, których wydania wyczekują tłumy jest dość liczna.

Zaprzęgi są jednak przydatne i dla nielicznej grupy osób, używających w podjazdach dział (1 lista armii szwedzkiej i 1 lista armii moskiewskiej), mogą stanowić ważny element. Ich zastosowanie jest oczywiste. Pozwala szybko przetransportować działo, którego przepchnięcie zajmuje znacznie więcej czasu.

Teraz pytanie. Dlaczego, mając dwa działa w podjeździe moskiewskim, mam tylko jeden zaprzęg? Odpowiedź jest prosta. Armia szwedzka, operująca 2 działami 3 funtowymi, posiada wystarczające wyszkolenie aby sprawnie ordyować zaprzodkowywanie i odprzotkowywanie dział. Moskwa nie. Gołowa dowodzący Strażą Zasieczną to marny dowódca, który ledwo koordynuje własne nogi jak chodzi a buty ma na rzepy, bo sznurówki wizać potrafią tylko oficerowie najemni. Taki gość musiałby poświęcić wszystkie posiadane przez siebie rozkazy, aby odprzodkować 2 działa na raz. Mowy nie ma! Dlatego zaprzęg mam tylko jeden. Do nielicznych podjazdów, gdzie wystawiam tylko 1 działo.

Słów kilka o samym modelu. Konie pociągowe z kozackich wozów, działo moskiewskie, z blisterka ślicznych dział. Zaprzęg - ze specjalnie zamówionego zaprzęgu z Essex'a. Jednak dla mniej wymagających wystarczy połowa dyszla z kozackiego wozu. Reszta to Distress Crackle Paint, trawa Prmy Painter'a i śnieg z Woodland Scenics. No i kozak. Kozacki Kozak.


niedziela, 21 kwietnia 2013

Konkurs malarski DBA - Strategie

Dzisiaj wrzucam małe info od organizatora konkursu malarskiego na najładniejszą armię DBA.

Na Forum Strategie rozpoczął się konkurs modelarski na najładniejszą armię w systemie DBA. Potrwa on od 8.IV do 15.IX.2013 r. Finał konkursu i wręczenie nagród będą miały miejsce na imprezie Pola Chwały, odbywającej się w dniach 27-29.IX.2013 r. w Niepołomicach. Wszystkich malujących figurki zapraszamy do wzięcia udziału (nie trzeba być fanem DBA - wystarczy, że malujecie figurki). Czasu na malowanie jest sporo, bo aż 5 miesięcy, natomiast armia do DBA to w wersji podstawowej jedynie 12 elementów plus obóz. 
Regulamin konkursu, określający szczegółowo jego przebieg, w tym nagrody.
Więcej informacji na temat konkursu znajdziecie w tym dziale Forum Strategie.
Organizatorami konkursu są Forum Strategie i Stowarzyszenie Miłośników Historii Wojskowości "Pola Chwały". Sponsorami nagród w konkursie są:









RSS FeedRSS