czwartek, 10 września 2015

Duńsko

Trzecia odsłona modeli specjalnych – tym razem będzie „duńsko”. Figurka konna zwie się Komisarz Duński i utwierdziła mnie w przekonaniu, że zachodnie wzory są bardzo przyjemne w malowaniu.

Episode III of special models – today we go “Danish”. Mounted miniature represents Danish Commissar and convinced me that Western style miniatures are pure pleasure to paint.


Figurka piesza to Duński Chorąży i jest to równie przyjemny wzór. Starałem się odwzorować kolory zaprezentowane na oficjalnej grafice Wargamera. Mam nadzieję, ze chociaż trochę się udało.

Foot miniature is Danish Standard Bearer, equally nice design. I tried to imitate colors presented on the official Wargamer graphics. I hope I achieved that at least a little bit.

środa, 9 września 2015

Umarł Król, niech żyje Król!

Umarł król, niech żyją... Królowie Wojny!

Data premiery Age of Sigmar, depczącego po grobie Starego Świata i sercu niejednego Gracza, zastępcy Warhammer Fantasy Battle, zbiegła się z publikacją daty premiery podręcznika do drugiej edycji Kings of War. Minęło parę tygodni i podręcznik do KoW jest dostępny.


Czym jest Kings of War? Jest to w tej chwili jedyny masowy bitewniak fantasy. Dlaczego jednak wogóle o tym piszę? Otóż dlatego, że ostatnio udało mi się spełnić małe modelarskie marzenie... Od kiedy lata temu GW wydało podręcznik do Chaos Dwarfs chodziła mi po głowie właśnie ta armia . Jej estetyka mocno do mnie przemawiała ale ceny były zaporowe. W liceum koszt 10 osobowego oddziału Bull Centaurs sięgającego 200zł+ był zaporowy. Nie wspominając o zebraniu całej armii! Dzisiaj kupić figurki jest łatwiej a za sprawą Mantic games jest i armia do kupienia. Dlatego właśnie chciałbym dzisiaj pokazać Wam jak wygląda podręcznik do Kings of War oraz co do tego systemu pojawiło się na moim biurku modelarskim (oraz o czym będzie kilka kolejnych wpisów).


Zacznijmy od podręcznika (w twardej okładce - jest wersja w miękkiej, tzw. Gamer's rulesbook i zawiera tylko zasady i listy armii).

Twarda okładka, 208 kolorowych stron, szyta, 17,5x26,8cm (format dość nietypowy ae bardzo poręczny). Bardzo przyjemny, gruby papier. To podstawowe dane o podręczniku. Autorem zasad jest nikt inny jak Alessio Cavatore, znany ze starych, dobrych White Dwarfs, autor jednej z ostatnich edycji W40k czy podręczników do armii WFB.

 
Przedmowę napisał Rick Priestley, co jest przyjemnym dodatkiem i miłą niespodzianką na którą natkniemy się zaraz na początku książki. W spisie treści znajdziemy, poza wymieniona przedmową odniesienie do opisu świata Mantica, zasad gry i list armii. Nic więc zaskakującego. Klasyczny układ. Przyznam, że jeszcze nie przeczytałem całego opisu świata ale zajrzałem do zasad, które nota bene są do pobrania w wersji PDF ze strony producenta, i przyznać muszę, że gra jest dobra. Nie można przegapić faktu, że mechanika KoW mocno bazuje na założeniach WFB jednak nie jest to kopia a jedynie fundament do napisania niezależnej gry. Wyjściowym punktem był oddział, klasyczny "klocek" 5x4, który przez lata towarzyszył graczom WFB ale... KoW to gra oparta na oddziałach a nie modelach. Jest to jedno z długiej listy rozwiązań upraszczających i przyspieszających grę (bardzo szybką w sensie rozstrzygania i rozgrywania tur). Ma to wpływ również na sposób kompozycji armii. Operujemy jedynie dedykowanymi wielkościami oddziałów. Są "troopsy", "regimenty", "hordy" i "legiony". Dla piechoty to 10, 20, 40 i 60 modeli w oddziale o predefiniowanych proporcjach boków jednostki np. "troops" to 5x2 modele. I tyle


Budowa tury klasyczna. Ruch, strzelanie, walka. W swojej turze gracz wykonuje wszystkie rzuty, więc łatwo kontrolować czas gier - na turniejach używa się nawet zegarów szachowych. Magia jest mocno ograniczona, stanowi element fazy strzelania ale nie jest bez wpływu na grę. Jej rola jest wspierająca, jako element budowy synergii armii a nie główne źródło zniszczeń we wrogich oddziałach. To samo dotyczy bohaterów (i magicznych przedmiotów). Sami nie wygrają bitwy. Ba! Wogóle ich nie trzeba mieć w armii. Zresztą jak czytałem, gra jest mocno nastawiona na zbalansowanie i chyba faktycznie tak jest. Autorzy oraz Rules Committee położyli nacisk na turniejowy balans, co się chwali, bo pytania o "dobre" jednostki znane z WFB nie będzie się za często pojawiać. Znaczenie będzie miało jak grasz a nie czym. Całe zasady ograniczają się do ok. 40 stron, uwzględniając diagramy, co daje obraz prostoty mechaniki ("Easy to learn, hard to master.").


Sporą część książki stanowią listy armii z opisem. Do wyboru mamy sporo. Są elfy, krasnoludy, Orki, Gobliny, Ogry, dwie armie ludzi, Siły Natury, Otchłań, Krasnoludy Otchłani i oczywiście Nieumarli. Mantic planuje wydać pod koniec roku książkę z kolejnymi armiami, głównie jako ukłon w stronę osieroconych graczy WFB, którzy mają armie szczurów, jaszczurów, halfling'ów, królestwa Bretonni ale mają się pojawić 2 zupełnie nowe armie nie nawiązujące do tych ze świata WFB. Warto dodać, że Mantic nie wymaga grania modelami ich produkcji.

Wracając do list armii. Cała idea budowy armii bazuje na użyciu regimentów i hord, które odblokowują pewne ilości mniejszych jednostek (troops), artylerii, potworów i bohaterów. Można więc mieć armię zbudowaną na samej jeździe ale nie na samych działach i herosach. Proste. W armii można mieć do 25% punktów armii sojuszniczych (mamy takie możliwości łączenia armii: ZŁA-NEUTRALNA-DOBRA). Oczywiście sojusznicy też muszą mieć odpowiednią ilość regimentów/hord aby wystawiać ciekawsze formacje.


Same oddziały mają kilka statystyk. Wartości ruchu, walki wręcz i strzeleckiej, ilość ataków, odporność, Nerve (rodzaj dowodzenia/morale) oraz zdolności specjalne, które znacząco zmieniają zachowanie jednostek na stole i które to zdolności bardzo elegancko definiują charakter jednostek. Wszystkie testy w grze wykonuje się kośćmi 6-ściennymi. Znowu - prosto.

Po przeczytaniu zasad i po pierwszych przymiarkach modelarskich i związanych z nimi planowaniem użycia jednostek w grze przyznać muszę, że jest to gra dla tych, którzy nie mają czasu na długie godziny analizowania zasad a chcą się spotkać po południu, zagrać jedną czy dwie bitwy i mieć przy tym wiele frajdy. Nie znaczy to, że gra jest łatwa. Gra ma łatwe zasady ale całą energię można skupić na samej grze a nie przeglądaniu podręcznika czy długiej listy pytań i odpowiedzi.


Podręcznik oceniam wysoko. Na mocne 8/10, ponieważ podręczniku nie ma poradników modelarskich, malarskich. Nie ma tez indeksu ale przy tak prostej mechanice zapewne uznano, że jest niepotrzebny. Jakość książki przypomina jakość Potopu do OiM ale nie jest to aż tak dobra pozycja. Grafiki, przynajmniej niektóre, ma bardzo dobre. Nie są jednak równe i kilka jest ewidentnie słabszych, co psuje ogólne wrażenie. System jednak zdecydowanie polecam, zwłaszcza tym, którzy mają armie do WFB a mają mało czasu a lubią dobrą bitwę oraz wszystkim tym, którzy lubią bitewniak fantasy z dużą ilością modeli na stole.

Poniżej zamieszczam kilka odnośników, które dla zainteresowanych mogą stanowić rozwinięcie mojej recenzji. Dwa z nich to filmy Mantic Games a dwa to odnośniki do opisu systemu na blogu producenta. Polecam wszystkie 4.

https://www.youtube.com/watch?v=wn-lOLcDvyU
https://www.youtube.com/watch?v=9dly-jbZwyU

http://manticblog.com/2015/07/07/kings-of-war-new-players-guide/
http://manticblog.com/2015/07/08/everything-you-need-to-know-about-kings-of-war-but-were-too-afraid-to-ask-p2/

P. S.
Oto co ostatnio trafiło na moje biurko. Zalążek armii Krasnoludów Odchłani!



MiSiO





poniedziałek, 7 września 2015

Von Johann & von Georg

Dzisiaj prezentuję kolejnych dwóch bohaterów specjalnych do systemu Ogniem i Mieczem. Tym razem są to postaci historyczne a wydane zostały wraz z pojawieniem się nowych armii w ramach dodatku Potop.

Today I continue to present special characters from By Fire and Sword system. This time we get historical characters, whose miniatures were released along The Deluge supplement and newly released armies.


Johann von Sporck (na którego sam oddałem głos w trakcie kampanii kickstarterowej) to słynny cesarski dowódca jazdy z XVII wieku. Jak czytałem, miałby ponoć problem z dowodzeniem trzema setkami piechoty, podczas gdy tysięczne odziały kawalerii były jego żywiołem.

Johann von Sporck (to whom I gave my vote during Kickstarter campaign) was a famous XVII century Holy Roman Empire cavalry commander. As I read, he might have had a problem to lead three hundred infantrymen, whereas thousands strong cavalry formations were his natural environment.


Georg von Derfflinger to z kolei kłótliwy dowódca brandenburski, który odegrał niemałą rolę w reformach tej armii w drugiej połowie XVII wieku. To, co rzuciło mi się w oczy, to że obaj panowie dożyli raczej sędziwego, jak na owe czasy, wieku.

Georg von Derfflinger was quarrelsome Brandenburg commander, who in second half of XVII century played vital role in the reforms of Elector’s army. What stroke me is that both gentlemen lived rather long lives, as for XVII century conditions.

sobota, 5 września 2015

Modele specjalne

Ekipa Wargamera urozmaica od dłuższego czasu swój system Ogniem i Mieczem poprzez wydawanie tzw. modeli specjalnych. Na dzień dzisiejszy jest to ponad czterdzieści unikatowych miniatur, wśród których mamy postaci historyczne, fikcyjne, jak i takie, które można spotkać choćby na którymś z turniejów. W najbliższym czasie będę miał okazję podzielić się tutaj własną interpretacją wspomnianych modeli specjalnych.

Wargamer Team has been adding some flavor to theirs By Fire and Sword system by releasing special models. Up till now it’s more than forty unique miniatures. They represent historical and fictional characters, as well as those who can be met in one of the tournaments. I’ll be sharing here for some time my own painting interpretation of mentioned special models.

Na pierwszy ogień postaci związane z Rzeczpospolitą Obojga Narodów, jeśli można tak powiedzieć. Pierwszą z nich jest miniatura pułkownika Michała Wołodyjowskiego, którego chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Kolory dobrałem w oparciu o zdjęcia z ekranizacji Hoffmana.

I started with characters linked to Polish and Lithuanian Commonwealth I you will. First miniature is colonel Michał Wołodyjowski, who does not need to be introduced I presume. I chose the colors based on Hoffman movies.


Z kolei pułkownik Samuel Oskierko to postać historyczna, do której zasady pojawiły się wraz z wydaniem dodatku Potop. Polski dowódca, słynny z wojny szarpanej i umiejętności zbierania rozbitych oddziałów do ponownej walki.

Colonel Samuel Oskierko is on the other hand historical character. His miniature was released along with The Deluge supplement. Famous commander, renown from his skirmish warfare and ability to rally defeated units for further fight.


sobota, 8 sierpnia 2015

Putrid Blightkings, czyli Królowie Nieczyści ;)

Jak pisałem niedawno – czyli w lutym, na moim poletku zagości brud i smród. A to, co tu widzicie, to pierwsze jego zwiastuny. Putrid Blightkings, to zestaw wydany przy okazji niedawnego końca świata w WFB. To elita wśród sług Nurgla - herosi, którzy wykazali się przed swym panem i w nagrodę ukąszeni zostali przez demoniczną muchę, dzięki czemu wyglądają jak wyglądają. Choć -jak większość produktów GW - zbójecko drodzy, to jednak warci byli swojej ceny: jest tu mnóstwo części, olbrzymie pole do popisu przy montażu (zrobiłem tu kilka drobniutkich konwersji), kupa bitsów nadprogramowych + sporo pomysłów na to, co można z nimi dalej zrobić.

Jeśli chodzi o stronę techniczną, to dominował tu suchy pędzel, washe w tonacji brązowo – żółtej, i brudzenie gąbką. I takich technik będę się trzymał przy malowaniu następnych sług Władcy Much, a trochę ich jeszcze mam...

Wygląda na to, że dzięki takiemu właśnie malowaniu udało mi się osiągnąć kompromis między czasem pracy a efektem końcowym, choć rzecz jasna gdzieniegdzie widać tu pośpiech.

W zasadzie jedynym mankamentem są podstawki, które wyglądają dobrze jedynie z góry. Brudna zielonkawa woda wykonana przy użyciu Vallejo Still Water, gdy patrzeć na nią z boku nie wygląda tak jak powinna, tj. brakuje jej efektu przejrzystości. To niestety efekt ograniczników, które przykleiłem do podstawek, żeby mi się to wszystko nie rozlało. Oczywiście na pewno jest sposób, by tego uniknąć, ale niestety nie chciało mi się pogooglać tym razem. Sprawa jest poważna i trzeba ją nadrobić ;)








RSS FeedRSS