czwartek, 6 grudnia 2018

Solidne podstawy

Początek to czas dla podjęcia najbardziej pedantycznych starań...

z „Księgi o Muad’Dibie” pióra księżniczki Irulan

Moją receptą na dobrze wyglądającą armię, jest przygotowanie całego zaplecza filozoficzno-teoretycznego. Ma to miejsce zwykle zanim wogóle przystąpię do pierwszych prac modelarskich. Przygotowania uwzględniają wybór schematu podstawek, schematu kolorystycznego armii czy sposobu jej transportu. Dlatego postanowiłem przybliżyć dzisiaj podstawowe założenia goblińskiej hordy Grota Dwa Zęby.

Vanguard - Sukkub Lurker

Kolejny model do bandy Sił Otchłani do Vanguard. Malowanie dość szybkie, nie najwyższych lotów, z duzym kontrastem, ale na półce prezentuje się całkiem fajnie. Jest to jeden z nowych modeli wypuszczonych przy okazji akcji Kickstarter i jest naprawdę fajny, podobnie jak pozostałe, o których będę zapewne pisał później. Detale są jednak dośc delikatne, a żywicznopodobny plastik użyty do ich odlewania jest dośc nieprzyjemny w obróbce.

Next model for my Forces of the Abbyss faction in Vanguard. The painting is simple, quite fast and with high contrast, rather a tabletop but I like it how it turned out. This is one of the new models released during Kickstarter campaign and it is quite cool miniature. Details are somehow delicate and the resin-like plastic is hard to process though... 


poniedziałek, 3 grudnia 2018

Razem ze mną w drogę idź....

W kwietniu chwaliłem się nowym nabytkiem do przewożenia figurek – o, tutaj. Skrzynka z powodzeniem zdała egzamin w praktyce, transportując kilka razy mój kurlandzki podjazd. Czas by przydała się do innej armii. Ano tak, pora wrócić do korzeni i wyprowadzić siły moskiewskie do walki. A że ustawka już w najbliższą sobotę w Krakowie, musiałem się zabrać ostro do pracy, bo Moskwicin słabo wyposażony w magnes. Zatem wiertło w dłoń i psujemy piękne, zielone podstawki. Na szczęście jedynie od dołu a ja mam okazję w duchu dziękować sobie, że Moskwa dostała miękkie, zielone bazy z Essexa.


niedziela, 2 grudnia 2018

Morskie tradycje cz. 3

W czerwcu chwaliłem się modelarskimi dokonaniami moich synów, którzy z powodzeniem złożyli kilka okrętów w skali 1:700. Na fali entuzjazmu ja również postanowiłem, że się symbolicznie przyłączę. Mój wybór padł na okręt, o którym tu już kiedyś pisałem, choć wówczas model powstał w zdecydowanie innej skali. Mowa oczywiście o brytyjskim pancerniku HMS King George V. Poniżej zdjęcie pogromcy Bismarcka w skali 1:700.



sobota, 1 grudnia 2018

Vanguard / Dungeon Saga - Tormentor

Tak za mną chodziły nowe modele Mantica do Vanguard od jakiegoś czasu. Musze przyznać, że modele wypuszczone przy okazji nowej gry osiągnęły naprawdę dobry poziom i wpasowały się w estetykę. Podobnie było wcześniej z modelami tej formy do planszowej gry Dungeon Saga, którą wsparłem na Kickstarterze, wraz z prawie wszystkimi dodatkami. Modele przeleżały u mnie już trochę czasu, w grę zagraliśmy parę razy. Mechanika i rozgrywka całkiem ciekawa, chciałbym kiedyś w nią dłużej pograć, szczególnie w opcję luźnej kampanii wraz z losowymi lochami, zadaniami i turami w mieście.

For some time I have had plan to buy some of the new Mantic models, as they reached very good level now and are to my taste. I also acquired some of the models for Dungeon Saga board game during Kickstarter and they are lovely to. Now, it is time to do some painting on them, as they laid to long in the box. 





RSS FeedRSS