wtorek, 15 stycznia 2019

Bitwa pod Wośpicami

W ostatnią sobotę pod wsią Wośpowice, niedaleko Bielska-Białej, doszło do spodziewanego od tygodni starcia dwóch zgrupowań. Po kilku tygodniach manewrów, obie siły natrafiły na siebie w okolicy przeciętej płytkim strumieniem wsi. Z powodu prowadzenia wojny w niesprzyjających, ciężkich, zimowych warunkach zarówno możliwość aprowizacji wojska we wsi jak i zajęcie mostu stało się kluczowym celem obu armii... Z samego rana, tuż po opadnięciu lodowatej mgły, oba wojska ruszyły w kierunku rzeczki...

środa, 9 stycznia 2019

Zawojewodczycy

Koledzy wjechali w nowy rok z różnej maści podsumowaniami, bagnami, i takie tam. Ja będę bardziej prozaiczny i wrzucę pomalowane trzy podstawki zawojewodczyków do mojej armii Carstwa Moskiewskiego. Podobnie, jak w przypadku dragonów polowych, impulsem do zakupu i malowania stały się rozgrywki na poziomie Zgrupowania. Na ten moment przygotowałem trzy podstawki, z myślą o historycznym zgrupowaniu wojewody Chowańskiego. Ta elitarna jednostka, stanowiąca osobistą gwardię wojewody, rekrutowała się z najwyborniejszych żołnierzy spośród moskiewskiej szlachty. Fakt ten ma całkiem przyjemne odzwierciedlenie w statystykach zawojewodczyków, niestety również w bardzo niewielkiej liczbie podstawek, jakie można wystawić w ramach zgrupowania, czy nawet na poziomie dywizji. Praktycznie pięć pomalowanych podstawek załatwia nam w zupełności sprawę.



poniedziałek, 7 stycznia 2019

Owczy pęd

Skoro inni piszą, to i ja powinienem. Podsumowanie roku być powinno. Dlaczego? Nie pytałem. Boję się wyjść na głupca.

Generalnie stronię od podsumowań, bo powinny one być wynikiem przyjętych rok wcześniej założeń. A ja z zasady nie robię dokładnych planów, bo hobby płynie swoim życiem i staram się nie robić na siebie niepotrzebnej presji. W związku z tym, trochę przekornie, podsumowanie będzie dotyczyło nie ilości pomalowanych modeli a turniejów w których wziąłem udział. Były to głównie turnieje Kings of War, Warzone Resurrection i piątkowe turnieje Gry o Tron w Strefie Gier (nie pojechałem w tym roku na Fleabottom Fracas do Warszawy).

Pierwsza połowa roku to przeplatające się imprezy w Kingsy i WZR. Ruszył pierwszy cyklu turniejów zaliczanych do Mistrzostw Polski w "kowa", który zacząłem doskonale, obejmując prowadzenie po pierwszym turnieju. To szybko straciłem po występie w Krakowie. Dopiero po 5 turniejach znowu odzyskałem prowadzenie. Pierwsza połowa roku była więc bardzo emocjonująca. W Warzone było mniej imprez, choć odbyły się duże Mistrzostwa Polski w Krakowie, gdzie skończyłem na, o ile dobrze pamiętam, 5 miejscu. Tak, jak rok wcześniej (jak co roku, najlepsza Mishima!). Niestety dziwne działania właściciela licencji pod którą podchodził Warzone, zakończyło wydawanie gry, i druga połowa roku to głównie Kingsy.

Zaliczyłem też jeden występ na Polach Chwały. Po występie liczyłem, zgodnie zresztą z zapowiedzią, że Mistrzostwa Polski w Ogniem i Mieczem w Wilanowie, rozegrane zostaną już na poziomie zgrupowania ale niestety. Już wiemy, że będzie to Podjazd, który mnie przestał bawić dawno temu. Niepołomice to więc na razie jedna taka impreza w kalendarzu, a OiM znowu pokraje się kurzem. Choć liczę, że Zgrupowanie wkradnie się w łaski, bo jest to idealny format dla Ogniem i Mieczem. Podjazd, to poziom wprowadzający. Dla osób zaczynających a nie bitwa czerpiąca w pełni z możliwości systemu.

Wracając do podsumowania. W tym roku mniej więcej tak wyglądało moje turniejowe granie:

- 4 turnieje Gry o Tron LCG,
- 9 turniejów Kings of War (jeden wyjazdowy turniej w Czechach),
- 1 turniej Ogniem i Mieczem,,
- 4 turnieje Warzone Resurrection, w tym MP

W sumie bilans zwycięstw tez mam niezły. W cyklu MP w KoW przegrałem 2 bitwy. W aGoTa wygrałem dwa, piątkowe turnieje w bielskiej Strefie. Ogniem i Mieczem to 5 miejsce (obstawiałem 6 wynik przed turniejem).W 2018 sporo więc grałem. Co w 2019? Na pewno kolejne turnieje z cyklu Mistrzostw Polski. Chciałbym też pograć więcej w Vanguard'a ale na razie ciężko ze znalezieniem chętnym w tej części kraju. Nie oznacza to, że temat odwieszę na kołek. w planach mam bandę goblinów. Do KoW już maluję ich armię. Wciągnęło mnie.

Chciałbym też skończyć i pograć w Deadzone, bo skala rozgrywek i mechanika są wyjątkowo przyjazne. Niewielka przestrzeń, niewiele modeli. Doskonała mechanika z której słynie Mantic Games. Podsumowując, maluję modele do grania, więc o ile nie zapłonę miłością do jakiś zasad, będę prezentował modele do praktykowanych gier.

...

Niech będzie...  Podsumujmy też, w skrócie, dokonania modelarskie. Nie śmiem nawet próbować policzyć ile pomalowałem modeli i jak to się ma do tego, co pomalowałem w 2017 ale skończyłem co następuje:

- armię Trident Realms  do Kings of War na jakieś 3000 punktów,
- sporo pojazdów i bohaterow do Warzone,
- pluton niemieckich czołgów do Tanks!,
- bandę Nighstalkers do Kings of War: Vanguard,
- kilka podstawek do zgrupowania szwedzkiego (zostało wymienić stare wzory muszkieterów na nowe),
- pierwsze oddziały do Goblinów, trzeciej mojej armii do Kingsów,
- pomogłem synowi pomalować pierwsze ok. 750 punktów krasnoludów do Kings of War,

piątek, 4 stycznia 2019

Robson 2018 - Podsumowanie

W tym roku postanowiłem, że wpis podsumowujący rok może być przydatnym narzędziem na przyszłość. Po pierwsze - łatwiej w paru postach będzie szukać odnośnika do starych artykułów niż przebijać się przez długa listę postów, czy używać nie zawsze dobrze działającej wyszukiwarki (a i pamięć czasem płata figle i nie wiadomo jakie słowa kluczowe wpisać). Jeden rzut okiem wystarczy, aby stwierdzić czy interesujący artykuł z przeszłości jest w danym roku. Po drugie pozwoli ocenić własną skuteczność w publikowaniu, czy (po wpisaniu odpowiednich statystyk) śledzić ilość posiadanych / pomalowanych miniatur i mierzyć postęp.

Obrazek to przeróbka dzieła autorstwa Jake'a Likes'a Onions'a (http://jakelikesonions.com/post/158707858999/the-future-more-of-the-present). Mam nadzieję, że to wystarczy pod kątem praw autorskich...

Podstawki gotowe

Każdy poważny Ogr musi mieć swoje bagno, a jeśli nie ma, to na pewno lubi bagno:D Jest co zjeść, jest czego się napić, a większość przeciętnych stworzeń omija te rejony. Idąc tym tropem wpadłem na pomysł bagiennych podstawek. Od bardzo dawna chciałem popracować z efektem wody, który jak się wreszcie okazało daje dużo frajdy. Mamy już styczeń i turniej zbliża się wielkimi krokami, więc chcąc przyśpieszyć pracę nad moją armią przygotowałem hurtowo wszystkie bazy pod moją rozpiskę na 1500 pkt, ale bez problemu zrobię z tego również moją armię na 750 pkt. Podstawki są praktycznie gotowe. Musiałem przewidzieć miejsca, w których przykleję modele stąd raczej miejscowo zrobiłem bajora. Jak są moczary i bagna to musi być też sporo trawska, więc tutaj poszedłem w tufty. Po przymocowaniu modeli dodam również sporo posypki zbliżonej kolorem do zielonych kępek, więc zieleni będzie dużo więcej, bo póki co z nią ubogo;)

Wyszło jak wyszło, mam nadzieje, że się podobają;) Jeśli ktoś chciałby zobaczyć krok po kroku jak powstały moje podstawki zapraszam tutaj. Niektórzy twierdzą, że 50% sukcesu to dobra podstawka, trzeba z tego korzystać:D


RSS FeedRSS