wtorek, 31 grudnia 2019

HOTT+LOTR: Pelennor Allied force @ 24AP

W podsumowaniu może nie będę pisał dużo, wrzucę tylko zdjęcia. Postanowiłem zrobić wszystkie jeszcze raz lepszym aparatem (ech, nadal jednak nie umiem w balans bieli :P ).

Here are some photos of the ready army. I have retook all the photos with a more elaborate camera (still, I cannot find the good white balance :P) 

(Obraz z miniaturki pochodzi z wikipedii: By Kaiser 16 - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=23443191)


poniedziałek, 30 grudnia 2019

Let's get Kraken

Elfy czy Bazylea mają swojego smoka. Orki mają Slaher'a, wielką, skrzydlatą jaszczurę. Ogry i ludzie mają olbrzymy. A Królestwo Trójzębu - Krakena! 
Not only do the Neriticans draw great strength from the salty spray
of the ocean, but they can also summon forth the greatest
monsters of the deep to aid them in battle [...] krakens [...].
Kraken nie jest tak agresywny jak smoki czy slasher'y. Jego siła leży w wytrzymałości. Jest on wprawdzie dość miękki (def 4+) ale wysoki nerve 17/19 oraz ensnare i regeneracja 4+ czynią z niego trudną do zabicia bestię. Bywa, że rzucony na wroga kraken unieruchomi go na cała bitwę, samemu regenerując ilość obrażeń wielokrotnie przewyższające jego "życie".

Pierwszym modelem "krakena", jakiego używałem był skonwertowany model Terrora z armii Nighstalkers. Mówiąc prawdę kupiłem dwa te modele, które następnie zostały konwertowane (zdjęcie jednego z nich poniżej). Na początku grudnia wyszedł jednak oryginalny model krakena. Główne ciało nie różni się niczym od tego, które ma Terror ale i pysk i kończyny są inne. Model robi piorunujące wrażenie i mimo, że miałem już dwa tytany, zamówiłem trzeciego.

Detal żywicznych części (i to, jak pasują do korpusu z PVC) stoi na najwyższym poziomie. Elementy po połączeniu nie mają szpar a ilość i jakość detalu zadowoli największego marudę. 

To mój trzeci kraken, więc postanowiłem poszaleć z kolorami i sięgnąć po nową dla mnie kolorystykę. Malowanie tak wielkich modeli zwykle trwa dość długo i przez większość czasu nie widać światełka w tunelu ale model malowałem głównie z użyciem wash'y, więc choć długa, droga była dość przyjemna. Bazowe kolory rozjaśniłem z użyciem suchego pędzla a potem pogłębiałem cienie kolejnymi glaze'ami. Od zielonego do ciemno-niebieskiego dla skóry i czerwonego dla czerwonego beżu. Kilka pociągnięć pędzla wymagało pomalowanie zębów, których jest w pysku bezkręgowca sporo. Pancerz pomalowałem Yellow Green od VMC a następnie przyciemniałem i przyciemniałem kolejnymi wash'ami. Zależało mi na nierównomiernej, naturalnej zieleni, która pasowałaby do niebieskawej skóry. Całość zabezpieczyłem satynowym lakierem, który nadal modelowi lekko mokrego połysku. Osobiście wole modele matowe ale nie wygląda to źle.


Foo dog

Lew chiński (zwany też psem Fo lub Foo). [..] Pojawienie się psa Fo w kulturze chińskiej nastąpiło pod wpływem ówczesnego buddyzmu, w którym lew był symbolem świętości, ponieważ jednak w tym czasie Chińczycy nie znali takiego zwierzęcia (lew na terytorium Chin nie występował) pierwsze jego rzeźby powstały na wzór psa - najbardziej odpowiadającego opisowi mitycznego stworzenia.
Asiatic lions are believed to be the ones depicted by the guardian lions in Chinese culture. With increased trade during the Han dynasty and cultural exchanges through the Silk road, lions were introduced into China from the ancient states of Central Asia by peoples of Sogdiana, Samarkand, and the Yuezhi in the form of pelts and live tribute, along with stories about them from Buddhist priests and travelers of the time.
Source: wikipedia


niedziela, 29 grudnia 2019

HOTT+LOTR: They are sexy and they know it

Rzutem na taśmę postanowiłem skończyć tegoroczny projekt HOTT+LOTR na 24 AP. Prezentowanej dwójki bohaterów nie trzeba nikomu przedstawiać.

I have made one last effort this year to finish HOTT+LOTR 24AP project. There is no need to introduce those two heroes.


czwartek, 26 grudnia 2019

Minas Morgul: 1-szy etap

Grudzień dość mocno zweryfikował moje plany malarskie. Do tego stopnia, że bałagan na biurku modelarskim udało mi się posprzątać ledwie wczoraj. Pozwoliło mi to przynajmniej na nadrobienie pewnej zaległości, czyli zrobienie kilku grupowych fotek garnizonu Upiornego Miasta. Przez to całe zamieszanie nie udało mi się przygotować wystarczająco dużego tła, więc musiałem posłużyć się w całości czarnym. A oto i zdjęcia:


RSS FeedRSS