wtorek, 14 kwietnia 2020

Garnizon Raszkowa: Beszli

Szybka w cudzysłowie odpowiedź na Szeperdowych Austriaków w naszej wspólnej zabawie. Turecka lekka jazda w wersji bardziej karnej, tj. beszli.

"Fast" response to a Szeprd's Holy Roman Empire troops, in our small "competition". Turkish light cavalry in a more disciplined version: the besli.



piątek, 10 kwietnia 2020

Grupa Rozpoznawcza Erika Jönssona (1657) v. 2

Jak to często bywa, niewiele potrzeba, żeby rozpalić wyobraźnię i ruszyć z nowym projektem. Wprawdzie z wiekiem człowiek nabiera pewnego rodzaju odporności na wybuchy modelarskiej namiętności ale czasem, po spokojnym przemyśleniu tematu, można ulec pokusie. Tak było i tym razem. Głosem rozsądku były w tym przypadku modele, które kupiłem podczas kampanii tłumozbieraczej Potopu. Dawno, oj dawno to było. Modele do podjazdu Erika Jönssona przeleżały w szafie długo. Już tak mam, że malować muszę modele do gry a nie na półkę. A po lekturze zasad podjazdu nie bardzo do gry miałem ochotę. Podjazd był bardzo ciekawy ale też cierpiał na chorobę zwaną podjazd historyczny. Wargamer długo bronił się przed doprowadzeniem wielu historycznych podjazdów do poziomu grywalności jakie oferowały i nadal oferują podjazdy "ogólne". Długo słyszeliśmy, że liczebność podjazdu ma się zgadzać z faktami a balans to sprawa drugorzędna. 

środa, 8 kwietnia 2020

Francuska Artyleria Konna Gwardii

Macie ochotę popatrzeć na dwie podstawki francuskiej artylerii konnej z czasów wojen napoleońskich? Jeśli tak, to zapraszam do dzisiejszego wpisu. Figurki pochodzą z zestawu Italieri, jest to oczywiście skala 1:72. Przygotowałem je już dość dawno do malowania, bo wraz z prezentowaną już na łamach Zgiełku baterią czterech dział. W końcu przyszła i pora na konną wersję, która prezentuje się tak, jak widać na zdjęciach poniżej. W kolejce do malowania jest jeszcze kilka oddziałów ze wspomnianego okresu historycznego, więc „stay tuned”.  


poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Riverguard Dambuster regiment 1/2

Mimo lock down'u życie modelarskie kwitnie. Wprawdzie turnieje z cyklu Mistrzostw Polski 2020 w Kings of War są zawieszone to testowanie rozpisek i rozgrywki (na platformie Universal Battles 2) kwitną. Ostatnio odbył się nawet wirtualny turniej, gdzie mieliśmy możliwość sprawdzenia naszych najnowszych rozpisek. Kontynuuję więc budowanie i testowanie armii wokół żywiołaków wody. Ostatnio udało mi sie skończyć dwa kolejne regimenty potrzebne do tej listy. Są to Riverguard Dambusters, których już prezentowałem w hordzie. Tym razem pomalowałem regimenty, które są tak naprawdę zupełnie innym, z punktu widzenia sposobu używania, oddziałem niż horda. Oba moje regimenty pomalowałem jednak w taki sposób, żeby dało się je złączyć i stworzyć hordę. Daje mi to opcje na przyszłość.

Właściwie ani sposób malowania podstawek ani modeli nie różni się od pierwowzoru. Jednak z racji tego, że na razie dostępny jest tylko jeden wzór tej figurki (do Vanguard) a na  zestaw do Kings of War będziemy musieli poczekać jeszcze kilka miesięcy, postanowiłem wycisnąć z jednej, dostępnej pozy więcej dynamiki i uniknąć Wojny Klonów. Dlatego z 4 pomalowanych w obu regimentach modeli ropuch, tylko jedna przymocowana jest do bazy w sposób w jaki założył to sobie rzeźbiarz. Reszta skacze i hopsa sobie we wszystkie możliwe strony. Co również nadaje regimentom większej dynamiki niż ma horda.

W tym regimencie obie żaby uchwycone zostały w momencie skoku. Tylne nogi lekko odgiąłem (model jest żywiczny i wrzątek pozwala na modyfikację póz), żeby nadać ich skokom większej wiarygodności. Jeden zestaw nóg nawet rozciąłem i odgiąłem bardziej niż pozwalałaby na to wytrzymałość materiału. Powstałą szparę uzupełniłem żywicą.

Również żaby-jeźdźcy, którzy w oryginalne trzymają miecze, dostali inną niż oryginalna broń. Zostało mi trochę broni i tarcz z zestawu piechoty (jednego piechociarza widać na bazie), dlatego skrupulatnie podmieniam je z oryginalnymi. Dla większej różnorodności. Miłego oglądania.

piątek, 3 kwietnia 2020

Austria est imperio optime unita


Dzisiaj chciałem Wam zaprezentować drugi z moich cesarskich oddziałów, który zasila właśnie skład nowopowstającego podjazdu zza naszej południowej granicy. Tym razem zabrałem się za cesarskich kirasjerów z arkebuzami. Miniatury są mieszanką wzorów szwedzkich i cesarskich rajtarów, czyli coś, co, jak nieraz mówiłem, uwielbiam robić.
 

RSS FeedRSS