Po lekkozbrojnych Velitach przyszedł czas na coś nieco cięższego - dzisiaj pierwsza trójka Hastati do naszego przedsięwzięcia w ramach Clash of Spears. Tym samym w ruch idzie klasyczne rzymskie scutum i pilum, choć ciągle jeszcze symboliczne opancerzenie, jeśli można to tak ująć. Malowanie bardzo, bardzo proste - nie ma się co oszukiwać. Cały efekt robią tu kalkomanie na tarczach. Przy okazji odkryłem, że tło pod decal musi być praktycznie białe, bo inaczej kalkomania nie zachowuje swoich oryginalnych kolorów. To odkrycie kosztowało mnie kilka nieco zepsutych tarcz. Ot, brak doświadczenia.





