piątek, 30 listopada 2018

Historia dwóch armii

Clash of Kings 2019

Sezon turniejowy Kings of War kończymy 8. grudnia w Katowicach i największe emocje jeszcze przed nami, a już niektórzy z Nas myślą o nadchodzącym sezonie 2019 (również za sprawą okładki nowego przewodnika turniejowego Clash of Kings 2019). W drodze powrotnej z 7. turnieju cyklu Mistrzostw Polski, który odbył się w Łodzi,  rozmawialiśmy z Sebą o jego planach zmiany armii turniejowej (od przyszłego roku). Ja wiozłem ze sobą wielkie pudło z hordą goblinów od Mantic Games, którą wygrałem na wspomnianym turnieju i rozmyślałem, czy aby na pewno chcę nową armię. Seba rozprawiał o potrzebie równie brutalnej co Herd ale bardziej zróżnicowanej armii. Od słowa, do słowa, narasta rozmowa i po pewnym czasie gawędzenia o armiach i ich malowaniu stwierdziliśmy, że nic tak nie ułatwia pracy nad modelami jak dzielenie się owocami własnych poczynań z pędzlem. Tak oto urodził się pomysł na opisanie historii budowy 2ch armii. Ogrów Seby i Goblinów MiSiA.

niedziela, 25 listopada 2018

Koszmarny tydzień

Miniony tydzień to ciągłe koszmary na jawie. Bałem się nawet malować po zmierzchu. Na szczęście wczoraj skończyłem ostatni jak na razie model z mojej powstającej bandy Nighstalkers do Kings of War: Vanguard i mogę spać spokojnie(j). 

Budowę bandy zacząłem od modeli o łącznej wartości 150 punktów. Wprawdzie sugerowana wielkość gier to 200 punktów ale Gobos i Gregx rekomendowali odrobinę mniejsze na naukę gry. Oczywiście zanim wymyśliłem, czym chcę na te 150 zagrać, zdążyłem skleić kilka modeli więcej. Skleiłem trzecią Zjawę i po jednym Fantomie i Żniwiarzu. Będzie jak znalazł, bo nie spodziewam się po pierwszych grach niczego innego, jak eksplozji pomysłów, które będą potrzebowały nowych modeli do kolejnych gier.

środa, 21 listopada 2018

Kolejne gdańskie zaciągi

Uporałem się ze kolejnymi zaciągami dla Królewskiego Miasta Gdańska. Mowa o opancerzonych rajtarach, muszkieterach, moździerzu oraz podstawce pułkownika Wintera. Teraz mogą już bronić Miasta bądź za pieniądze, bądź z pobudek patriotycznych. Skala to oczywiście 15mm, wypieki Wargamera. Ponieważ jest to armia w dużej mierze najemna, pomieszałem radośnie różne wzory z... różnymi wzorami. Te figurki to jedyna dobra strona choroby, przez którą nie mogłem na przykład pojechać na turniej do Wrocławia. Czas na powrót do zdrowia i malowanie kolejnych figurek. Tym razem będzie coś z klimatów wschodnich.



czwartek, 8 listopada 2018

Turniej Kings of War "Napa vol.2" - raport

W poprzedni weekend wziałem udział w turnieju Kings of War, zorganizowanym z okazji odzyskania przez Czechy niepodległości. Dwudniowy turniej odbył się w czeskiej Napajedla i był kolejną imprezą, którą o tej porze roku organizowała czeska grupa graczy. W dwa dni rozegraliśmy 5 bitew, wszstkie na 1918 punktów. Na imprezę w Napa planowałem pojechać już w zeszłym roku aledopiero teraz się udało plan zrealizować. Był to mój drugi, czeski turniej po zimowej wizycie w Brnie (klub Black Oil to marzenie gracza).

Do Czech wyruszyłem w sobotę rano. Droga zajęła mi niecałe dwie i pół godziny, po szerokich, pustych, rozświetlonych porannym słońcem drogach. Podczas jazdy słuchałem CounterCharge, wprowadzając się w stan mentackiej, przedbitewnej koncentracji.

poniedziałek, 5 listopada 2018

Regiment rajtarów RON | Reiter regiment PLC

Najpierw przedstawię nowy nabytek, czyli cztery podstawki rajtarów, trzy w pancerzach i jedna bez. Udało mi się je zrobić praktycznie od początku do końca w ciągu ostatniego długiego weekendu, mimo przeziębienia obniżającego siły i ochotę do pracy. 

Malowanie ma nieco ograniczone kolory w stosunku do pozostałych (szmatki na jeźdźcach tylko w żółtym i czarnym kolorze do tego sporo brązów - kolety, paski - oraz sporo pancerza). Monotonie przełamują za to koniki i ich rzędy, jednak znów pomalowane na dwa kolory: niebieski i czerwony (na zmianę olstra i rzędy), ale znów w dwóch różnych odcieniach. Pochwy czarne. Wydaje mi się, że wyszło sensownie i już nikt nie będzie krzyczał na mnie za bardzo za pstrokaciznę ;)

First of all, I would like to show new stuff. Four bases of reiters, including three with armour. They were done during last weekend despite me having terrible cold. 

I have limited colours: cloths on reiters to black and yellow, a lot of browns for light armours, hats and other leather stuff, and a lot of metal. And then to break monotony, some brighter tones on horses. I hope some historically oriented people would stop yelling at me ;) for too much colours and not in the right places.


RSS FeedRSS