niedziela, 30 czerwca 2019

Chłopaki i nieboraki

No, znów po baaardzo długim czasie dorwałem się do pędzla i w pierwszej kolejności zająłem się kończeniem różnych tematów, które leżą rozgrzebane od tygodni, miesięcy a nawet– o zgrozo – roku z okładem.

Dziś dwa spośród nich: D.U.Ż.Y.  i malutki - oba zielone ;)

Ten duży to trzech Juggernautów z Kromlecha. Zrobieni na 90% (z podstawkami włącznie) leżeli i czekali, aż zajmę się detalami, takimi jak kolorowe kabelki i głowy. Te pierwsze, nawiasem mówiąc, były tak upierdliwe, że znacznie wydłużyły czas prac nad modelami. By unaocznić Wam, jak duzi są ci chłopcy, postawiłem obok jednego z nich zwykłego orka. W planach jest jeszcze kupno miotaczy ognia (jeden już mam) i przyczepienie ich za pomocą magnesów.










 
Drugi temacik to nieboraki z samego końca łańcucha pokarmowego, czyli Gretchiny znane też jako Groty. Tu wszystko trwało znacznie szybciej. By odróżnić ich trochę od reszty towarzystwa zdecydowałem się na nieco inny odcień zieleni. Druga dziesiątka już czeka w kolejce. 

O dalszych planach wolę nie pisać - bo nie wiadomo co to będzie i kiedy ;)




środa, 26 czerwca 2019

Kirasjerzy francuscy - oficer

Czas na udokumentowanie skromnych postępów malarskich z okresu napoleońskiego w skali 1/72. Upał dzisiaj niemiłosierny, aż brak sił, żeby coś więcej napisać. W każdym razie do pomalowania mam w sumie 3 podstawki francuskich kirasjerów. Zacząłem od oficerskiej, bo spodobał mi się pomysł na te dwie figurki. Spieszony jeździec trzyma za uzdę oficerskiego konia. Sam oficer zaś lustruje teren przy użyciu lunety. 




środa, 19 czerwca 2019

Wojna domowa - epizod jedenasty


Ostatnich kilkanaście tygodni niewiele się działo na froncie malarskim Młodego ale ostatnio prace ruszyły mocno z kopyta. I to dosłownie, bo jesteśmy na końcówce prac związanych z budową aż dwóch regimentów kawalerii karasnoludzkiej. Tylko najbardziej szalone krasnoludy wpadają na pomysł jazdy na grzbietach dzikich bestii. Dlatego jedynie berserkerów stać na taki wyczyn i to ich kawalerię możemy oglądać na polu bitwy. Nie jest to jednak zwykła kawaleria, używającą koni czy kuców. Nie. To kawaleria na borsukach! Równie agresywnych i dzikich jak ich jeźdźcy. Z Młodym postanowiliśmy jednak temat trochę urozmaicić i korzystając z faktu, że miałem nadprogramowe modele dzików, jeden oddział (regiment składający się z dwóch troops) posadziliśmy nie na borsukach a na równie niebezpiecznych zwierzętach. Dzikach.

Ważne jest to, że samo wsadzenie berserkerów na dziki wymagało jedynie niewielkich prac polegających na zebraniu nadmiaru materiału od spodu siodła. Dlatego te prace wpisały się bardzo dobrze w całą ideę armii malowanej szybko (jak już pędzel trafił w dłoń malarza).

Konsekwentnie trzymamy się również niewielkiej ilości modeli na podstawkach (będą po 3 modele na każdej podstawce Troops t.j. 6 w regimencie składającym się z dwóch troops) oraz wzbogacania podstawek prostymi elementami wyposażenia kopalń (beczki, skrzynie itd.). W tej chwili zostało nam jedynie nałożyć stalowy kolor na elementy metalowe jeźdźców, potraktować ich wash'em i skleić całość. Podstawki, wraz z dzikami i borsukami są już gotowe. Trzeba się spieszyć, bo druga połowa patrzy na zajęty stół w salonie dość nieprzychylnym wzrokiem! Niedługo pokażemy Wam gotowe oddziały.

sobota, 15 czerwca 2019

Zerywia - Dalebor

Początkiem czerwca czytaliśmy w poście Gobosa o nowej polskiej grze, czyli Zerywii, którą, nota bene, nadal można (a nawet trzeba) wesprzeć finansowo, gdyż akcja crowdfundingowa jeszcze trwa. Dzięki uprzejmości osób związanych z tym projektem spotkała mnie niemała gratka - otrzymałem możliwość pomalowania jednej z miniatur, jakie można wykorzystywać w grze. Jest to Dalebor, Skąpany w Kadzi, jeden z bohaterów, którego Saga czeka na odkrycie wraz z nową grą. 


piątek, 14 czerwca 2019

HOTT+LOTR: Zielone ludziki | The men in green

Pierwszy wpis z cyklu. Pomysł chodził za mną od czasu, kiedy kupiłem podręcznik do HOTT'a (Hordes of The Things - fantastyczna wersja DBA, które było swego czasu u nas bardzo popularne). Niestety, wtedy GW miało w ofercie niewiele modeli do LOTRa (Lord of The Rings), ze względu na jakieś problemy z licencją, czy coś. W każdym razie, kiedy licencja została odnowiona i znów pojawiły się plastiki nie czekałem i kupiłem zestaw początkowy: Battle of Pellenor Fields.

For a long time I had an idea to implement LOTR (Lord of The Rings) miniatures into HOTT mechanics (Hordes of The Things - a fantasy version of popular DBA game). Unfortunately, GW had some issues with the license, so they lacked many of the miniatures. Now, they are again available and I took a shoot and bought Battle for Pellenor Fields. This is a first in a series of posts about this project.



RSS FeedRSS